Chyba nie mamy czytelnika, który nie dysponowałby własnymi słuchawkami. Taki też jest Koss ESP/950, który trafiły do mnie na testy.

Możliwe jednak, że całkiem sporo z nich nigdy nie słyszało o słuchawkach elektrostatycznych. To technologia, która wykorzystywana jest od lat, ale raczej w droższych i lepszych modelach. Taki też jest Koss ESP/950, który trafiły do mnie na testy.

Koss ESP/950

Koss to legendarna, amerykańska firma, która już za trochę ponad rok, obchodzić będzie 70-lecie swojego istnienia. Na przestrzeni lat firma wypracowała renomę i stworzyła wiele kultowych modeli, jak chociażby testowane przeze mnie jakiś czas temu Koss Porta Pro Wireless.

R E K L A M A

Koss ESP/950

W 1989 roku firma Koss wprowadziła na rynek swój sztandarowy program — dożywotnią gwarancję dla produkowanego przez siebie sprzętu. Nie cofnąłem się w czasie o 40 lat bez powodu, rok po wprowadzeniu programu dożywotniej gwarancji na rynku zadebiutowały Koss ESP/950 – tak, to ten model, który jest przedmiotem testów. Podobno zwycięskiego składu  się nie zmienia — skoro tak, możecie się domyślać z jak wielką legendą muszę się zmierzyć, skoro jest na rynku już od 40 lat!

Koss ESP/950

Koss ESP/950 nie przypominają zwykłych słuchawek. To nauszne słuchawki o otwartej budowie i minimalnym tłumieniu, wykorzystujące membrany elektrostatyczne o dużej powierzchni. Do ich pracy niezbędny jest zasilacz z zewnętrznym źródłem energii.

Nie mają funkcji bezprzewodowych, aktywnej redukcji dźwięku i nie występują w pstrokatych kolorach. Potrafią jednak sprawić, że zobaczysz jaki kolor naprawdę ma muzyka.

Zawartość zestawu

Wspominałem, że testowany sprzed nie przypomina innych słuchawek na rynku. Tyczy się to również zestawu, w jakim jest dostarczany. To w zasadzie skurzany kuferek transportowy (przypominający torbę na kamerę VHS prosto z ubiegłego wieku), który zabezpiecza sprzęt i pozwala go magazynować. Ma jednak sporo kieszeni i dodatkowego miejsca, gdyby przyszło nam dołożyć coś do i tak bogatego zestawu fabrycznego.

Koss ESP/950

W jego skład wchodzą słuchawki elektrostatyczne Koss ESP/950, dedykowany zasilacz o symbolu E/90. Sam zasilacz można podpiąć zasilaczem (a jak!) sieciowym lub adaptorem mieszczącym 6 baterii R14 – oba znalazły się oczywiście w zestawie.

Koss ESP/950

To wszystko wystarczyłoby, by uznać zestaw za bogaty. Koss postanowił dołożyć jednak kabel RCA — Jack, RCA — RCA oraz Jack -Jack. Na deser producent przygotował przedłużkę interfejsu, który łączy słuchawki z zasilaczem — to tak, gdybyśmy chcieli usiąść wygodnie w ulubionym fotelu.

Koss ESP/950

Pierwsze wrażenia

Gdy pierwszy raz zobaczyłem zestaw, byłem trochę zaskoczony. Przez chwilę miałem dziwne wrażenie, że przez pomyłkę ktoś mi wysłał kuferek z kamerą VHS z dawnych czasów. To skutek tego, że słuchawki zostały zaprojektowane i wypuszczone na rynek w 1990 roku.

Koss ESP/950

Słuchawki mają swój własny styl, który, mimo iż czerpie z dawnych wzorców dziś świetnie się sprawdza. Trochę przytłoczyła mnie ilość dodatkowych akcesoriów i kabli w zestawie. Zdążyłem się przyzwyczaić już do tego, że kupując nowy telefon, nie ma tam nawet ładowarki. W przypadku elektrostatycznych słuchawek Koss jest zgoła inaczej. Oczywiście każdy z tych elementów jest ważny i nie dodano go, by zrobić na nas tylko wrażenie. To udaje się nawet i bez tego ;) .

