5.09.2025 8:00

BYD Seal 6 DM-i to auto na które czekałem, ale czy nie jest za późno?

Oferta BYD wreszcie doczekała się pojazdu, który można nazwać złotym środkiem. Mamy w nim wszystko, czego oczekuje przeciętny użytkownik – ekonomicznego, ładnego, pakownego i możliwie niedrogiego auta. Brzmi jak marzenie? No właśnie nie, bo przede mną stoi BYD Seal 6 Touring, który jest hybrydą typu plug-in. Jak się nim jeździło i czy naprawdę jest bez wad? Zapraszam.

BYD SEAL 6 DM I 42

Seal 6 Touring DM-i w liczbach

Zacznijmy od tego co najważniejsze, czyli fakt, że w ofercie BYD w końcu możemy wybrać bardzo praktyczne nadwozie typu combi/touring o pojemności bagażnika 675 l (mierząc powyżej linii rolety bagażnika) albo 1535 l po złożeniu foteli. W ofercie jest również sedan, ale wydaje mi się on zdecydowanie mniej interesujący za sprawą innego sedana w ofercie –  Seal 5 DM-i.

BYD SEAL 6 DM I 33

Pomimo tak dużego bagażnika przestrzeni w środku jest sporo i wystarczy w zupełności dla 4 osób na dłuższą podróż. Jest to zasługa sporego rozstawu osi 2790 mm, co plasuje go wyżej niż popularnej Octavii i minimalnie niżej niż VW Passat najnowszej generacji – bez dwóch zdań BYD Seal 6 Touring to duże auto. Jego nawozie ma długość 4840 mm, szerokość 1875 mm i 1505 mm wysokości.

BYD SEAL 6 DM I 18

Od strony wymiarów oraz przestrzeni wewnątrz auta nie można mieć większych zastrzeżeń, bo za dobrą cenę dostajemy kawał auta w hybrydzie. Minusy? Mało miejsca na stopy w tylnym rzędzie. Niestety to efekt baterii blade w podłodze.

Napęd klasycznie dla BYD

Za napęd BYD Seal 6 DM-i odpowiada znany z innych modeli silnik Xiaoyun o pojemności 1.5 l i mocy 72 kW oraz dwa wysokoobrotowe silniki elektryczne zasilane baterią Blade, które mogą się pochwalić mocą 145 kW. Łączna moc to 135 kW albo 156 kW w zależności od wersji wyposażenia. Różnica ta wynika z baterii zastosowanej w podstawowej wersji Boost, która ma pojemność 10 kWh, podczas gdy dla wyższych wersji mamy niemal dwukrotnie większą o pojemności 19 kWh. Przekłada się to na zasięg w trybie pełnego EV kolejno 50 i 100 km.

Moim zdaniem trzeba w tym miejscu rozgraniczyć wprost, że wersja Boost ma za zadanie być bardzo sprawną klasyczną hybrydą, podczas gdy wersje comfort oferują doznania plug-in z możliwością jazdy w pełni elektrycznie. 10kWh to zdecydowanie za mało by wykonać jakąkolwiek trasę na samym prądzie.

BYD SEAL 6 DM I 2

Zasięg takiego zespołu napędów wraz z bakiem 65 l, to 1350 km dla wersji kombi i ponad 1500 km dla wersji sedan. Jak łatwo wyliczyć, zakładane spalanie jest niskie.

Ekonomia to podstawa napędu DM-i

Zespół silników w BYD faworyzuje napęd elektryczny i jest to rozwiązanie, które mi bardzo pasuje. Mamy bowiem odczucia i ciszę napędu elektrycznego z zasięgiem klasycznego auta. Silnik spalinowy pracuje często w trybie generatora, utrzymując niskie obroty, które są dla nas ledwo słyszalne. Oczywiście w razie potrzeby może on również przełączyć się w tryb pełnoprawnego napędu kół.

Jak to działa? Świetnie! A przy tym oferuje spalanie na poziomie 4,5-5,5 l przy jeździe do 120 km/h. W zależności od tego ile baterii mamy w zapasie, wartość ta będzie różnie dzielić się na wykorzystanie prądu i benzyny. Gdy mamy bowiem pełną baterię będzie to ok. 1-1,5 l benzyny, w momencie jednak gdy bateria rozładuje się poniżej 25% napęd przechodzi w tryb typowo hybrydowy – wtedy przeważa spalanie paliwa. Niezależnie zatem czy macie gdzie ładować, czy nie, będzie tanio.

Czy tanio musi oznaczać wolno? Nie! Sprint do 100 to 8.5 sekundy a prędkość maksymalna to 190 km/h, choć producent podaje 180 km/h.

Wyposażenie

W odróżnieniu od Seal 5 DM-i model Seal 6 oferuje pełne wyposażenie w standardzie, które zadowoli większość z nas. Już w wersji Boost BYD oferuje nam elektryczną klapę bagażnika, elektrycznie sterowane fotele przednie z pamięcią 2 ustawień, komplet oświetlenia LED, kamerę cofania czy cała masa systemów bezpieczeństwa.

Mało? Comfort Lite dorzuca do tego zestawu (poza większa baterią, o czym już pisałem) kamerę 360, przednie czujniki parkowania, czy wentylowane i podgrzewane fotele przednie wraz z podgrzewaną kierownicą. Szczególnie te ostatnie opcje mnie skusiłyby na wersję Comfort Lite.

Pełen Comfort oferuje pełen luksus w postaci dużego panoramicznego dachu z elektrycznym sterowaniem rolety, ładowarki bezprzewodowej 50 W z chłodzeniem, lepsze audio i większy ekran rozrywki.

