16.02.2026 9:00

Czy istnieje alternatywa dla iOS i Androida od Google? Zainstalowałem e/OS/ na Xperii 10 V żeby to sprawdzić

iOS oraz Android bezsprzecznie dominują na rynku mobilnych OS’ów. W dobie napięć politycznych pomiędzy Europą i USA postanowiłem sprawdzić, czy Stary Kontynent może mimo wszystko na tym polu podjąć rywalizację z Ameryką.

e/OS/ na Xperii 10 V

Po latach spędzonych nie tylko z iOS, ale szerzej, w całym ekosystemie Apple, pracując na MacBooku i korzystając z AppleWatch poczułem chęć sprawdzenia, co słychać poza tą bańką. Nie będę ukrywał, że do sięgnięcia po wydany przez Francuzów e/OS/ skłoniło mnie w dużej mierze zachowanie prezydenta USA oraz wypowiedzi członków jego administracji, którzy cynicznie wykorzystują przewagi technologiczne wypracowane przez bigtechy do szantażu politycznego.

e/OS/ i SailfishOS na ratunek przed hegemonią iOS i Androida

Niebawem będzie miała miejsce premiera iPhone’a 17e, który zdaje w pełni odpowiadać na moje potrzeby i szczerze, planowałem go kupić. Zacząłem zadawać sobie jednak pytanie, co jeśli nie smartfon Apple? Wydawać by się mogło, że jedyną rozsądną alternatywą jest Android od Google, ale w kontekście geopolitycznym to przecież żadna różnica. Europa podobno się budzi i na szczytach władzy zorientowano się, że uzależnienie technologiczne od USA jest równie niekorzystne jak uzależnienie od rosyjskich surowców energetycznych. Pytanie zatem, czy poza pójściem w stronę iOS lub Androida istnieje europejska droga?

SailfishOS
SailfishOS

Okazuje się, że tak i to nie tylko za sprawą wspomnianego e/OS/. Kilka miesięcy temu wpadłem na nową iterację projektu Jolla, który przywołał we mnie miłe wspomnienia związane z Nokią N9. Finowie oferują teraz w przedsprzedaży smartfon z system SailfishOS. Oprogramowanie oparte jest na Linuxie, a więc jest to rzeczywista alternatywa dla amerykańskich korporacji. Nordycki OS zapewnia obsługę aplikacji z Androida, dzięki czemu po pierwsze ewentualna przesiadka nie powinna być aż tak szokująca, a po drugie jest w ogóle możliwa, bo przecież nikt nie pisze natywnych, komercyjnych aplikacji na SailfishOS. Jolla phone nie jest jednak tani, bo w preorderze kosztuje 580 euro.

Jolla Phone
Jolla Phone

Podobnie sprawa ma się z urządzeniem sprzedawanym przez Murenę. Zaprojektowany w Holandii Fairphone 6 z zainstalowanym e/OS/ sprzedawany jest w cenie 599 euro. Dlatego zamiast wydawać w ciemno 2,5 tysiąca złotych postanowiłem samodzielnie przetestować oba systemy na skromniejszym sprzęcie, żeby zobaczyć, czy to rozwiązanie dla mnie. Po drodze okazało się, że jest tylko kilka smartfonów, które są gotowe na instalacje zarówno e/OS/ jak i SailfishOS. Ten pierwszy system wspiera 270 modeli przeróżnych producentów, a więc jest w czym wybierać. Natomiast Sailfish lubi się de facto tylko z Sony.

Xperia 10 V ze stockowym Androidem
Xperia 10 V ze stockowym Androidem

Szczerze mówiąc to ograniczenie nawet mnie ucieszyło, bo zawsze podobał mi się design Xperii i już kilka lat temu powiedziałem sobie, że jeśli kiedyś chciałbym mieć smartfona z Androidem to na pewno brałbym pod uwagę Sony. Mój wybór padł na Xperię 10 V. Nie chciałem inwestować w starsze modele, bo jednak więcej niż kilkuletni średniak mógłby zepsuć moje pierwsze wrażenia, a wypuszczony w 2023 roku 10 V jest najnowszym, jaki e/OS/ i SailfishOS wspierają. Obecnie Sony oferuje VII generację, do której nie ma jednak dostępnych ROM’ów ani e/OS/ ani SailfishOS. Na jednym z portali ogłoszeniowych udało mi się znaleźć ładny egzemplarz i gdy tylko odebrałem przesyłkę wziąłem się za instalację. Przyznam, że nie było łatwo, ale ostatecznie udało mi się zainstalować na nim e/OS/ 3.4-a15.

