23.06.2025 16:00

BYD Seal 5 DM-i, czyli przyszłość polskich taksówkarzy i nie tylko

BYD zarzucało się wielokrotnie, że w ofercie ma niemal tylko elektryki i przeciętny Polak, który nie jest jeszcze przekonany do pełnej elektryfikacji, nie ma czego tu szukać. W ofercie BYD dotychczas była dostępna tylko hybryda w modeli SEAL U DM-i, który, choć jest udanym modelem, to startuje z pułapu 170 000 złotych. Seal 5 DM-i przełamuje kolejną ścianę i staje w szranki z Toyotą Corollą. Jak BYD wychodzi z tej walki?

BYD

DM-i, czyli Dual Mode inteligent, to oznaczenie BYD dla układu hybrydowego typu plug-in. To właśnie ten sposób tworzenia hybrydy, pozwalający na poruszanie się w trybie czysto elektrycznym zdobywa teraz coraz więcej wyznawców, co w pełni rozumiem. Łączy on zalety układu elektrycznego na krótkich dystansach oraz spalinowego, gdy musimy pokonać trasę. Dodatkowo na trasie układ elektryczny wspomaga silnik, oferując niesamowicie niskie spalanie. To właśnie taki układ znajdziemy w nowym modelu Seal 5 DM-i.

SEAL 5, czemu jesteś sedanem?

Seal 5 DM-i to przedstawiciel rynku C, czyli compact. Jego wymiary są odrobinę większe niż dla przykładu Skody Octavia w nadwoziu liftback, co na dzień dobry dobrze rokuje pod kątem przestrzeni wewnątrz. Na żywo Seal 5 nie wydaje się być aż tak duży, ale liczby nie kłamią. To zasługa linii nadwozia, która jest płynna i bardzo powoli opada ku bagażnikowi na wzór aut typu liftback. Pomimo tego jest to klasyczny sedan. Delikatnie zarysowane auto to nie dzieło przypadku, a matematyki, która podaje współczynnik oporu powietrza na poziomie Cx-0,29. To dobry wynik, który odczujemy na stacji benzynowej w postaci niskiego spalania oraz przy szybszej jeździe, kiedy to nie będzie męczył huk powietrza okalającego auto.

Mimo wszystko zaskakuje decyzja producenta o postawieniu na nadwozie typu sedan. Jest to bowiem typ samochodu, który dość skutecznie już wymiera i kolejne auta innych producentów znikają z oferty. Czy jest to problem? Nie, BYD Seal 5 DM-i oferuje w standardzie kładzione miejsca kanapy tylnej w podziale 60:40, a nawet bez tego jego bagażnik liczy 508 litrów.

BYD SEAL 5 DM i 22

Układ napędowy DM-i

BYD Seal 5 DM-i napędza klasyczny, jak na dzisiejsze czasy, silnik spalinowy o pojemności 1.5 litra bez doładowania o 4 cylindrach w rzędzie. Oferuje on skromne 98 KM i 122 Nm momentu obrotowego. Drugi z silników to ten elektryczny o mocy 197 KM i 300 Nm momentu, który pobiera energię z baterii typu Blade o pojemności 18.3 kWh. Oba systemy napędzają tylko przednia oś. Tyle techniki, ale co do oznacza dla klienta? A no tyle, że przy baku 48l SEAL 5 przejedzie 1050 km, choć i 1300 km jest możliwie przy jeździe na kropelkę. Zestaw o sumarycznej mocy 212 KM gwarantuje przyśpieszenie do 100 km/h w czasie 7,5 s. Czy powyżej 100 km/h dostaje zadyszki? Nie! Reakcja na gaz, daje odczuwalne przyśpieszenie w całym zakresie prędkości. Co najważniejsze dla osób poszukujących hybrydy typu plug-in, do momentu aż silnik nie będzie potrzebował doładowywać baterii, jazda kosztuje nas max. 4 l paliwa.

BYD SEAL 5 DM i 20

To właśnie spalanie tego auta robi największe wrażenie. Po mieście można poruszać się w trybie pełnego EV i nie spalać w ogóle paliwa. W trybie hybrydy spalanie będzie oscylować wokół 1-2l przy założeniu, że mamy pełną baterię, albo 4-5l/100 km w momencie gdy nasza bateria jest pusta. To są bardzo przyjemne wartości dla naszego portfela. Przy takich liczbach, zakładanie gazu pozostanie w sferze osób pracujących na taksówkach.

