Uff! Rockstar nie porzuca fizycznych nośników. GTA VI wyjdzie także na płytach!
Ostatnie dni elektryzują społeczność graczy na całym świecie. Wreszcie poznaliśmy ostateczną cenę gry i ruszył jej oficjalny preorder. Mnie jednak zaniepokoił jeden drobny szczegół.
Preoderem GTA VI żyje cała branża rozrywkowa. Tuż przed oficjalnym ogłoszeniem mnożyły się plotki dotyczące ceny gry, bo zarówno gracze jak i analitycy finansowi zgodnie twierdzili, że produkcja Rockstara wyznaczy standard dla wysokobudżetowych gier wydawanych w kolejnych latach. Część obserwatorów rynku zastanawiało się nawet jak ustalenie ceny wokół kwoty stu dolarów wpłynie na kwotę na jaką CD Projekt wyceni nachodzącego Wiedźmina 4. Dziś wiemy już, że polska cena wersji standardowej to 349 złotych, a ultimate edition 429 złotych. Sporo, ale moją uwagę przykuł inny fakt.
Preorder GTA VI tylko cyfrowo, ale…
Grand Theft Auto VI będzie miało premierę 19 listopada 2026, a ci, którzy zakupią grę w przedsprzedaży, kilka dni wcześniej będą mogli ją pobrać, by w ten dzień móc od razu zagrać nie czekając kilku godzin na pobranie tytułu, co pewnie z racji na ilość chętnych trwałoby znacznie dłużej niż w normalnych warunkach. Dzięki udostępnieniu danych gry wcześniej, ruch na serwerach rozłoży się w czasie i finalnie każdy gracz powinien być gotowy na uruchomienie tytułu gdy tylko Rockstar da na to zielone światło. Cały czas mówimy zatem o wersji cyfrowej, bo jak informuje producent, w zamówionych w preorderze pudełkach próżno będzie szukać fizycznych krążków. Ta wiadomość wywołała sporo emocji i moim zdaniem jest dużo ważniejsza niż cena samej gry.
Wszyscy wiemy, że wśród graczy toczy się odwieczny spór o to, jaki sprzęt jest lepszy do grania: PC czy konsola. Przez dekady jednym z poważniejszych argumentów za zakupem sprzętu Sony, Microsfotu czy Nintendo jest fakt, że gry na konsole wciąż wydawane są na płytach, co sprawia, że istnieje ogromny rynek wtórny gier, nie mówiąc już o łatwości wymiany tytułów pomiędzy znajomymi. Na rynku pecetów dominacja cyfrowej dystrybucji jest tak ogromna, że mało kto pamięta płyty z grami. Dla konsol drugi obieg gier jest jak tlen. Zwłaszcza w przypadku PlayStation, gdzie jest tylko jedno źródło legalnych cyfrowych wersji, a ceny w PS Store poza okresowymi promocjami do atrakcyjnych nie należą. Widać to zwłaszcza teraz, gdy $79,99 przeliczono na 349 złotych (dolar po 4,36 PLN!), choć to jeszcze gorzej wypada przy Resident Evil Requiem, które w USA sprzedawane jest za 69,99 USD, natomiast w Polsce trzeba zapłacić 339 PLN.

Okazuje się jednak, że Rockstar najprawdopodobniej nie zrezygnował z prawdziwych, pudełkowych wydań GTA VI. Informator polskiego serwisu PPE dotarł do informacji zgodnie z którymi najnowsza część najpopularniejszej serii na świecie pojawi się także na fizycznych nośnikach. Nastąpi to jednak nieco później, bo w grudniu, miejmy nadzieję, że jeszcze przed Świętami. Redaktorzy portalu zdobyli też nieoficjalne potwierdzenie od samego Rockstara, który odpowiedział na pytanie jednego z użytkowników, a ten przesłał maila do redakcji. W wiadomości od producenta możemy przeczytać, że w pełni cyfrowe wydanie gry dotyczy jedynie przedsprzedaży, ale grę na fizycznym nośniku będzie można nabyć w kolejnych miesiącach. To świetna wiadomość! Gdyby taki tytuł jak GTA VI wyszedł na konsole jedynie w wersji cyfrowej mogłoby to zachęcić innych wydawców do tego samego, co z czasem zabiłoby rynek wtórny gier na konsole. Póki co jednak, wiele wskazuje na to, że nam to nie grozi!

