Zmienia się świat, zmienia się Europa i rynek, również ten rozrywkowy, jeśli można o takim mówić w czasach wojny. Niemniej jednak jestem przekonany, że presja ma sens, szczególnie jeśli wpłynie na zwykłych obywateli Rosji, którzy z kolei mogą wreszcie dostrzec, co się dzieje za ich granicami. Dużo było głosów, żeby wreszcie koncerny rozrywkowe coś zrobiły, zdarzali się politycy, którzy ostentacyjnie rezygnowali z Netflixa, bo ten nie wycofał się z Rosji.

Teraz jednak jedna po drugiej firmy wydają oświadczenia, które pokazują ich jednoznaczne podejście do tego, co Rosja robi w Ukrainie. Warner Bros, Disney, a także Sony Pictures poszli najdalej, bo ogłosili, że wycofują swoje premiery z całej Rosji. Informacje te są przekazywane przez zachodnie media.

Warner Bros, Disney i Sony wstrzymują premiery w Rosji

Jest to ruch przełomowy, bo jak wiadomo Rosja była ogromnym rynkiem zbytu, a co za tym idzie – dochodów. Są jednak – na szczęście – sprawy ważniejsze, a taką sprawą jest solidarność z narodem ukraińskim, który walczy o wolność. Uderzenie w gospodarkę, a także kulturę w Rosji ma być jednym z elementów walki. Oby była to walka skuteczna.

R E K L A M A

Netflix także reaguje

Dużo oczekiwało się także od Netflixa, gdyż jest to gigant w tej branży. Na razie serwis wstrzymał nadawanie rosyjskich kanałów propagandowych. Nie wiadomo jeszcze, czy Netflix planuje całkowite wycofanie się z Rosji, ale myślę, że presja społeczeństwa będzie skuteczna.

Rynek gier na razie milczy

Oczywiście poza pojedynczymi przypadkami, także tymi z Polski, najwięksi światowi gracze gamingu milczą. Społeczność naciska dość mocno na Steam, aby ten zablokował swoje usługi w Rosji. Rosjanie mają jednak gigantyczny udział w gamingu, dlatego ciężko jest przewidzieć decyzję Valve, właściciela Steam.

Przekazujemy tylko rzetelne informacje na temat tego, co dzieje się w Ukrainie. Staramy się, aby nasze wiadomości skupiały się na kwestiach technologicznych i internetowych, a informacje stricte wojenne, społeczne i polityczne pozostawiamy specjalizującym się w tym temacie mediom. Jednocześnie zaznaczamy, że wspieramy Ukrainę i wierzymy, że uda im się postawić skuteczny opór.