Moim zdaniem niezależnie co wybierzecie, będzie to poziom, który was zadowoli. Fotele są bowiem wygodne, a deska jest zaprojektowana z wyrazistą linią, która płynnie łączy się z drzwiami. Podobnie jak w Seal U DM-i, który również testowałem, można poczuć, że zespół odpowiadający za design wnętrza tworzył go z myślą o tym aucie. Wszystko nie dość, że robi dobre wrażenie i jest dobrze wykonane, to jeszcze sprawia wrażenie przemyślanego i atrakcyjnego. Można mieć nawet wrażenie, że inspirację BYD czerpie od najlepszych w swoim fachu Włochów, ponieważ tak spójnego i ciekawego wnętrza nie widuje się w niemieckich „autach dla ludu”.

Design zewnętrzny

Wygląd to jak zawsze kwestia preferencji danej osowy, zatem ciężko mi o obiektywną opinię. Zobaczcie auto na poniższych zdjęciach i sami oceńcie czy to jest to. Mnie ten design siadł idealnie i trafia w moje gusta. Wydaje się on ciekawy, ale nie krzykliwy.

Wrażenia z jazdy

Nie jest to zbyt odkrywcze, ale napęd hybrydowy BYD działa dokładnie tak jak się tego spodziewałem. Ich połączenie napędu elektrycznego i spalinowego jest dużo bliższy memu sercu za sprawą faworyzowania napędu elektrycznego. Bo czy właśnie nie dla przyjemności jazdy elektrycznym pojazdem kupuje się hybrydę plug-in?

BYD SEAL 6 DM I 37

Auto za sprawą niskiego współczynnika oporu i niezłego wyciszenia wraz z cichym napędem pozwala poczuć przyjemną ciszę i spokój podróżowania. BYD Seal 6 DM-i jeździłem po tych samych trasach co zawsze zdecydowanie spokojniej niż przeważnie. Jest to efekt harmonii i spokoju, jaki panuje wewnątrz auta. Oczywiście mamy możliwość przełączenia napędu w tryb Sport, w którym to mamy bardziej czułą reakcję na gaz oraz szybciej włączający się silnik spalinowy, ale po co?

Miejsca jest naprawdę sporo i porównanie BYD Seal 6 DM-i z Passatem to nie marketingowy zabieg, a prawdzie poczucie przestrzeni. Przestrzeń tą potęgowało duże okno dachowe, które ma kilka zaprogramowanych stopni otwarcia rolety jak i samego okna. Nie miałem żadnego problemu z instalacją fotelika w jednym z trzech miejsc iso-fix, czy zapakowaniem rodziny na małą przejażdżkę wokół miasta. Wszyscy mieli wystarczająco miejsca, nawet gdy samemu przesiadłem się na tylny rząd siedzeń.

Wszystko super, ale za późno

Gdyby BYD pokazało mi Seal 6 DM-i w momencie gdy weszli na rynek z Seal U DM-i, piałbym z zachwytu, zapewne sam kupił sobie takie auto i namówił połowę znajomych na ten sam ruch. Dlaczego? Bo to zwyczajnie dobre i ekonomiczne auto plug-in, które jest w dodatku normalnie wycenione. Minęło jednak prawie 12 miesięcy pomiędzy i niestety to nie jest zaletą. Mamy więcej modeli na rynku od BYD oraz ich konkurencji. Nie dość, że model ten musi konkurować z innymi to również musi znaleźć swoje miejsce pomiędzy Seal 5 DM-i a Seal U DM-i. Moim zdaniem szczególnie ten drugi jest problemem – jest to popularny SUV, który w najniższej wersji oferuje więcej bajerów i zasięg elektryczny, a w wyższych odmianach oferuje większą moc i napęd na 4 koła. Są też opcje jak Head-up display, których w ogóle nie uświadczymy w Seal 6 DM-i.


Hybryda od BYD oficjalnie! Byliśmy, jeździliśmy i szok trzyma do dziś

Hybryda od BYD oficjalnie! Byliśmy, jeździliśmy i szok trzyma do dziś

Dailyweb jest serwisem powiązanym, mniej bądź bardziej, z elektroniką i technologią. Obecność na premierze auta może początkowo dziwić, ale czym, że jest teraz auto? W szczególności elektryki i hybrydy mają…

R E K L A M A

Oczywiście, jeżeli zależy ci na pojemności bagażnika czy najwyższej możliwej ekonomii, to nadal będzie to lepsza opcja. Rozumiem, jednak jeżeli Seal U skradnie twoje serce wyposażeniem i niższą kwotą (169 900 PLN w podstawie), bo tak jest w moim wypadku.

 

Kolejna rzecz, która redukuje mój zachwyt Seal 6 DM-i, to fakt, że po raz kolejny spotykam się z tymi samymi błędami w oprogramowaniu BYD. Ile razy można mówić o niepełnym albo niepoprawnym tłumaczeniu? Czemu dalej nie mamy asystenta po polsku? Czemu nadal komunikaty czyta czeski asystent? To było akceptowalne na pierwszej, drugiej czy trzeciej premierze, ale nie w momencie gdy portfolio BYD jest większe niż niektórych europejskich marek. Cena jest atrakcyjna, ale nie zawsze usprawiedliwia niedociągnięcia.

Doczytałeś ten artykuł do tego momentu? To jesteś gotów by pójść do najbliższego salonu BYD i samemu przekonać się, czy SEAL 6 DM-i jest dla ciebie.


BYD Seal 5 DM-i, czyli przyszłość polskich taksówkarzy i nie tylko

BYD Seal 5 DM-i, czyli przyszłość polskich taksówkarzy i nie tylko

BYD zarzucało się wielokrotnie, że w ofercie ma niemal tylko elektryki i przeciętny Polak, który nie jest jeszcze przekonany do pełnej elektryfikacji, nie ma czego tu szukać. W ofercie BYD…