Google postanowiło wypuścić „lżejszą” wersję Androida 12.

Nie od dzisiaj wiadomo, że Android do najlższejszych systemów nie jest zaliczany. Wręcz przeciwnie. I nie piszę tego, jako jako zagorzały miłośnik ekosystemu Apple, tylko jako osoba, która ma do czynienia zarówno z iOS, jak i Androidem.

W przypadku systemu od Google nawet najnowszy smartfon potrafi być wolniejszy od tego z systemem iOS. Zawsze dziwię się, jak to jest możliwe. Oczywiście im dalej w las – tym gorzej, bo każdy miesiąc użytkowania Androida wiąże się z jego spowolnianiem. Koniec z wychwalaniem, przejdźmy do konkretów.

R E K L A M A

Android 12 Go na budżetowe smartfony

Google zdaje się dostrzegać powyższy problem i właśnie ogłoszono oficjalnie, że w 2022 roku odchudzona wersja Androida o wdzięcznej nazwie Android 12 Go trafi do użytkowników. Tym samym Google przyznaje, że stworzyło taki kombajn, że nawet nowe smartfony nie są w stanie sobie z nim poradzić. Android Go ma być dedykowany „budżetowym” smartfonom, czyli – jakby nie było – tym najpopularniejszym.

Są to urządzenia przystępne cenowo z dobrymi parametrami, które bez problemu wystarczają zwykłemu użytkownikowi, który nie oczuje od smartfona obrówki zdjęć i montowania filmów. Niska cena była jednak łączona ze znacznym spadkiem szybkości działania systemu na takiej budżetówce. Jak się okazuje – przynajmniej tak twierdzi Google – da się to rozwiązać za pomocą Android Go Edition.

android go

Firma uważa, że taka wersja systemu jest w stanie przyspieszyć otwieranie aplikacji „nawet” o 30%. Żarobliwie można powiedzieć, że czas skróci się o minimum sekundę. Dodatkowo Android 12 Go ma lepiej gospodarować energią, przez co bateria w takim smartfonie starczy na dłużej.

Na razie nie znamy konkretnej daty premiery lekkiej wersji Androida 12, ale Google zapewnia, że ten system zadebiutuje już w 2022 roku. Nie wiadomo, czy będzie to początek czy też koniec roku, ale trzymamy kciuki za powodzenie, a przede wszystkim – za efekty.


Posłuchaj nas!