Oto jest wielkie wydarzenie. Mam w końcu klawiaturę mechaniczną, która wyparła wszystkie inne. Poznajcie Keychron K2, moją nową, ulubioną i przede wszystkim główną klawiaturę, na której pracuje na co dzień.

Moje przygody z klawiaturami mechanicznymi, to było pasmo wzlotów i upadków. Wszystkie produkty, które testowałem przez ostatnie lata, nigdy nie kończyły z berłem pierwszeństwa, wymieniając moją ulubioną klawiaturę wysypową od Apple. A to za wysoki skok, a to za mała precyzja, a to problem z rozmieszczeniem klawiszy. Zawsze było coś, a klawiatura to dla mnie jak dla małpka dla budowlańca, ekhm, tzn. jak wkrętarka dla stolarza czy pędzel dla malarza. Pracuje dużo z klawiaturą w ramach swojej pracy zawodowej jak i dailywebowej. Musi być wygodnie, musi być sprawnie i jak najbardziej efektywnie. Nie licząc właściwie ostatniego mechanika od Logitech, to nie było klawiatur mechanicznych, które zostały ze mną na dłużej. To jednak się zmieniło, bo od 1,5 m-ca pracuje na Keychron K2 i nie wyobrażam sobie wrócić do poprzednika.

Keychron wprost z Kickstartera

Zacznijmy jednak od samego początku, bo sam producent klawiatury dla osób, które nie śledzą trendów na bieżąco, może być zagadką. Otóż marka Keychron wystartowała na Kickstarterze (jeszcze pod nazwą Keytron). To była moja pierwsza zrzutka na tej platformie, bo kupiłem pomysł klawiatury mechanicznej, ale w wersji slim. Od zawsze miałem problem z tym, że duży skok klawiatury to zaleta, ale kupowałem bezwzględnie ideę mechanicznych przełączników, które zdecydowanie lepiej sprawdzały się do pisania. Keytron K1 wydawał się więc idealnym rozwiązanym łączącym wszystkie zalety i usuwający wszystkie potencjalne wady.

R E K L A M A
Keychron K2
Klawiatura Keytron K1

Keytron K1 jednak ostatecznie mnie do siebie nie przekonał i wylądował w naszej redakcji u Łukasza, który sobie pracę na niej cenił. W tamtym momencie porzuciłem ideę klawiatury mechanicznej, bo skoro nie ma sprzętu, który godnie zastąpiłby mi klasyczną, wysypową klawiaturę od Apple, to po co na siłę szukać? Warto zaznaczyć, że z rozwiązaniem od Apple było mi bardzo komfortowo, jednak ciekawość pchała mnie do odnalezienia tej mitycznej klawiatury mechanicznej, która naprawdę bez zawahania mogła zastąpić aktualną.

Byłem zdumiony jak wiele zmieniło się po tych kilku latach w portfolio Keychron

Okazało się po kilku latach, że nie dość, że marka zmieniła nazwę na Keychron, to i ma całkiem pokaźne portfolio swoich produktów, w przeróżnych wariantach. Pomyślałem, że to może czas na sprawdzenie, co i jak bardzo zmieniło się w portfolio i tym sposobem w moje ręce trafiła do testów klawiatura Keychron K2, która moim skromnym zdaniem wygląda obłędnie. Ciemnię kolory, charakterystyczna pomarańcz na przycisku ESC i opcjonalny do podmiany przycisk podświetlenia.

Keychron K2

Keychron K2 – co w opakowaniu?

Otrzymałem wariant, który moim zdaniem ma największy sens, jeśli jesteście fanami minimalizmu, tj. wersja z białym podświetleniem. Co istotne, producent nie rozdziela wersji dla macOS czy Windows, tylko nadzwyczajnej w świecie dołącza capsy, które możecie podmienić, zależnie od wersji systemu operacyjnego, z którego korzystacie.

