Jak się okazuje dobre boty mogą istnieć, tak twierdzi Twitter i dodaje nową opcję w swoim serwisie. Konta, które są prowadzone przez boty mają być oznaczane, aby łatwiej zweryfikować ich wiarygodność.

O jakie konta może chodzić? Twitter jako przykład podaje konta z prognozami pogody, które automatycznie tweetują informując o pogodzie, a co za tym idzie można je uznać za „dobre boty”. Po drugiej stronie oczywiście stoją spamerskie konta, rozprzestrzeniające nie tylko fake newsy, ale również złośliwe skrypty w postaci linków.

Twitter oznacza konta prowadzone przez boty

twitter boty

Testy takiej opcji trwają już od jesieni ubiegłego roku, a teraz jest ona udostępniana oficjalnie. Jeśli więc traficie na takie oznaczenie, będziecie mogli łatwiej zrozumieć, czy konto, które chcecie obserwować, albo wejść w jakąkolwiek interakcję, jest botem czy autentycznym kontem.

R E K L A M A

Kiedy te konta informują, że są zautomatyzowane, lepiej rozumiesz ich cel podczas interakcji z nimi.

-czytamy w informacji Twittera.

Nie jest to jedyna nowość na Twitterze. Serwis ostatnio wprowadza sporo zmian, które mają ułatwić korzystanie z portalu, ale również poprawić bezpieczeństwo użytkowników. Ostatnio Twitter zapowiedział wprowadzenie nowego wariantu postów. Miałyby to być „Artykuły”, czyli o wiele dłuższe niż dotychczas formy postów. Będzie to rewolucyjna zmiana, bo jak wiadomo Twitter słynie z bardzo krótkich postów.

Twitter: łapka w dół

Kilka dni temu zaprezentowano również testowaną opcję „łapek w dół”. To, co zniknęło z serwisu YouTube, ma pojawić się właśnie na Twitterze. Głosowanie „w dół” ma pomóc porządkować swoją tablicę i spychać niżej posty, których nie chcemy widzieć. Algorytmy mają uczyć się naszych zachowań i podrzucać nam później właściwe posty.

Inną nowością jest wprowadzenie zmiany prędkości wyświetlanych na Twitterze filmów. Dostępne będzie kilka wariantów przyspieszenia, ale także spowolnienia filmików.

Jak widać Twitter się zmienia, miejmy tylko nadzieję, że na lepsze. Facebook już wielokrotnie pokazał i pokazuje dalej, że zbyt rewolucyjne zmiany mogą tylko zepsuć ogólny odbiór portalu, a już na pewno zmienić jego funkcjonalność.