Wykonanie

Słuchawki i zasilacz wykonane są z plastiku i metalu. Wszelkie elementy są spasowane w poprawny sposób. Nic tu nie trzeszczy ani nie skrzypi. Mimo wszystko nie można powiedzieć, że sposób, w jaki słuchawki zostały wykonane, nie wskazuje na produkt z kategorii premium. Wiąże się to jednak z tym, ze konstrukcja ta powstawała w czasach, w których sprzęt miał przede wszystkim działać i zaskakiwać brzemieniem. Ta sztuka udała się za to znakomicie!

Koss ESP/950

Wygoda i użytkowanie

Sposób, w jaki wykonane słuchawki przekłada się jednak na wygodę użytkowania. Wizualnie słuchawki nie porywają nas jakoś szczególnie, mimo iż mają swój ciekawy styl. Dzięki temu, ze projektanci wykonali je z plastiku, model ten jest lekki, a przez to pozwala na wielogodzinne sesje odsłuchowe.

Dodatkowo otwarta konstrukcja nie pozwoli zagrzać i zapocić uszu, co jest zawsze sporym dyskomfortem dla mnie. To wszytko w połączeniu z wygodnym, regulowanym w dwóch płaszczyznach pałąkiem pozwala niemal zapomnieć o tym, że mamy coś na głowie.

Koss ESP/950

Elektrostatyczna konstrukcja membran zmusiła producenta do zastosowania zewnętrznego zasilacza, który otrzymujemy w zestawie. Zasilacz to sporych rozmiarów kostka, która definiuje otoczenie, w którym przyjdzie nam używać słuchawek. Na pewno nie jest to więc sprzęt dla fanów mobilności i podróży. Sam zasilacz można podłączyć do sieci energetycznej lub wykorzystać dodatkowy adapter na 6 baterii R14. Można więc zabrać sprzęt z dala od domu czy biura.

Koss ESP/950

Samo sprzęgnięcie zasilacza i słuchawek ogranicza się jedynie do połączenia obu dedykowanym kablem. Co ciekawe na wzmacniaczu/zasilaczu umieszczono obok przycisku on/off również potencjometr głośności. Można nim sterować poziomem wzmocnienia osobno dla obu kanałów.

Odsłuch

Graj muzyko — cytowałem w myślach słowa Leo Bonharta, gdy złożyłem zestaw w sprawną całość. Zacząłem klasycznie i dość prosto — od „Brytyjskiej inwazji”. Sprawdziłem kawałek Dusty Springfield — I Close My Eyes and Count To Ten. Nie zdążyłem jeszcze policzyć do dziesięciu, gdy dotarło do mnie jak niesamowite są testowane Koss ESP/950. Pisząc niewybrednie i kolokwialnie — te słuchawki pozamiatały artystkę. Nawet niewybredne ucho słyszy tu, że Dusty nie zawsze była taka „Dusty”, jaką by się chciało.

Folk Rock, czy raczej Pop — jak teraz określilibyśmy ten kawałek, szybko ustąpił czemuś, co jest od wielu już lat moim muzycznym benchmarkiem: The Soul Children — Don’t take my kindness for weakness. Soulowy energetyk pozwolił mi uwierzyć, że faktycznie delikatność elektrostatycznego basu nie jest słabością. To prawdziwa życzliwość, której nie wolno inaczej odbierać.

Prawdziwie folkowy Phil Ochs w utworze Power and the Glory maszerując ze mną przez zielone pola chwały, sprawił, że złapałem zadyszkę. Niewątpliwie pomogły mu w tym szybko wybrzmiewająca gitara wraz z niezwykłym westernowym i galopującym wokalem. Na takiej wycieczce poległo sporo sprzętu, który testowałem. Koss to jednak słuchawki o niespożytej energii!

Koss ESP/950

Podczas odsłuchu da się zauważyć, jak energicznie i responsywnie grają słuchawki. Każdy instrument jest odseparowany w wyraźny sposób. Tworząca się scena jest niezwykle szeroka, czasami można nawet zapomnieć, że na uszach nadal ma się słuchawki. Dźwięk jest krystaliczny i ostry, ale w analityczny sposób, dzięki czemu jeszcze bardziej zbliżamy się do tego co pragnęli oddać mam muzycy.

