Pierwszy dłuższy materiał z GTA VI pojawi się na Netflixie – Quo vadis, Rockstar?
Długo wyczekiwany trzeci zwiastun GTA VI wraz z dłuższym materiałem przedstawiającym grę zostanie niedługo zaprezentowany w dość nieoczywistym miejscu…
Ostatnie lata nie były dla branży gier łatwe. Nieustające masowe zwolnienia, słabnąca sprzedaż czy kryzys na rynku sprzętowym, który winduje ceny konsol do astronomicznych poziomów sprawiają, że każda firma, bez względu na rozmiar, musi podchodzić rozważnie do swojej działalności. Chyba, że jesteś Rockstarem, wtedy najwyraźniej możesz robić co chcesz.
GTA VI na Netflixie
Nie wierzyłem, że kiedykolwiek napiszę takie słowa, ale jak widać, wszystko jest możliwe: Trzeci zwiastun Grand Theft Auto VI, opatrzony dodatkowym, dłuższym spojrzeniem na grę, trafi na platformę Netflix już 27 sierpnia o godzinie 21:00. Platforma ta będzie miała sześciogodzinną ekskluzywność na ten materiał, po upływie których treści te trafią również na YouTube i na oficjalną stronę gry.
Szczerze mówiąc, nie wiem co mam o tym myśleć. Przez te ostatnie lata GTA VI, nawet na długo przed jakąkolwiek oficjalną zapowiedzią, urosło do rangi legendy. Wszyscy gracze czekali z niecierpliwością, przyjmując kolejne reedycje poprzedniej odsłony serii na trzy kolejne generacje konsol – samo to podchodzi pod absurd, biorąc pod uwagę, że jeszcze 25 lat temu otrzymywaliśmy trzy gry z tej serii w ramach jednej generacji.
Patrząc na to z takiej perspektywy, nie ma się co dziwić, że rzecz pozornie tak błaha jak premiera zwiastuna jest przeprowadzana w ten sposób, ale z drugiej strony samo nasuwa się pytanie, czy to nie jest przypadkiem przesada?
Istne szaleństwo
Wieść o czasowej ekskluzywności Netflixa na zwiastun to tylko jeden z przykładów na to, do jakich absurdów dochodzi w związku z premierą GTA VI. Innym z nich jest kalendarz premier na najbliższe miesiące.
Sierpień? Kilka dni temu dostaliśmy niezwykle intrygujące Beast of Reincarnation, a czeka nas jeszcze premiera dodatku do Mafia The Old Country, Star Wars: Zero Company czy też Resonance: A Plague Legacy, a oprócz tego na rynek trafią Elden Ring i The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered w wersjach na Nintendo Switch 2
We wrześniu czeka nas istny szał: The Blood of Dawnwalker, pełna wersja Valheim, Marvel’s Wolverine, Fire Emblem: Fortune’s Weave, Valor Mortis, RuneScape Dragonwilds, Silent Hill: Townfall, Control Resonant, na Minecraft Dungeons 2 kończąc.

Jak zapowiada się październik? Rayman Legends Retold, Ace Combat 8, Star Wars: Galactic Racer, Gears of War E-Day, Castlevania: Belmont’s Curse, Final Fantasy: Resonance, Phantom Blade Zero, a miesiąc zamknie Call of Duty: Modern Warfare 4.
Kalendarz jest wypchany po brzegi, więc pewnie w listopadzie sprawa wygląda podobnie, prawda? Przyjrzyjmy się zatem największym premierom z tego miesiąca. Przedstawiają się one tak: GTA VI i Barbie Rewind. Mówi się też, że do premiery w tym okresie szykuje się Nintendo wraz z nową wersją legendarnego Ocarina of Time, ale nie zostało to jeszcze potwierdzone.

Wszyscy wydawcy, bez względu na to czy działają w segmencie AAA, czy wydają mniejsze gry, tak boją się GTA VI, że albo śpieszą się z wydaniem swoich gier przed tytułem od Rockstar, albo się poddali i opóźnili swoje twory, tak żeby te miały jakiekolwiek szanse – przykładem takiej gry jest tworzone od wielu lat Fable, które pojawi się dopiero w lutym 2027.
Premiera to formalność
Bez względu na to, jakim tytułem okaże się GTA VI, można mieć pewność w jednej kwestii: ta gra już jest hitem. Pomimo ceny w wysokości 350-370 zł za edycję podstawową, i tak sprzeda ona miliony egzemplarzy. Nie przeszkodzi w tym ani to, że w dniu premiery nie znajdziemy w pudełku płyty (ta ma rzekomo nadejść później), ani to, że istnieje szansa, że gra po prostu nie sprosta oczekiwaniom graczy.

Nawet jeśli jakimś cudem GTA VI będzie istnym gniotem, i tak będzie najlepszą grą roku. Tak to już bywa w przypadku gier studia Rockstar i ich podejścia do marketingu. Może i robią dobre gry, ale wiedzą też jak sprawić, żeby nakręcić absolutnie wszystkich, co idealnie zademonstrowała zapowiedź zwiastuna wspomniana przeze mnie na samym początku.
Może i zwiastun na Netflixie jest absurdalny, ale osiągnął swój cel – wszyscy mówią o GTA i wynoszą hype na nowe poziomy.
