W końcu się złożyło i mam okazje przetestować flagowy zegarek kultowej marki Withings. Przed Wami paka pierwszych wrażeń odnośnie Withings Scanwatch Horizon, który ocieka luksusem i który zrobił na mnie piorunujące wrażenie, mimo że wszystko jest w nim inne, niż w zegarkach lubię. Tym bardziej jestem ciekaw tego testu.

Nie wszyscy wiedzą, ale Withings to marka pochodząca z Francji. Mają w dodatku dość ciekawą przygodę właścicielską, kiedy to w 2016 roku zostali wykupieni przez Nokię, by w 2018 ponownie została wykupiona z rąk molocha i ponownie stała się niezależną marką. Chciałoby się rzec: i bardzo dobrze! Produkty od Withings mają kilka wyróżniających cech, a przede wszystkim śmiało można powiedzieć o jakości premium, balansowaniu na przestrzeni technologii, ale z mocnym naciskiem na monitorowanie zdrowia.

Withings Scanwatch Horizon

Dlatego też w ich palecie produktowej znajdziecie zegarki hybrydowe, z których są oczywiście najbardziej rozpoznawalni, ale nie zabraknie monitorów snu, wagi czy termometry. Wszytko to wykonane z dbałością o detale, przy pięknym, minimalistycznym stylu. Domyślam się, że trochę to brzmi, jak copy z katalogu produktowego Withings, ale szczerze jestem fanem ich produktów, podejścia do rynku i przede wszystkim bardzo charakterystycznego designu ich produktów: minimalistyczna elegancja.

R E K L A M A

Withings ScanWatch Horizon – luksusowy zegarek hybrydowy

Withings Scanwatch Horizon

Trochę przyszło mi poczekać, by w końcu przekonać się, o jakości ich produktów. W moje ręce trafił Withings ScanWatch Horizon, czyli najbardziej luksusowy produkt z całej gamy zegarków. Tym bardziej się ciesze na ten test, bo mój Apple Watch SE wieje totalną nudą i pomyślałem już jakiś czas temu, że czas na zmianę. Doskonałą opcją wydawał się Garmin Instinct 2 Solar, który jednak prezentował drugą stronę barykady. O ile Apple Watch SE był zbyt inteligentny, o tyle Garmin Instinct 2 był zbyt mało inteligentny. W dużym skrócie to ekran był zbyt mały w stosunku do moich potrzeb. Ponadto nie do końca nadawał się do noszenia do marynarki. W przypadku Withings ScanWatch Horizon z pewnością nie będzie problemu z drugim aspektem.

ScanWatch Horizon – bogactwo i luksus w pudełku

Withings Scanwatch Horizon

Zawartość pudełka jest przynajmniej mocno zaskakująca, bo czego można się spodziewać w pudełku z zegarkiem hybrydowym? Urządzenie, ładowarka i paka instrukcji. Nie w przypadku ScanWatch Horizon, bo tam mamy całe bogactwo akcesoriów i dodatków. Prócz oczywiście urządzenia, znajdziecie piękne, stalowe narzędzia do wymiany bransolety (i dodatkowy jej kawałek, do jej wydłużenia), dodatkowy silikonowy pasek i stelaż, by wygodnie przeprowadzić całą operację. Doskonałe wrażenia, bo nawet narzędzia są pięknie i jakościowo, by nie powiedzieć: luksusowo wykończone. Oczywiście nie zabraknie również ładowarki. Widać i czuć, że ten produkt dedykowany jest osobom, które dbają o najmniejsze detale i są gotowe za to dodatkowo zapłacić.

1G7A6560

Sam zegarek dostępny jest w dwóch kolorach: zielonym i niebieskim. Cechą charakterystyczną zegarków hybrydowych jest to, że funkcje smart stanowią dodatek, a nie trzon. To świetna opcja dla osób, które chcą taki zegarek nosić wraz z marynarką, ale nie chcą rezygnować z opcji smart, a tutaj ich nie brakuje, bo z tych najbardziej zaawansowanych to ScanWatch posiada:

  • mierzenie i monitorowanie pulsu
  • SPO2 i VO2Max
  • EKG

I oczywiście całą masę dodatków, jak śledzenie aktywności, powiadomienia, wodoszczelność, a przede wszystkim coś, co zabija Apple Watch w przebiegach: baterie, która powinna wytrzymać 30 dni wedle informacji od producenta.

Withings Scanwatch Horizon

Wszystko ukryte w tarczy, gdzie zlokalizowany jest niewielki wyświetlacz, który gdy jest wyłączony stanowi doskonałe uzupełnienie całości. Ekranem sterujemy koronką, którą oczywiście możemy przekręcać w dwóch kierunkach, a także ja wciskać (by potwierdzać swój wybór).

Withings ScanWatch – nie da się go nie polubić

Withings Scanwatch Horizon

Ironia polega na tym, że sam zegarek stylistycznie odbiega od tego, co osobiście sam lubie: bransoleta czy design nawiązujący do klasycznych zegarków. To okazuje się jednak bez znaczenia, bo jakość jego wykonania jest tak doskonała, że z przyjemnością noszę go na nadgarstku i pewnie będę przez najbliższe tygodnie, by przygotować dla Was pełną recenzję.

Dostaliśmy Shadow Bana od Google i od niemal 2 lat szukamy powodu. Mamy kilka tropów! #2