Co jakiś czas docierają do nas informacje na temat komet, które naukowcy właśnie odkryli. Niemalże za każdym razem od razu zawierane jest sprostowanie, że ta kometa nic złego nam nie zrobi bo nie trafi na trajektorę lotu Ziemi. Poza rzecz jasna wyjątkami, które mówią o obiektach, jakie mogą zbliżyć się do nas dopiero za ileśset lat. To jednak nas raczej ani ziębi, ani grzeje.

Sam jestem zdania, że jak już ma nas trafić jakaś kometa, to na pewno się o tym nie dowiemy wcześniej. Nawet jeśli naukowcy by to wiedzieli. Powód jest jasny – panika wykończyłaby ludzkość zanim obiekt trafiłby w Ziemię. Teraz jednak odkryto kometę, która zmierza w stronę Układu Słonecznego.

Nowoodkryta kometa zmierza w kierunku Słońca

Odkryta kometa ma ponad 160 kilometrów szerokości. Nie trzeba nawet dzieciom tłumaczyć, co taki obiekt zostawiłby z naszej planety, gdyby doszło do trafienia. Naukowcy trafili na niego na początku tego roku, jednoznacznie stwierdzając, że z takim kolosem nie mieli do czynienia nigdy wcześniej.

Gitantyczna kometa kieruje się w stronę Układu Słonecznego. I to już budzi grozę. Jednak do czasu kiedy przypomnimy sobie o tym jak wielki jest Układ Słoneczny, w którym przyszło nam wegetować. Okazuje się, że trajektoria lotu komety jest taka, że nie zbliży się ona do nas bardziej niż Saturn, czyli szósta planeta od Słońca, znajdująca się prawie półtora miliarda kilomentrów od Ziemi.

Zobacz genialne wideo 4K z kometą Neowise w roli głównej

Kometa Bernardinelli-Bernstein (bo tak nazywają się astronomowie, którzy ją odkryli) swoje maksymalne zbliżenie do Słońca osiągnie za 10 lat, w 2031 roku. Oznacza to, że naukowcy wykorzstają wtedy najnowsze obserwatirum Vera C. Rubin. Budowane jest ono w Chile i lada chwila ma być oddane do użytku. Otwarcie planowane jest na 2023 rok, a dwuletnie opóźnienie powstało z powodu szalejącej pandemii Covid-19. Otwarcie obiektu pozwoli na badanie komety Bernardinelli-Bernstein za 10 lat i poznanie szczegółów na jej temat. Miejmy nadzieję, że obserwatorium nie będzie tym, które trafi na kometę wprost lecącą w stronę Ziemi.

Kosmos stopniowo odkrywa przed ludźmi kolejne tajemnice, a to czego nie odkryliśmy zapewne niejednokrotnie jeszcze nas zaskoczy. Pojawiające się komety tylko to potwierdzają. Mimo obaw przed tym, co możemy odkryć, ciekawość ludzka jest tak duża, że silniejsza od strachu.