e/OS/ Welcome screen
e/OS/ Welcome screen

Flashowanie Xperii 10 V z początku wydawało się stosunkowo proste, ale nie wszystko poszło zgodnie z instrukcją. Przyznam, że miałem już w pewnym momencie wrażenie, że ucegliłem ten telefon, gdy przez dobre kilkadziesiąt minut nie mógł wyjść z pętli ciągłego uruchamiania się do konfiguracji stockowego Androida. W końcu po przewertowaniu podstron forum i pomocy Perplexity, po 3 godzinach pracy zobaczyłem welcome screen e/OS/.

Instalacja e/OS/
Instalacja e/OS/

e/OS/3.4-a15-community na Xperii 10 V to rewelacja

E/OS/ w wersji 3.4-a15 oparty jest na Androidzie 15 i wyróżnia go brak usług Google. Podczas pierwszej konfiguracji można założyć konto w Murena, ale nie jest to wymagane. W związku z tym, że system pozbawiony jest Google Play Services, sklepem z aplikacjami jest App Lounge, który zawiera programy open source’owe, pisane przez społeczność, ale także, uwaga, pełną bibliotekę aplikacji z Google Play.  Program pobiera aplikacje anonimowo poprzez API wystawiane przez Google, a więc nie posiadając żadnego konta u giganta z Mountain View można pobrać dowolny program. Jest też możliwość zalogowania się, by mieć dostęp do swoich opłaconych aplikacji. W trybie anonimowym App Lounge w większości przypadków działa poprawnie, ale zdarzyło mi się, że aplikacje nie chciały się pobierać, tzn proces ściągania wisiał na 0% przez dłuższy czas, lub pojawiał się błąd. 

App Longue e/OS/
App Longue e/OS/

W takiej sytuacji najczęściej pomagało zrestartowanie sklepu, albo wylogowanie się z anonimowej sesji i połączenie ponownie. Po maksymalnie kilku podejściach, finalnie udało mi się pobrać każdą z apek. E/OS/ posiada też wbudowany bloker trackerów siedzących w aplikacjach, adblock, ukrywanie prawdziwej lokalizacji oraz narzędzie, które przełącza ruch sieciowy na TOR, co znacznie zwiększa anonimowość. Mogę potwierdzić, że fałszowanie lokalizacji naprawdę działa, bo gdy włączyłem tę opcję i pozwoliłem aplikacji pokazującej stan powietrza wybrać najbliższy punkt na podstawie przybliżonej lokalizacji, dodano mi na listę stolicę Filipin.

Jak wspomniałem wcześniej, Murena oferuje darmowe konto, w ramach którego dostajemy 1 GB przestrzeni w chmurze i dostęp do całego szeregu usług online, które pozwalają robić dokładnie to, co oferuje Google i inne bigtechy. Mamy więc dostęp do pakietu biurowego z odpowiednikami Worda, Excela i PowerPointa, manager haseł, aplikację do notatek, kalendarz i listę zadań. Jest też możliwości synchronizacji pomiędzy tymi aplikacjami i urządzeniem, która naprawdę działa, choć wymaga nieco więcej konfiguracji niż np. W iOS, w którym mówiąc najogólniej nie trzeba nic robić, by wszystko działało.

Narzędzia chmurowe Murena
Narzędzia chmurowe Murena

Muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, że po pierwsze wszystkie niezbędne narzędzia są dostępne out of the box, a co więcej działają bardzo sprawnie. Fakt faktem, nie dostarczają user experience na takim poziomie jak system Apple, nie są aż tak dopracowane wizualnie i brakuje im niektórych funkcji, ale hej, za cały e/OS/ nie zapłaciłem ani złotówki, a za możliwość korzystania z niego na trzyletnim smartfonie ze średniej półki odpowiada społeczność skupiona w okół projektu, bo obraz zainstalowanego przeze mnie systemu (i ogromnej większości pozostałych wspieranych urządzeń) ma dopisek community, co oznacza, że stoi za nim grupa entuzjastów, którym po godzinach i za darmo po prostu się chciało dopasować ten ROM dla Xperii 10 V.

