PKP, szczególnie zimą, raczej nie słynie z punktualności. Polscy inżynierowie Politechniki Warszawskiej mają pewien pomysł, aby usprawnić ruch na torach – a przynajmniej wtedy, gdy na trakcjach elektrycznych znajduje się lód.

Polskie Koleje Państwowe (PKP) = Opóźnienie. Ameryki ani szyn na nowo nie odkryłem, Problem zauważalny jest, gdy zima „zaskoczy drogowców”. Tyczy się to nie tylko samochodów i okropnych warunków na ulicach, ale również podróży, która wymaga współpracy z trakcjami elektrycznymi. W momencie, kiedy pantograf pociągu jest oblodzony, może to spowodować trwałe uszkodzenie pędzącego pojazdu. PKP Energetyka pracuje nad pewnym projektem  z wykorzystaniem automatycznej stacji pogodowej w celu zniwelowania ogromnego problemu.

PKP

PKP z interesującym projektem, który ma zapobiec zlodowaceniu trakcji elektrycznych

Koncepcja jest taka, aby rozgrzać drut trakcyjny do odpowiedniej temperatury. Nie może on być czerwony jak cegła, a jego poziom ciepła musi być optymalny i w ramach granic technicznych oraz ekonomicznych. Wszak – to ogromna sieć połączeń w całej Polsce. Największym problemem są zmiennie temperatury w ciągu dnia/nocy. W dzień często termometry wskazują +1 stopnia Celsjusza i pada deszcz lub topiący się śnieg, który osadza się na wszystkim, co napotka na swojej drodze. W nocy mamy przymrozki oraz mniejszą częstotliwość kursowania pociągów, co w efekcie daje zlodowacenie i pyk – ogromne opóźnienia w kursowaniu. Piotr Obrycki, dyrektor Biura Badań i Rozwoju PKP Energetyka w rozmowie z WNP przybliżył cały problem oraz powiedział parę słów jak go można rozwiązać.

W naszym rozwiązaniu chodzi o zasymulowanie przejazdu pociągu i wymuszenie przepływu prądu w sieci. Umiejętnie tworzymy różnicę potencjałów, zamykamy pętlę grzania, najlepiej robi się to na liniach dwutorowych. Prąd płynie i podgrzewa drut jezdny. Nie trzeba posyłać w teren pociągu sieciowego i elektromonterów do usunięcia powstałego lodu za pomocą specjalnych kołowrotków toczonych po drucie. Chcemy zastąpić to manualne działanie rozwiązaniem opartym o działanie automatyczne. Aby trafnie wybrać moment, kiedy należy wzbudzić przepływ prądu i ogrzać drut, potrzeba dobrej prognozy i wiedzy dotyczącej jego bieżącej temperatury. O te informacje zadba stacja pogodowa, nad którą pracujemy razem z Akademią Górniczo-Hutniczą. Sprawdzi ona, czy na drucie trakcyjnym jest szron, śnieg lub lód, a po włączeniu przepływu prądu, czy drut podgrzał się na tyle, że będziemy mogli ten przepływ ograniczyć.

Kolej

Eksperyment z pierwszymi testami już zimą 2023 roku

Koleje mają sprawniej działać dzięki temu wynalazkowi, a pierwsze testy mogą odbyć się jeszcze tej zimy. Stacja pogodowa już stoi,  czas na przekształtnik, nad którym sprawuje piecze firma ABB. Będzie on  miał prąd ciągły 1,1 kA i moc ciągłej blisko 4 MW. Projekt, kosztujący 9 mln złotych jest rozwijany od 3 lat i jeśli wszystko dobrze pójdzie, pierwsze testy odbędą się jeszcze tej zimy na terenie województwa opolskiego. Podobne rozwiązanie zostało wykorzystane na terenie Włoch, Słowacji czy Rosji, jednak drut grzał się do wysokich temperatur o wysokości 20-25 stopni Celsjusza. Polski projekt ma na celu kontrolowanie ciepła. Wystarczy 1 stopień Celsjusza, aby lód się roztopił.

Faktycznie – to innowacyjny projekt PKP, który na pewno mógłby zimą nieco pomóc, aby opóźnień oraz usterek kolei był mniej, ale nie ukrywajmy — to nie jedyny problem. Już nie będę znęcał się nad postępem niektórych prac i tego, co się dzieje na warszawskim odcinku Warszawa Wawer — Warszawa Zachodnia. Sama koncepcja z punktu technologicznego jest bardzo interesująca i mam nadzieję, że eksperyment powiedzie się, a pierwszego jego efekty zostaną ujawnione jeszcze w 2023 roku,  a nie w 2033 roku.

Hakerzy wykradli dane użytkowników PayPal. Sprawdź skrzynkę pocztową!