Disney planuje przejęcie Epic Games? Rozrywkowy gigant podobno czeka tylko na dobry moment
Rok 2026, przez ostatnie trzy miesiące, zapewnił branży rozrywkowej wiele zmian. Od zwycięstwa Paramount w bitwie o przejęcie Warner Bros. Discovery po wielkie zmiany w Xboxie, wydawać by się mogło, że nic większego już się nie wydarzy. Nic bardziej mylnego…
Disney od dłuższego czasu planuje wejść na rynek gier z ambicją zostania jednym z największych wydawców w branży. Plotki i przecieki wskazywały na to, że gigant planuje dokonać tego poprzez przejęcie istniejącego wydawcy. Jeśli wierzyć najnowszym doniesieniom, cel został już wybrany i jest nim Epic Games, znane przede wszystkim jako twórcy silników do gier Unreal Engine oraz Fortnite’a. Jak już wejść w nowy segment, to na całego.
Nowy prezes, nowa strategia
Informacja o potencjalnym przejęciu Epic Games przez The Walt Disney Company nie wzięła się całkowicie znikąd, gdyż pochodzi ona od dość sprawdzonego źródła w postaci Alexa Heatha, dziennikarza technologicznego i jednego z redaktorów The Verge. W rozmowie z Mattem Bellonim, w ramach podcastu The Town with Matt Belloni, Heath ujawnił, że „istnieje grupa osób pracująca na wyższych szczeblach w Disneyu, która chce przejąć Epic Games i czeka jedynie na dobry moment”. W odpowiedzi, Matt Belloni dodał również, że nowy prezes Disneya, Josh D’Amaro rzekomo mocno popierał obecną formę współpracę firmy z twórcami Fortnite’a.

Warto tutaj nadmienić, że jeszcze w 2024, Disney zainwestował 1,5 miliarda dolarów w udziały Epic Games, nawiązując tym samym długoterminową współpracę z twórcami szalenie popularnej gry. Skutkiem docelowym ma być powstanie platformy, która połączy liczne marki i franczyzy pod władaniem Myszki Miki ze swobodą odkrywania i tworzenia nowych doświadczeń znaną z Fortnite’a i jego rozbudowanych edytorów światów. Gdyby Epic Games zostało przejęte całkowicie przez Disneya, współpraca mogłaby pójść o krok dalej, na przykład przenosząc elementy znane z Fortnite’a do świata rzeczywistego w postaci parków rozrywki.
Nie tylko Fortnite
Innym, mniej oczywistym powodem dla którego Disneyowi może zależeć na Epicu jest Unreal Engine. Pomimo faktu, iż głównym przeznaczeniem tego silnika jest tworzenie gier, Unreal od dłuższego czasu jest wykorzystywany przy produkcji filmów i seriali, za sprawą pewnego rozwiązania stworzonego przez legendarne studio ILM (Industrial Light & Magic). The Volume, bo to o nim mowa, to zestaw ekranów otaczających scenę, na których wyświetlane jest wygenerowane komputerowo środowisko, zastępując tym samym tzw. green screen.

Dzięki temu światło widoczne w kadrze zachowuje się bardziej naturalnie, a aktorzy mogą poczuć się pewniej, widząc miejsce w którym się znajdują. A wszystko to dzięki wszechobecnym ekranom LED oraz Unreal Engine, które odpowiada za wygenerowanie danego środowiska. Jedną z pierwszych produkcji, która wykorzystywała tą technologię był pierwszy sezon The Mandalorian i od tego czasu rozwiązanie to jest wykorzystywane coraz częściej. Nic dziwnego więc, że Disney jest aż tak chętny na nabycie twórców Unreal Engine. Tyle że na chęciach może się skończyć…
Disney może chcieć, ale to Sweeney zadecyduje
Przejęcie Epic Games nie jest aż tak proste, jakby mogło się to wydawać z uwagi na sytuację firmy. Firma jest kontrolowana w stu procentach przez swojego założyciela, Tima Sweeney, który jest jedyną osobą z prawem głosu w sprawach przedsiębiorstwa. Jeśli nie pasuje mu wizja sprzedania swojej firmy dla Disneya, to po prostu zapomina o temacie i żyje własnym życiem. Jednakże, biorąc pod uwagę sytuację, w której obecnie znajduje się Epic Games, zostanie przejętym przez Disneya mogłoby rozwiązać wiele problemów.

W ostatnich dniach media obiegła informacja o fali zwolnień w Epicu, w wyniku których pracę straciło ponad 1000 pracowników. Celem redukcji etatów było cięcie kosztów i zagwarantowanie stabilnej sytuacji finansowej. Do tego dochodzi kwestia podwyżki cen wirtualnej waluty w Fortnite oraz likwidacja kilku trybów rozgrywki we wspomnianym tytule. Nieprzewidywalne zaangażowanie graczy, batalie prawne z Apple i Google oraz szeroko pojęte problemy natury ekonomicznej z którymi mierzy się cała branża gier sprawiły, że Epic Games znalazło się w dość trudnej pozycji. Disney w tym wszystkim wygląda jak całkiem atrakcyjne koło ratunkowe.
Przejęcie Epic Games przez Disneya z pewnością zmieniłoby obraz branży gier, otwierając drzwi dla nowych doświadczeń i pomysłów. Obie firmy mogłyby na tym sporo zyskać. Jednakże, patrząc na to z drugiej strony, z uwagi na skalę tego przejęcia, mogłoby to też negatywnie wpłynąć na branżę gier, która już teraz jest zdominowana przez wielkich graczy. Ostatnią rzeczą, której tam brakuje jest kolejny gigant i rezultat w postaci oligopolu.
Czy pomysły Disneya staną się rzeczywistością? Czy Epic zachowa swoją niezależność? Dowiemy się, gdy przyjdzie ten wspomniany wielokrotnie dobry moment.
