Nareszcie miałem okazję pobawić się sprzętem znanego producenta! Mówiąc prosto z mostu, firma Acer nie bawiła się w tańcu i oddała w nasze ręce kilka urządzeń. Zabawa przednia!

Jak już wspomniałem, nasza redakcja miała swojego przedstawiciela na jednym z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń gamingowych na świecie. Cieszę się z tego powodu niezmiernie, ponieważ miałem okazję zasmakować atmosfery katowickiego Spodka i zobaczyć na własne oczy najlepsze zespoły na świecie. I wiecie co? To wciąż nie koniec, bo miałem okazję testować urządzenia najpopularniejszych producentów w branży.

Najciekawsze urządzenia były dosłownie na wyciągnięcie ręki, dlatego też nie traciłem czasu i brałem się za testy. Na pierwszy ruszt trafiły urządzenia firmy Acer, takie jak elektryczna hulajnoga, monitory, myszki, klawiatury czy nawet walizki. Na mnie największe wrażenie zrobił jednak produkt, który zaoferował zabawę w 3D.  

Predator SpatialLabs View 27 – czy takie granie ma sens?  

Wizualizacja trójwymiarowa nie ma łatwego życia, ponieważ nie wszyscy konsumenci za nią przepadają. Bastion niepewnych może niebawem zmniejszyć liczbę członków, ponieważ Predator SpatialLabs View 27 to urządzenie, które zaskakuje swoimi możliwościami, pozwalając graczom zanurzyć się w świat 3D. Acer idzie pod prąd? Podoba mi się!

Predator SpatialLabs View 27
Widzicie dwie szare kulki?

Zanim przejdę do specyfikacji produktu, wspomnę w kilku słowach o tym, czym jest technologia SpatialLabs TrueGame (w tym wypadku jest wręcz kluczowa). Funkcja ta wykorzystuje autorską technikę cieniowania i sterowników do tworzenia indywidualnych profili 3D z wykorzystaniem istniejących informacji o głębi z gier. I wiecie co? To naprawdę działa!  

Piszę to na bazie kilku minut spędzonych z monitorem, które pozwoliły mi nieco zasmakować tego wyjątkowego świata. Do dyspozycji prasy była gra Kena: Bridge of Spirits. Z całą pewnością był to strzał w dziesiątkę, ponieważ oferuje ona „pewne” elementy – w niektórych lokacjach gracz z całą pewnością zwróci uwagę na unoszące się pyłki. I tak, są dosłownie na wyciągnięcie ręki. Bardzo dobrze prezentowała się także animacja zadawania ciosów, które miała swoją dodatkową głębię.  

Okazuje się jednak, że bajkowa gra akcji może być zaledwie wstępem, ponieważ lista tytułów jest całkiem pokaźna (dostępna jest w tym miejscu). Z takich ciekawszych propozycji mogę wymieć Stray, Lies of P czy Evil West. Jest duże prawdopodobieństwo na znalezienie swojej ulubionej przygody, bo w chwili pisania tego tekstu widzę z kilkadziesiąt produkcji. To naprawdę ładny wynik!  

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

Dobrze, ale jak to działa? Bardzo prostu. Monitor wyposażono w kamery, które szukają naszego wzroku. Z tego powodu przed sprzętem powinna stać lub siedzieć maksymalnie jedna osoba, bo w przeciwnym wypadku system zgłupieje. Co ciekawe, nie przeszkadzają mu nawet okulary! Po zajęciu wygodnego miejsca – najlepiej w odległości metra z kawałkiem – monitor zaczyna czynić cuda. Obraz bardzo szybko wyostrza się, zapewniając sympatyczną zabawę. Ważne jest tylko to, aby stać naprzeciw cacka, bo z boku z łatwością dostrzeżemy, że coś po prostu nie gra.  

Dobrze, Łukaszu, ale to naprawdę działa? No i tutaj docieramy do etapu kontrowersyjnego, na który nie jestem w stanie odpowiedzieć zero-jedynkowo. Podczas rozgrywki byłem w stanie dostrzec pewne zarysy, cienie lub odblaski. Takie załamania są jednak delikatne i czasem przestaje się na nie zwracać uwagę. Istotne! Inni uczestnicy mieli podobne odczucia, więc nie byłem wyjątkiem. Jeśli pominiemy ten ważny szczegół, zabawa jest przednia. Co ważne, według pracownika godzinna rozgrywka nie powinna sprawiać problemu. Powiem więcej! Przyjemność nie powinna zakończyć się z powodu jakichś nieprzyjemnych dolegliwości.  

Przypominam tylko, iż ze sprzętem spędziłem zaledwie kilka minut. Dodatkowe sekundy spędziłem na słuchaniu o sprzęcie i rozgrywce innych osób. Trudno powiedzieć coś więcej na temat tego cacka, dlatego traktujcie moje słowa jako pierwsze wrażenia. Ogólnie rzecz ujmując, naprawdę ciekawa sprawa i zaskakująco sprawna, bo nie spodziewałem się aż tak pozytywnego efektu.  

acer predator obudowa
Wpadła mi w oko ta obudowa!

Co do sprawy technicznej, obrazy 2D i 3D z naprawdę niezłymi kolorami są wyświetlane na 27-calowym panelu 4K (w dodatku przełączalnym!). W przypadku odświeżania mówimy o 160 Hz, co jest sympatycznym wynikiem. Do tego jasność 400 nitów oraz dokładność kolorów Delta E<2. Sprzęt zadebiutuje w naszych rejonach w 1. kwartale tego roku. Cena? Cóż, za zabawę przyjdzie zapłacić minimum 8799 złotych.  

