Dobrych gier strategicznych nigdy dość! Nadciąga Gord.

Należę do grupy osób, które czekają na drugą część gry „Frostpunk”. Pierwszą odsłonę już przeszedłem, razem z dodatkami. Przyznaję, że niektóre scenariusze mnie zaskoczyły i zmusiły do planowania kolejnych kroków. Było to coś, czego dawno nie doświadczyłem w grach strategicznych. A mam w zwyczaju testować większość nowości, które wydadzą mi się ciekawe. Dlatego z zainteresowaniem obserwuję rozwój produkcji noszącej tytuł „Gord”. Odpowiada za nią polskie studio Convenant.dev, które zostało założone w 2020 roku. To ma być ich pierwsza produkcja i muszę przyznać, że zapowiada się całkiem przyzwoicie. Oczywiście wszystko zależy od tego, co pojawi się w momencie premiery.

Przykładowe miasto z gry "Gord"
fot. Convenant

Jednak już teraz jestem kupiony pomysłem. City builder, który został umieszczony w świecie dark fantasy? Bez wahania wrzucam na listę życzeń i czekam na informację o premierze.

Niech jeszcze zostanie przystosowane do Steam Decka, wtedy kupię, gdy tylko będzie dostępne! Co jeszcze obecnie wiadomo na temat „Gord”? Dla mnie kluczowe jest to, że produkcja ma być nastawiona na survival. Jestem już trochę zmęczony tytułami, w których rozbudowuję miasto, ale w sumie to niewiele mi grozi. Może jakaś katastrofa naturalna, ale często dodawana w taki sposób, aby stosunkowo łatwo się po niej podnieść. Tęsknię za wyzwaniami, podobnymi do tych, jakie rzucały mi wczesne edycje takich gier jak „The Settlers” lub — nieodżałowanego! — „Sim City”. Liczę na to, że „Gord” również zmusi mnie do różnych działań na rzecz mojej wirtualnej osady. Mam na myśli nie tylko odpieranie ataków wrogo nastawionych istot, ale także konieczność dbania o mieszkańców.

R E K L A M A

Według zapowiedzi, w grze ma zostać dodany system poczytalności i brzemienia. Oznacza to, że choroby, śmierć oraz inne szeroko rozumiane zagrożenia negatywnie odbijają się na kondycji osadników. Jeśli dojdzie do załamania nerwowego danej postaci, to może ona nawet opuścić osadę!

Nie ukrywam, że lubię takie systemy. Bardzo przypadła mi realizacja z „Forstpunka”, w którym przy niskim stanie zadowolenia mieszkańców, dochodziło do buntów. Co szybko mogło doprowadzić do upadku osady. Z obejrzanych przeze mnie materiałów „Gord” zmierza w trochę innym kierunku. Ta produkcja jest mocniej nastawiona na konkretne jednostki oraz ich kondycję psychiczną i fizyczną. Nie wygląda to na tak wielowarstwową strukturę, jak w grze „RimWorld”, ale w kontekście mrocznego, niebezpiecznego świata może się sprawdzić. W „Gord” niezwykle istotne jest zabezpieczenie określonego obszaru, wręcz wyrwanie go z zaciśniętych szponów ciemności.

Bardzo podoba mi się zaprezentowany w „Gord” klimat. Ogniska w osadzie oraz pochodnie, które trzymają w dłoniach żołnierze. Odkrywanie kolejnych obszarów mapy niesie ze sobą deszczyk emocji. We wrześniu został opublikowany gameplay, który koncentruje się na eksploracji. Zachęcam do jego obejrzenia!

Gra "Gord" osadzona jest w mrocznym i niebezpiecznym świecie
fot. Convenant

Moim zdaniem widać tutaj kilka interesujących aspektów. Dowodzenie jednostkami jest przyjemnie zrealizowane, a magia tylko dodaje wszystkiemu polotu.

Możliwość poznania mapy i wcześniejszego zareagowania na czające się niebezpieczeństwa, na pewno jest interesującą aktywnością. Szczególnie gdy brakuje zasobów lub w osadzie nie dzieje się nic ciekawego. Właśnie! Wydarzenia! „Gord” ma oferować system zadań, który będzie dodatkowo napędzał rozrywkę. Taka forma angażowania gracza zazwyczaj się sprawdza. Kluczowa jest różnorodności oraz skomplikowanie wyzwań, które otrzymuje osoba siedząca przed ekranem. Dla mnie dobrym system jest to, co zaproponowali twórcy „Against the Storm”. Proste i jasne zadania, których realizacja wymaga odpowiedniej rozbudowy osady. Bez konkretnych budynków nie da się po prostu zrealizować zleceń. Jeśli „Gord” pójdzie w tym kierunku, to ja będę zadowolony.

Ostatnim elementem, który sprawił, że „Gord” trafił na moją listę życzeń, są proceduralnie generowane mapy. Ja wiem, że dzisiaj praktycznie co druga strategia się tym chwali, ale uważam, że ta polska gra będzie w stanie to odpowiednio wykorzystać. Kluczowa jest tutaj dostępna zawartość i klimat.

„Gord” ma prezentować świat dark fantasy oraz czerpać z mitologii słowiańskiej. Takie połączenie może skutkować przytłaczająco mrocznymi mapami! Ich eksploracja oraz poznawanie rozsianych po nich historii powinno być wystarczająco zróżnicowane. Przynajmniej na kilkanaście rozgrywek. Szczerze mówiąc, oczekuję tutaj pewnej formy narracji, która sprawi, że rozbudowa osady nabierze interesującego wymiaru. W „Gord” chciałbym stworzyć przestrzeń związaną z otaczającym ją światem. Samo dokładanie kolejnych budynków oraz dróg to trochę za mało. Uważam, że jakaś interesująca historia powinna mnie zatrzymać na dłużej przy tej produkcji. A jeśli będę mógł poznawać różne opowieści w formie scenariuszy, to już w ogóle będę zachwycony!

Ja dodałem „Gord” na moją listę życzeń. Czekam na kolejne materiały z rozgrywek i liczę na to, że do mojej kolekcji gier trafi ten mroczny city buildier.

Polskie 11 Bit Studios pracuje nad Frostpunk 2! Jest pierwszy, doskonały trailer