  • Klawiatura oczywiście
  • Porządny przewód do ładowania USB-A / USB-C
  • Kilka zapasowych klawiszy dla wersji Win (domyślnie macOS)
  • Pomarańczowy klawisz podświetlenia (gdyby klasyczny szary Wam nie pasował)
  • Narzędzie do wyjmowania klawiszy
  • Papkierkologia, w tym plansza z rozkładem klawiszy

Klawiatura przyszła w bardzo zgrabnym czarnym pudełku, na którym znajdował się mieniący się logotyp z oznaczeniem produktu. To są te małe drobiazgi, które powodują uśmiech na twarzy, każdego gadżeciarza, począwszy od zobaczenia pudełka. W środku oczywiście sama klawiatura, zestaw capów i narzędzie do ich sprawnej wymiany, bardzo porządnej jakości kabel USB-C do ładowania klawiatury. Prócz tego, także szybka, jednostronicowa instrukcja, w jaki sposób korzystać z klawiatury, z jej charakterystyką i najważniejszymi skrótami klawiszowymi, związanymi ze sterowaniem urządzeniem.

Keychron K2

Nie czytam instrukcji, nigdy. Gdybym jednak czytał, to pewnie nie straciłbym 30 minut życia

Otóż pierwszy problem, który napotkałem po rozpakowaniu klawiatury, to jej podłączenie do komputera. Założyłem (błędnie), że klawiatura automatycznie po przełączeniu w tryb Bluetooth będzie wykrywalna i gotowa do połączenia. Jak się jednak okazało (i co zresztą było napisane w instrukcji), należało wybrać skrót Fn + 1/2 lub 3, by sparować ją z jednym z trzech urządzeń i przypisać pod konkretny klawisz. Sklep Shelter, który dostarczył klawiaturę do testów, szybko jednak przyszedł z pomocą i klawiatura stała się gotowa do użytku.

Zanim przejdziemy do wrażeń z pisania na niej, to jeszcze omówienie tego, jak klawiatura jest zbudowana. Przede wszystkim jeśli chodzi o porty i guziczki, to mamy wszystko to, co niezbędne i nic więcej: port USB-C do ładowania urządzenia lub podpięcia go do komputera przewodem. Po lewej stronie Keychron K2 znajdziemy także przełącznik między Windows a macOS, czyli sprawnym ruchem możemy się przepiąć między systemami operacyjnymi i urządzeniami (fn+1/2/3 i przełącznik Win/mac). Jest także trzystopniowy przełącznik do wyboru: wyłączenie urządzenia, opcja Bluetooth lub przewodowa.

fl8UE scaled

Z dołu urządzenia w narożnikach mamy gumowanie, które nie pozwoli klawiaturze swobodnie przemieszczać się po biurku i mogę zapewnić, że spełnia ono swoje zadanie, a testowałem z mnogimi powierzchniami. Dla osób, które chciałyby nieco bardziej ergonomicznej pozycji są składane nóżki, by zmienić kąt nachylenia względem nadgarstków.

qdOJn scaled

Keychron K2 – specyfikacja

  • Liczba klawisze: 84 klawisze
  • Przełączniki: przełączniki Gateron niebieski / czerwony / brązowy
  • Liczba klawiszy multimedialnych: 12
  • Główny materiał korpusu (seria A, B): ABS
  • Główny materiał korpusu (seria C): aluminiowe ramki i dolna rama ABS
  •  Materiał klawiszy: ABS
  • Układ: ANSI
  • System: Windows / Android / Mac / iOS
  • Bateria: akumulator litowo-polimerowy 4000 mAh
  • Czas pracy BT (wyłączone podświetlenie): do 240 godzin
  • Czas pracy BT (pojedyncza dioda LED): do 68 godzin
  • Czas pracy BT (RGB): do 72 godzin
  • Czas ładowania: około 3 godzin
  • Połączenie: Bluetooth i kabel typu C.
  • Wersja Bluetooth: 5.1
  • Wymiar (wersja z ramą plastikową): 313 x 123 mm
  • Waga: około 663 g / 23,4 uncji
  • Wymiar (wersja z ramą aluminiową): 317 x 129 mm
  • Waga: około 794 g / 28 uncji
  • Wysokość z klawiszami (przód): 30 mm
  • Wysokość z klawiszami (tył): 40 mm

Klawiatura występuje w kilku rodzajach przełączników (Blue, Brown i Red), a także wersjach wykończenia: aluminium i plastik i podświetlenia: biały lub RGB. Moja to kombinacja plastikowego wykończenia i białego podświetlenia z przełącznikami Brown. Keychron K2 jest wykonany bardzo solidnie i waży niespełna 800 gramów, a to ten rodzaj masy, który budzi poczucie jakościowego produktu.

