Poznaliśmy datę premiery Call of Duty: Modern Warfare 3
Activision w krótkim zwiastunie zapowiedziało Call of Duty: Modern Warfare 3 wraz z datą premiery. Fani nie wydają się specjalnie zadowoleni.
Dosłownie kilkanaście godzin temu na oficjalnym kanale YouTube pojawił się krótki teaser promujący nadejście Call of Duty: Modern Warfare 3. Wynika z niego, że zagramy już 10 listopada tego roku. W materiale pojawia się także wzmianka o ostatecznym zagrożeniu. Wszystkie znaki na niebie wskazują, że jest nim klasyczny złoczyńca, Vladimir Makarov.
Call of Duty: Modern Warfare 3 zadebiutuje bardzo szybko
Kilkudziesięciosekundowy zwiastun nie zdradza zbyt wiele, ale sprawne ucho i jastrzębi wzrok wychwycą z niego kilka istotnych informacji. Zacznijmy od głosu wąsatego żołnierza Modern Warfare. John Price ostrzega przed zakopywaniem żywych wrogów, a chwilę przed tymi słowami możemy zaobserwować coś na kształt twarzy Makarova.
Tutaj warto wspomnieć o filmiku z zeszłorocznego Call of Duty, który miał swoje miejsce po napisach końcowych. Niektórzy twierdzą, że materiał pokazywał wtedy rosyjskie siły terrorystyczne przejmujące komercyjny lot. Makarow ostrzegał swoich agentów słowami: “Żadnego Rosjanina”.
Najwięksi fani z pewnością wychwycili w tym rozkazie nawiązanie do pewnego poziomu o tej samej nazwie z Call of Duty: Modern Warfare z 2009 roku – na moskiewskim lotnisku rosyjscy terroryści zamordowali dziesiątki ludzi.
Autor serwisu Polygon podkreśla również widoczny z teaserze numer telefonu. Po napisaniu wiadomości otrzymuje się następującą odpowiedź.
– Zbliża się poważny konflikt. Wiele okazji.
– Potrzebujemy kogoś takiego jak ty, z doświadczeniem w Al. Mazrah
– Czy jesteś w stanie odebrać wrażliwe dane wywiadowcze
Tak / nie
[po udzieleniu pozytywnej odpowiedzi]
– Dobrze
– Oczekuj krytycznych informacji wywiadowczych. Przedsmak tego, co nadejdzie.
Wymiana tekstu dostarcza obraz widoczny poniżej. Na widok tej wymiany można powiedzieć, że Acvitision potrafi w marketing. Można też śmiało stwierdzić pewne braki. Dodatkowych informacji jest jak na lekarstwo. Nie poznaliśmy nawet platform docelowych, na których przyjdzie nam postrzelać. Możemy jedynie domyślać się, że najnowsza odsłona zadebiutuje na tych samych urządzeniach co Modern Warfare 2, czyli PlayStation 4, PlayStation 5, PC, Xbox One, Xbox Series X.
Reakcja graczy na zwiastun
Najbardziej zwróciły moją uwagę komentarze widzów dotyczące zapowiedzi. Wielu graczy podkreśla swoje zdziwienie bardzo szybką premierą kolejnej odsłony. Rodzi to obawy związane z kwestą techniczną, którą sponiewierała plaga niedokończonych projektów, co można zaobserwować na przestrzeni ostatnich lat. Coraz częściej na dzień debiutu otrzymujemy nie tylko niedopracowany produkt, lecz także niegrywalny.
Nie trzeba odnosić się nawet do polskiej produkcji z Keanu. Nie tak dawno poważne potknięcie zaliczyła gra w uniwersum Władcy Pierścieni, która pozwalała wcielić się w Golluma. Produkcję uznano za wielki niewypałem – zasługujący na miano jednej z największych porażek tego roku. Nie zapowiada się, żeby najnowszy Modern Warfare sprowadził na siebie podobny los. Mimo wszystko podzielam obawy zmieszanych fanów, bo jest to dosyć szybka premiera.
Dodatkowym zarzutem jest wydawanie trzeciej odsłony, którą część społeczności uważa za dodatek. Wielu graczom nie podoba się taki kierunek wydawniczy firmy. A mowa tutaj o głosach weteranów serii, którzy grali w nią wiele lat temu. Przykro patrzy się na dojenie krowy, która ledwo stoi na nogach.
Mimo wszystko nie trzeba martwić się jeszcze konfliktem pomiędzy Sony a Microsoftem. Mimo że gigant z Redmont jest już o krok od przejęcia Activision, firma zobligowała się do wydawania kolejnych odsłon Call of Duty przez określony czas na sprzęt konkurencji. W sieci pojawiają się jednak pytania dotyczące jakości tych wydań. Niemożliwe, żeby Microsoft był zdolny do sabotażu, prawda?
