8.12.2025 13:00

Call of Duty Black Ops 7 – brak miłości od pierwszego zagrania

Nie jestem hardcorowym graczem, ale zawsze znajdę chwilę, by pograć na PS5. W zasadzie dwa tytuły co roku na zmiane, jak nie FC 25, to mój ulubiony FPS, którego ogrywam od ponad 2 dekad: seria Call of Duty. Premiera najnowszej odsłony Black Ops 7 miała swoją premierę już jakiś czas temu, ale ja ogrywam ją dopiero od kilku tygodni. Chciałem podzielić się z Wami swoimi wrażeniami, a są one… o dziwo bardzo mieszane.

Call of Duty 7

Były serie CoD, których nie potrafie przytoczyć numerkami czy nazwami, może prócz CoD 4 Modern Warfare. To edycja której poświęciłem (i to bez przesady) tysiące godzin! Było jeszcze pare edycji, które wciągnęły mnie bez reszty, ale niestety przez to, że każda kolejna edycja pojawia się co roku, to nie potrafię, wszystko miesza mi się w głowie. W każdym razie do Black Ops 7 nie miałem (jak zwykle) żadnych oczekiwań. Dałem się zaskoczyć, nie czytałem, nie obserwowałem, po prostu odpaliłem i czekałem na efekt zaskoczenia. O dziwo i ten nadszedł, ale chyba nie taki, jak się spodziewałem.


Call of Duty: Black Ops 7 nie zachwyciło graczy? Drastyczne spadki w opiniach użytkowników i kontrowersje z treścią gry

Call of Duty: Black Ops 7 nie zachwyciło graczy? Drastyczne spadki w opiniach użytkowników i kontrowersje z treścią gry

Nowe Black Ops 7 nie zdążyło jeszcze na dobre się otrząsnąć po premierowym weekendzie, a już mierzy się z problemami wizerunkowymi i niezadowoleniem graczy. Najnowsza odsłona kultowej serii strzelanek od Activision zadebiutowała…

Nie chce wyjść na marudę, ale do całego opakowania CoD już przywykłem. Wszystkie te opcje kupowania broni, season passów i bombardowanie mnie mnogą ilością modyfikacji, to coś, na co staram się nie zwracać uwagi, bo chodzi głównie o przyjemność z rozgrywki, a ta zwykle pozostaje na świetnym poziomie. Znam mechanikę gry, to, czego mogę się spodziewać, zmienia się otoczenie i pewnie delikatnie interfejs, z wersji na wersję.

Nie chcę wyciągać radykalnych wniosków, bo grałem łącznie kilkanaście godzin, a więc bardzo niewiele. Niemniej towarzyszy mi cały czas uczucie, że to nie jest to, co od zawsze lubiłem. O zgrozo przez bardzo długi czas nie potrafiłem nazwać swojego uczucia, nawet nie niechęci, ale jakiegoś poczucia satysfakcji z grania. W zasadzie dalej mam z tym problem, ale chyba potrafię już określić, co w nowym Black Ops 7 mi nie pasuje: zakotwiczenie w hi-techowym świecie. By nazwać to jeszcze bardziej precyzyjnie, to mam wrażenie, że ta wersja CoD zakotwiczona jest w świecie Jetsonów.

jesons

Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiałem Jetsonów jako dziecko, ale taki klimat CoD, zahaczający o elementy Sci-Fi po prostu mi nie pasuje. W zasadzie to odświeżona mapa Nuke 2025 uświadomiła mi, że takie porównanie będzie najbardziej trafne, pomijając, że remake jest naprawdę oryginalny i ciekawy. Niemniej drażnią mnie przede wszystkim grafiki broni, nie jestem w stanie w zasadzie zauważyć różnicy pomiędzy nimi, patrząc tylko na nie. Wszystko wygląda dla mnie dokładnie tak samo, jest też bardzo często przekombinowane. Do tego charakterystyczne, czepriące ze Sci-Fi mapy (pomimo oczywiście obecności klasyków). Czy to źle? Nie, bo pewnie znajdą się fajni takiego opakowania, ja jednak akurat z tą edycją mam problem (pomimo, że podobne zabiegi oczywiście był w poprzednich wersjach). Wolę bardziej zakotwiczenie w czasach bieżących albo w klimacie II WŚ.

Oczywiście nie skreślam CoDa, daje mu szansę, bo musimy się zdecydowanie lepiej poznać, ale pierwszy raz przytrafia mi się, żebym nowego CoDa wyłączył po raptem godzinie grania (gdy chwilę wcześniej dopiero go zainstalowałem). Czy się z nim polubię? Nie wiem, ale jak to mawia klasyk: czas pokaże.