Keychron K2

Jak się korzysta z Keychron K2?

Mamy opakowanie, mamy zawartość, mamy specyfikacje, a jak wrażenia z korzystania z klawiatury? Tutaj dzieje się prawdziwa magia, bo pierwszym uruchomieniu klawiatury, dopasowaniu oświetlenia, okazało się… że pisanie na niej to czysta przyjemność i wyjątkowo łatwo przyszło mi stworzyć pierwszy tekst. Oczywiście nie obyło się bez literówek, przez to, że byłem przyzwyczajony do poprzednika, ale komfort był zaskakujący, a same literówki zniknęły, a przynajmniej zostały mocno ograniczone po właściwie tygodniu.

K2 został zaprojektowany tak, aby pasował do Twoich potrzeb związanych z pisaniem. Bez

Bez względu na to, co lubisz, liniowe, klikalne lub trochę pomiędzy mamy dla Ciebie trzy opcje przełączników Gateron (niebieski, brązowy, czerwony). Dzięki żywotności wynoszącej 50 milionów naciśnięć klawisza chcemy mieć pewność, że każde naciśnięcie klawisza będzie dla Ciebie takie samo.

Keychron K2

Nie wiem kiedy minęło 1,5 miesiąca, kiedy z niej korzystam i nie było momentu, w którym chciałem wrócić do poprzedniego rozwiązania. Kilka dni temu, kiedy mój Chromebook wyzionął ducha, a dokładnie jego matryca, sprawiłem sobie MBP w wersji z klawiaturą motylkową na zastępstwo i właściwie pisząc na niej pierwszy tekst, uświadomiłem sobie, że to wrażenie jakbym pisał palcami po twardym blacie. Wtedy dotarło do mnie jak bardzo przyzwyczaiłem się do Keychron.

A jak sprawa ma się z baterią?

Otóż przez ostatnie 1,5 miesiąca codziennego użytku po kilka godzin, ładowałem swojego Keychron K2 raptem 1 raz. W dodatku nie mam gwarancji czy aby akumulator nie był rozładowany wraz z odpakowaniem urządzenia z opakowania. Nie ma jednak najmniejszych obaw, taka żywotność z pewnością wystarczy nawet najbardziej hardcorowym użytkownikom.

Keychron K2

Skróty operacyjne Keychrone K2

Mamy do dyspozycji kilka kombinacji klawiszy:

  • fn + 1/2/3 – przełączanie między trzema urządzeniami lub przechodzenie w tryb parowania
  • dla wersji RGB: fn+ klawisz w lewo / klawisz w prawo – przełączanie się między efektami podświetlenia klawiatury (ten sam efekt z klawisza z ikonką żarówki w prawym górnym rogu
  • fn + S + O – włączenie/wyłączenie trybu usypiania klawiatury
  • fn + klawisz z żarówką – włączenie/wyłączenie podświetlenia
  • fn + J + Z –  restart ustawień klawiatury

Keychron K2 bardzo szybko przekonał mnie do siebie, do tego stopnia, że ciężko mi się korzysta z innych rozwiązań (wspomniany MBP). Jest najzwyczajniej bardzo komfortowo, przede wszystkim wydajnie, a sam wygląd i konstrukcja klawiatury prezentuje się na biurku obłędnie, co również w moim przypadku nie pozostaje bez znaczenia. Bardzo gorąco polecam Keychron K2 wszystkim, którzy z tym urządzeniem wskazującym pracują intensywnie każdego dnia, niezależnie od tego czy tworzycie teksty, czy klepiecie kod, czy piszecie tony mejli. Nie wyobrażam sobie aktualne, by jakakolwiek inna klawiatura mogła mi ją zastąpić, chyba że byłby to inny produkt Keychron (chętnie zrobię drugiej podejście do mechanika w wersji slim, a Keychron takie rozwiązanie ma). Bardzo gorąco polecam!

Klawiaturę możecie kupić u naszych kolegów w Shelter.

Logitech MX Mechanical po kilku tygodniach użytkowania – czy klawiatura jest tak dobra, jak twierdzą?