Predator Z57 – Acer oddaje w ręce graczy monstrum!  

Do rodziny monitorów Acera dołącza 57-calowy Predator Z57 o rozdzielczości 7860×2160 i częstotliwości odświeżania 120 Hz. Spotkałem się z informacją, że to gamingowy goliat. Pod względem rozmiarów z całą pewnością jest to nad wyraz trafny przydomek. Urządzenie wykorzystuje 2304-strefową technologię MiniLED, zapewniając tym samym bardzo przyjemną jakość obrazu i jasność podczas wyświetlania ciemnych scen i czarnego tła.  

Natomiast szerokie proporcje ekranu 32:9 oraz zakrzywienie 1000R nieprawdopodobnie zwiększają pole widzenia podczas rozgrywki i pracy. Mówię to całkiem poważnie – urządzenie jest nieprawdopodobnie olbrzymie. Wiąże się z tym jednak pewien minus, ale nie stoi on po stronie producenta. Zauważyłem to na przykładzie gry Horza, która w pewnych fragmentach oferowała czarne kwadraty po bokach. Działo się tak podczas scenek, więc sama rozgrywka na tym nie ucierpiała. Fakt warty odnotowania!  

Na koniec warto wspomnieć o tym, że certyfikat VESA DisplayHDR 1000 umożliwia monitorowi osiągnięcie jasności do 1000 nitów. Wpływa także na bardzo przyjemne kolory, maksymalizując ich kontrast do podświetlenia drobnych szczegółów. Na przykładzie aut mogę powiedzieć, że prezentuje się to naprawdę dobrze. Zdecydowanie gorzej wygląda to w przypadku dalszego tła – krajobrazy z polami przedstawiały niezbyt porywające połacie kolorów. Produkt zadebiutuje na naszej ziemi dopiero w 2. kwartale 2024 roku. Cena? Od 10599 złotych.  

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

Predator X34 V3, Predator X39 i Predator X34 X – wracamy do rzeczywistości 😀 

Pozwoliłem sobie na nieco żartobliwe podejście, ponieważ ten Predator (X34 V3), mimo iż wciąż imponujący, nie jest aż tak wielkim kolosem jak poprzedni kolega. Tego przyjaciela wyposażono w „zaledwie” 34-calowy ekran MiniLED o proporcjach 21:9 i ultraszerokiej QHD (3440×1440). Zapewnia on graczom szybką częstotliwość odświeżania na poziomie 180 Hz i czas reakcji 1 ms (G-to-G), gwarantując rozgrywkę z minimalnym ghostingiem.  

Natomiast zakrzywienie 1500R pogłębia wrażenia i poprawia pole widzenia peryferyjnego, podczas gdy wysoka gama kolorów DCI-P3 94% i certyfikat VESA DisplayHDR prezentują tytuły w fajnych i jasnych kolorach. Produkt powinien przypaść do gustu fanom strzelanek. Miałem okazję zobaczyć rozgrywkę w grze Counter Strike, która wygląda naprawdę obiecująco! Ponownie 2. kwartał 2024 roku, ale już w cenie od 5699 złotych.   

Predator X34 X

Teraz przyszła pora na skromne pokrewieństwo w szeregach Acera. Najnowsze modele OLED to 39-calowy Predator X39 i 34-calowy Predator X34 X. Urządzenia zapewniają dokładne odwzorowanie obrazu – nawet pod kątek do 178 stopni. Obydwaj “bracia” oferują rozdzielczość UWQHD (3440×1440) z częstotliwością odświeżania do 240 Hz i czasem reakcji 0,01 ms. 

Laptopy Predator Helios 16, Predator Helios 18, Predator Helios Neo 16 i Predator Helios Neo 18 opisywałem przy okazji targów CES 2024, dlatego pozwólcie, że wspomnę o nich z naciskiem na najważniejsze informacje. Urządzenia te są kierowane oczywiście w stronę graczy, którzy cenią wymagającą rozgrywkę w najnowszych grach. Tak się składa, że miałem okazję je przetestować w niezłych produkcjach, takich jak ostatnie odsłony Tom Raidera czy Lies of P.  

Słowa złego powiedzieć nie mogę, ponieważ rozgrywka nie stanowiła dla tych bestii najmniejszych problemów. Nie było mowy o żadnych problemach z gubieniem klatek. Samo poruszanie się i walka były płynne, wyświetlacze wyróżniały fajne kolory. To akurat nie powinno nikogo dziwić, bo do tych cacek wrzucono karty z rodziny RTX +4000. A te mają do siebie to, że mogą obsługiwać możliwości ray trancingu, więc nawet najnowsze hity nie są dla nich problemem.

predator triton neo 16

Zaskoczyła mnie obecność nowych klawiszy Mag Key 3.0, które zostały zainstalowane na najważniejszych przyciskach WSAD w tym dwóch pierwszych cackach. Dwa dodatkowe zestawy zestawy do personalizacji są dołączane do przy zakupie. Dlaczego to takie istotne? MagClick to opatentowany, wymienny przełącznik mechaniczny, który pozwala graczom cieszyć się mechanicznymi kliknięciami oraz krótszym czasem reakcji przy każdym naciśnięciu. To naprawdę zupełnie inne kliki! 

Jeśli chodzi o ceny, wynoszą one kolejno 17999 złotych, 12299 złotych, 9599 złotych i 7399 złotych.

Dzięki Acer Polska za spotkanie i organizację! Do następnego!