Poza okrojeniem Androida 15 z wszędobylskiego Google’a, e/OS/ daje dokładnie te same możliwości, co każda inna, oficjalna wersja sytemu z zielonym robotem w logo. Działają bez problemu takie funkcje jak VoLTE, Wi-Fi calling, eSIM itd. Poza płynnością działania i naprawdę przyjemnym designem ikon i menu jestem wręcz zachwycony czasem działania na baterii. Telefon, z którego korzystam teraz tak samo jak do tej pory z iPhone’a pracuje spokojnie 2-3 dni bez konieczności ładowania. Nadmienię tylko, że Xperia 10 V ma akumulator 5000 mAh, zatem to nie tylko zasługa OS’u, ale też pojemniejszego baterii. Mimo wszystko jednak, widać jak na dłoni, że urządzenie pracuje zdecydowanie dłużej, gdy szereg wbudowanych usług nie łączy się niemal bez przerwy z serwerami producenta.

e/OS/ bateria

Gdybym miał się czepiać, mógłbym wspomnieć o tym, że wbudowana aplikacja do obsługi aparatu pozawala przełączać się pomiędzy pięcioma obiektywami, gdy tak naprawdę Xperia 10 V ma trzy. W tym przypadku numer 4 i 5 to po prostu powielony wizjer głównego aparatu. Druga rzecz to fakt, że widget baterii twierdzi, że maksymalna pojemność wciąż wynosi 100%, a przecież kupiłem dwuletni, używany sprzęt, więc to raczej niemożliwe. Chciałbym powiedzieć, że to tyle, więcej grzechów nie pamiętam i mam swój nowy telefon na kolejne, co najmniej dwa lata. Niestety jest jedna, tylko jedna rzecz, przez którą nie mogę tego zrobić.

Usługi Google gwarantują bezpieczeństwo

Zanim przejdę do sedna, dlaczego Xperia 10 V z e/OS/ nie zastąpi mi kolejnego iPhone’a, nakreślę tło tej sytuacji. Na początku napisałem, że chęć przetestowania Androida rodem z Francji wynika w dużej mierze z faktu potężnego uzależnienia Europy od amerykańskich technologii. Problemem Starego Kontynentu nie jest w zasadzie to, że nie mamy odpowiednika wyszukiwarki Google (tu akurat kilka dobrych rozwiązań posiadamy), Facebooka, Instagrama czy Twittera. Problem leży głębiej, w samej infrastrukturze. Dominacja Google’a sięga poziomu poniżej interfejsu użytkownika Androida, bo nawet gdy w Europie powstanie nowa aplikacja, choćby dedykowana usłudze WERO, która ma nas uniezależniać od Visy i Mastercarda, to bez Google Play Services, taki program na zdegoogle’owanym smartfonie prawdopodobnie się nie uruchomi. By alternatywa dla oferty amerykańskich bigtechów miała sens, należy zacząć od zbudowania systemu operacyjnego, w którym zaufanie i bezpieczeństwo nie będzie bazować na poświadczeniach Google’a.

Anonimowe pobieranie aplikacji przez App Lounge w e/OS/
Anonimowe pobieranie aplikacji przez App Lounge w e/OS/

W systemach takich jak e/OS/ czy SailfishOS uruchamianie aplikacji mobilnych polega na tym, że użytkownik jednocześnie nie chce mieć tysięcy trackerów i być śledzonym przez wyszukiwarkowego giganta, ale korzysta z możliwości jakie on daje. Zdegoogle’owanie może przybrać dwie formy. Pierwsza opcja jest taka, że Google Play Services w ogóle na urządzeniu nie ma i tu za przykład może posłużyć MuditaOS K. Druga możliwość (e/OS/) to skorzystanie z pakietu microG, czyli oprogramowania będącego alternatywą dla usług Google. Niektóre z serwisów są zastąpione opensource’owymi odpowiednikami, a inne jak FakeStore to puste pakiety symulujące obecność na urządzeniu sklepu Play. W dużym uproszczeniu chodzi o to, żeby aplikacje myślały, że na smartfonie działają usługi Google.

Ustawienia microG na e/OS/
Ustawienia microG na e/OS/

Aplikacje bankowe i fintechowe sprawdzają integralność urządzenia i weryfikują, czy ktoś nie grzebał w systemie operacyjnym, co potencjalnie mogłoby narazić na szwank bezpieczeństwo użytkownika. Odblokowany bootloader jest jedną z czerwonych lampek, które w wielu przypadkach zablokują aplikacji możliwość zalogowania się do banku czy nawet uruchomienia programu.