Pasmo dźwiękowe w dole jest wyraźne i odczuwalne, ale w pewien sposób delikatne — dlatego właśnie nie chcę, by ktoś pomyślał, że to słabość tych słuchawek. Dolne i środkowe pasmo jest dobrze względem siebie zdystansowane, żadne nie wyróżnia się jednak specjalnie na tle drugiego. Góra jest dość charakterna, ale szybko da się to polubić. W tej górze właśnie zawiera się energia, o której pisałem wcześniej.

Wrażenia końcowe

Wspominałem, że Koss ESP/950 to pierwsze słuchawki elektrostatyczne, jakie trafiły do mnie na dłużej. Na rynku jest kilka innych ciekawych konkurentów. Żaden z nich jednak nie jest oferowany w tak przystępnej cenie (około 5000 zł).

Koss ESP/950

Do niewątpliwych zalet należą te wiążące się z legendarną marką, jakością wykonania oraz dożywotnią gwarancją, która świadczy jak bardzo dopracowany, jest sprzęt amerykanów. Testowany model to 40-letnia konstrukcja, której brak następcy. To również świadczy o tym, jak doskonały to sprzęt.

Jest też coś, co początkowo można uznać za wadę. Czyli materiały, z jakich wykonano słuchawki. Z czasem i przy dłuższym odsłuchu zaczyna się to jednak traktować jako zaletę, która znacznie poprawia komfort używania (noszenia). Humor poprawia również, bogaty zestaw akcesoriów i skurzany kuferek, który zabezpieczy sprzęt.

Koss ESP/950

Oczywiście w przypadku słuchawek najważniejszym aspektem jest jednak to jak słuchawki grają. To największa zaleta tego modelu. Unikalny, energetyczny i precyzyjny charakter na pewno spodoba się wszystkim — zarówno początkującym melomanom jak również osobom ze znacznie bardziej wybrednym słuchem.

Specyfikacja

ESP/950

Physical Specifications

  • Size of earup: Approximately 150 mm h x 100 mm w x 40 mm d (including cushions)Cushions: Large foam filled leatherette type for high ambient noise isolation and conformance to facial structure.
  • Headband: Extendable, stainless steel band with self adjusting, pivoting yokes and headband release mechanism.
  • Conforms to any head size.
  • Headband cover: wide leatherette style vinyl with 12 mm thick polyethylene foam padding.
  • Yokes: Horizontal and vertical pivoting with integral headband lock and detach mechanism for convenient storage.
  • Weight: 12.45 oz. (353 gm)
  • Cord length: 47 inches (119.4 cm)
  • Extension cord length: 72 inches (182.9 cm)

Electroacoustial specifications

  • Frequency response: 8 Hz to 35,000 Hz
  • Sensitivity: 104 dB, 100 Vrms differential input at 1 kHz
  • Diaphragm radiating surface area: 7 sq. in. (45.6 sq. cm)
  • Diaphragm: Ultra-low mass 1.5 micron C grade polyester film electron beam coated with a proprietary semi conductive material 250 A thick
  • Acoustic design principal: Circumaural open air design incorporating minimal acoustic damping

E/90 ENERGIZER/AMPLIFIER

Physical Specifications

  • Dimensions: 65 mm h x 110 mm w x 115 mm d
  • Weight: 17 oz. (482 gm)

Electrical Specifications:

  • Frequensy response: 1.6 Hz to 50,000 Hz (-3dB points) 100 Vrms differential output
  • Distortion (THD + NOISE): 0.001% at 1 kHz and 100 Vrms differential output
  • Input Impedance: 100k ohms
  • Input level: 1 Vrms (for full power output)
  • Voltage amplification: 60 dB
  • Audio output voltage: 600 Vrms differential, 2300 Vrms push-pull with soft limiting
  • Channel Separation: -80 dB at 1 kHz, 100 Vrms differential output
  • Signal to Noise: -100 dB at 100 Vrms output
  • Bias voltage supply: 600 VDC
  • Signal Plarity: Absolute Phase (non-inverting)
  • Volume control: Dual concentric continuous audio taper high quality potentionmeter with split shaft for balance
  • Indicators: Combination Power ON and battery condition dual-color LED Switches: Power ON/OFF rocker switch
  • Input jacks: (a) RCA type (L & R): (b) 2.5 mm stereo: (c) AC/DC adaptor/Battery pack
  • Power consumption: 320 mA DC current at normal listening levels.

Instrukcja obsługi w formacie PDF.
Link do strony produktu w witrynie Koss.

Galeria zdjęć