Withings przesunął granice sposobu monitorowania naszego zdrowia. Tym razem to nie kolejna opaska, mata czy inny czujnik stykający się z naszym ciałem, a Withings U-Scan, czujnik montowany w muszli klozetowej, który ma za zadanie monitorowanie… naszego moczu.

Marka Withings to francuski producent sprzętu na granicy technologii i medycyny, który tworzy naprawdę świetne i funkcjonalne rozwiązania. Sam jestem użytkownikiem wielu ich produktów, np. wagi czy termometru i zegarka (Withings ScanWatch Horizon) a chłopaki w redakcji korzystają z maty do monitorowania snu (Withings Sleep Analyzer)  czy do monitorowania tętna. Każdy z nas jest bardzo zadowolony, a sama aplikacja daje naprawdę sporo informacji o stanie naszego zdrowia. Chociaż nie ukrywam, to dość dziwne doświadczenie, kiedy waga prosi Cię o aktualizację softu, a następnie, zanim pokaże parametr wagi, to najpierw wymaga podłączenia do sieci Wi-Fi, no ale to znak naszych czasów.

R E K L A M A

Co potrafi Withings U-Scan?

Withings w ramach targów CES 2023 pokazało nowe urządzenie, czujnik U-Scan, który idzie o krok dalej w świecie domowych urządzeń monitorujących stan zdrowia. Jak zresztą słusznie twierdzi Withings, monitorowanie moczu to doskonałe źródło informacji o naszym zdrowiu, z którego możemy sprawdzać prócz wszystkich popularnych parametrów, takich jak pH, poziomu nawodnienia, obecności tłuszczów, to nawet możemy uzyskać informacje, jeśli w naszym pojawi się nowotwór.

Withings U-Scan

Samo urządzenie wygląda trochę, jak opakowanie słuchawek TWS i montowane jest w muszli klozetowej. Co ważne, będziecie musieli to urządzenie raz na jakiś czas wyciągać, żeby je naładować i wymienić chłonny wkład. Ten drugi to będzie dodatkowy koszt, wynoszący około 30 EUR miesięcznie, a więc tanio nie jest.

Innym problemem, nad którym się zastanawiam, to profilowanie wyników. Sprawa pewnie nie będzie uciążliwa, ale będzie wymagała pewnie trochę zachodu, jeśli profilowanie będzie rozwiązane analogicznie do tego, ja kto działa np. w termometrze. W końcu, to nie zawsze Wy będziecie korzystali z toalety. W przypadku termometru po prostu wybieramy osobę, którą wcześniej zdefiniowaliśmy i zatwierdzamy wynik badania dla wybranego profilu. Tutaj pewnie będzie analogicznie, ale trzeba będzie o tym pamiętać po każdym badaniu.

Idąc dalej, do dość ciekawych sytuacji może dojść, kiedy dostaniemy bardzo słabe wyniki… naszego gościa. O ile prewencyjnie to świetna opcja, o tyle w kwestii prywatności również całkiem problematyczne.

Będziemy się mogli jednak o tym przekonać dopiero w drugiej połowie 2023 roku, bo to właśnie wtedy Withings planuje wypuścić U-Scan na rynek. Cena nie będzie niska i ma wynosić 500 EUR za samo urządzenie, a dorzucając do tego koszt wymiennego wkładu wysokości 30 EUR, robi nam się całkiem pokaźna sumka.

Koniec chrapania – Withings Sleep Analyzer sprawdzi, jak dobrze sypiam (pierwsze wrażenia)