Wszystko by się udało, gdyby nie te przewrażliwione aplikacje bankowe

Niektóre aplikacje, widząc zupełny brak usług Google, jak ma to miejsce w Mudicie Kompakt, nie uruchamiają się wcale. I to zarówno apki do monitorowania poziomu smogu, czy pokazujące pozycje autobusów i tramwajów na żywo, jak i fintechowe lub bankowe. Co do e/OS/ z microG, tutaj jest różnie. Część aplikacji, które wymagają Google Play Services zadziała, ale inne mimo wszystko nie dają się przez microG oszukać. W przypadku e/OS/ na Xperii dochodzi jeszcze kwestia odblokowanego bootloadera (którego nie da się ponownie zablokować, o czym dowiedziałem się po fakcie). Część programów to sprawdza i nawet jeśli zadziałałaby w oparciu o microG, to na koniec i tak nie wystartują, właśnie ze względu na root. Brzmi skomplikowanie, prawda? 

Relock bootloadera na e/OS/
Relock bootloadera na e/OS/

I tu dochodzimy do sedna, bo przechodząc na e/OS/ czy jakikolwiek inny fork Androida bez usług Google (ewentualnie z microG) trzeba wziąć pod uwagę, że niektóre aplikacje się nie uruchomią. Sęk w tym, że nie istnieje ich ogólnodostępna lista. Udało się na Mudicie Kompakt zainstalować i uruchomić jedną z apek bankowych, natomiast ta sama aplikacja na e/OS/ z microG odmówiła działania. Część aplikacji, nawet na urządzeniu kupionym od Mureny z e/OS/ z poprawnie zablokowanym bootladerem (np. Fairphone 6) i tak nie działa. Na forum e/OS/ co najmniej jeden wątek na temat działających lub nie aplikacji bankowych ma ponad 700 odpowiedzi. Codziennie pojawią się nowe wpisy użytkowników, którzy zgłaszają problemy lub rozwiązania. Niestety często zdarza się, że któryś z programów wczoraj działał, ale dzisiaj, po aktualizacji nie chce się już uruchomić.

R E K L A M A
Problemy z działaniem aplikacji bankowych na e/OS/
Problemy z działaniem aplikacji bankowych na e/OS/

W przypadku alternatywnych Androidów może być tak, że to akurat ta jedna apka, której potrzebuję będzie tą, która odmówi działania, albo przestanie funkcjonować po kolejnej aktualizacji (systemu lub jej). To dla wielu osób przekreśli sens przesiadki na system taki jak e/OS/. Żeby też było jasne, tysiące aplikacji działa świetnie bez usług Google, lub będzie współpracować z microG, a znakomita większość problemów dotyczy tylko apek bankowych i fintechów. Tylko czy da się dzisiaj zupełnie odciąć od tego typu programów?

Xperia 10 V
Xperia 10 V

Mam skromną listę kilku aplikacji, które po prostu muszę mieć pod ręką. Sprawdziłem już, że dwie z nich ze względów bezpieczeństwa nie uruchamiają się na mojej Xperii 10 V z e/OS/. Nie jestem w stanie stwierdzić czy winien jest odblokowany bootloader czy microG, który niedostatecznie symuluje obecność Google Play Services. Żeby zyskać pewność, musiałbym kupić jedno z urządzeń wspierających oficjalny ROM, w którym jest możliwość relocka na bootloaderze. Najtańszym obecnie sprzedawanym przez Murenę smartfonem jest CMF Phone 1 za 360 euro, co czyni ten eksperyment zwyczajnie drogim, bo nawet po zdaniu egzaminu, nie chciałbym zostać akurat na tym sprzęcie.

Podsumowanie

Szczerze żałuję, że Xperia 10 V nie będzie mogła pełnić roli mojego głównego smartfona, bo polubiłem to urządzenie. Doceniam poręczność (proporcje 21:9 to majstersztyk!), długi czas pracy na baterii i przed wszystkim system e/OS/, który działa szybko, przykłada dużą wagę do prywatności i co tu dużo mówić, jest powiewiem świeżości na rynku zdominowanym przez dwóch wielkich graczy. Niestety brak obsługi tych kilku programów stawia pod znakiem zapytania sensowność całkowitej przesiadki na e/OS/. Być może w przyszłości uda się te problemy obejść, ale póki co pozycja amerykańskich bigtechów pozostaje niezagrożona.