Google pozbawione możliwości importowania urządzeń, które naruszają patenty Sonosa. Zaliczają się do nich smart głośniki, Chromecasty, niektóre komputery oraz telefony.

Google naruszyło patenty Sonosa

Sonos chciałby, aby ITC nałożyła blokadę na giganta z Mountain View, która zabraniała, by importu produktów, które naruszają ich patenty dotyczące audio. Dotyczyłoby to głośników z asystentem oraz smart ekranów, telefonów Pixel, laptopów oraz Chromecastów.

R E K L A M A

W artykule Bloomberga obie strony sporu wydały swoje oświadczenia. Rzecznik prasowy Google potwierdził, że “wstępne rozstrzygnięcie zatwierdziło przeprojektowanie dla wszystkich patentów zgłoszonych przez Sonosa”.

Jesteśmy rozczarowani, że Sonos przedstawił fałszywe twierdzenia na temat naszego partnerstwa i technologii. Konkurujemy w oparciu o zalety naszych pomysłów i jakość naszych produktów.

– José Castañeda, rzecznik prasowy Google

Sonos stwierdził, że przeprojektowania rozwiązań naruszających patenty zaszkodzą konsumentom oraz twierdził, że firma nadal używa technologii opatentowanych przez nich bez pozwolenia.

Niezależnie od tego, czy taki zdegradowany produkt Google uniknąłby naruszenia poszczególnych zgłoszonych patentów, Sonos jest właścicielem innych patentów, które obejmują sporne funkcje, a Google musiałby unikać naruszania również tych dodatkowych patentów

Sonos twierdzi, że gigant z Mountain View narusza ponad 100 patentów. Dodatkowo proponowali im licencję, niestety obie firmy nie były w stanie dojść do porozumienia.

Google unika rozwiązania problemów

Dodatkowo teraz w swoim poście na forum Nest zaadresował zmiany w swoich rozwiązaniach dotyczących urządzeń oraz grup dźwięku. Nie będzie możliwości sterowania przyciskami telefonu głośnością głośników w grupach. Dodatkowo nie będzie możliwości sterowania łączonym poziomem grupy, będzie trzeba sterować osobno każdym urządzeniem w grupie.

Grupy ustawione powinny działać tak jak przewidywane, chyba że zawierają głośniki inne niż Googla. Przykładowo JBL lub Lenovo. Potrzebują konkretnej wersji oprogramowania (1.52.272222 lub nowszej), aby działać tak jak powinny.

Oraz część użytkowników będzie musiała pobrać aplikację, dzięki której będzie można dokończyć konfigurację, oraz instalować aktualizacje oprogramowania.

Obecnie pozostaje czekać dalej na rozwój sytuacji, obecnie nie ma raczej szans, aby gigant z Mountain View zdecydował się na licencjonowanie rozwiązań od Sonosa. Przerobienie funkcji, aby omijały patenty, wygląda na marnowanie czasu. Ostatecznie liczy się dla mnie to, aby wszystko działało tak jak poprzednio.