Wnętrze, które już w standardzie robi robotę

Nie tylko wcześniej wspomniany bagażnik jest duży. Również wewnątrz auta można rozsiąść się wygodnie – niemal w każdej pozycji przedniego fotela miejsca jest dużo na przodzie jak i na tylnej kanapie. Wysocy mogą narzekać na podsufitkę, która ze względu na okno dachowe, jest dość nisko. Nikt z testujących nie dotykał jej głową, ale faktycznie przestrzeni jest niewiele – szczególnie na miejscu pasażera, który nie ma regulacji na wysokość. Poza tą niedogodnością nie można powiedzieć złego słowa o aranżacji przestrzeni wewnątrz auta. Seal 5 posiada w standardowym wyposażeniu skórzane fotele, fotel kierowcy regulowany elektrycznie, klimatyzację dwustrefową, oświetlenie LED, podłokietnik z tyłu, cyfrowe zegary czy ekran rozrywki w rozmiarze 12,8″. Android auto i CarPlay oczywiście jest bezprzewodowy. Wszystko się przekłada na uczucie auta kompletnego gdy wsiadamy za jego sterami.

BYD SEAL 5 DM i 17

Kompletną specyfikację BYD Seal 5 DM-i znajdziecie na stronie producenta.

Wrażenia z jazdy

Skoro już zasiedliśmy za sterami Seal 5 DM-i, to od razu poczujemy się o niebo lepiej niż w podstawowych Toyotach. Wszystko jest tu na miejscu, a całkiem ładnie wykonane detale rzucają się w oczy przy konfrontacji z japońską konkurencją, w której finezja to często obce pojęcie. Myślę, że poza układem plug-in, to właśnie wnętrzem BYD będzie walczył w tej walce. Większość elementów, których dotykami jest miła w dotyku i oka, jak chociażby przeszycia skór błękitną nitką. Gdy już ruszymy z parkingu, zauważymy, że zawieszenie zostało zestrojone bardzo komfortowo i nie straszne mu drogi drugiej kategorii. Pomimo takiej specyfikacji nie tracimy przyczepności na ostrych zakrętach, zatem zawieszenie jest na duży plus.

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

Układ hybrydowy podczas jazdy pracuje bardzo płynnie i czasami ciężko zorientować się, czy jeszcze jedziemy na baterii, czy już załączył się silnik spalinowy. To też zaleta wyciszenia, który dość dobrze tłumi odgłos silnika, gdy ten pracuje na niskich obrotach. Wyciszenie radzi sobie dobrze do 130-140 km/h i moim zdaniem jest zdecydowanie lepiej niż w konkurencyjnych autach. Zdecydowanie polecam jazdę testową aby się o tym przekonać samemu.

Dynamika SEAL 5 DM-i jest zaskakująco dobra, ale przy raptownej decyzji o chęci wyprzedzania odczujemy dwustopniowy przyrost mocy – początkowo silnika elektrycznego, by za chwilę dorzucić konie spalinowe. Trzeba się do tego po prostu przyzwyczaić, albo jeździć w trybie sport, który dużo szybciej angażuje oba silniki.

Pole do poprawy

Jak można się domyślić, BYD SEAL 5 DM-i nie jest idealny i też ma swoje cechy, o których warto wiedzieć przed zakupem. W porównaniu do SEAL U DM-i odczuwalne są tutaj cięcia kosztów celem zaoferowania atrakcyjnej ceny. Niezależnie od wersji wyposażenia SEAL 5 nie zaoferuje elektrycznej klapy bagażnika, grzania czy wentylowania foteli, a nawet podparcia pod lędźwie. Plastiki tunelu środkowego w okolicy kolana kierowcy są twarde, a dwustrefowa klimatyzacja działa dość agresywnie. Audio zastosowane w SEAL 5, również nie jest powodem do dumy, chociaż gra jak najbardziej poprawnie. Dodatkowo podstawowa wersja wyposażenia nie oferuje czujników parkowania z przodu ani kilku przydatnych systemów bezpieczeństwa jak, chociażby monitor martwego pola. To nie są aspekty, które decydowałyby o sensie zakupu samochodu, bowiem konkurencja wypada przy tym blado i posiada więcej braków. Piszę o tym, aby was wyczulić na dokładną analizę specyfikacji auta, bo być może warto dorzucić 10 000 zł do wersji Design, albo 40 000 do SEAL U, który, w kontekście wyposażenia, reprezentuje inną ligę.

Ceny, wersje i gwarancje

BYD SEAL 5 DM-i jest dostępny na naszym rynku w dwóch wersjach – Comfort i Design. Pierwsza kosztuje niecałe 130 000 zł, a ta wyższa 140 000 zł. Niezależnie od wybranej wersji otrzymujemy ten sam hybrydowy układ napędowy ze skrzynią automatyczną, który charakteryzuje się dobrą dynamiką i świetnymi wynikami spalania. Za tę atrakcyjną cenę otrzymujecie również 6 lat gwarancji lub 150 000 km na cały samochód, a dodatkowo bateria posiada 8 lat gwarancji i 200 000 km.

Konkurencja będzie płakać

Na ten moment konkurencją dla BYD SEAL 5 DM-i jest Skoda Octavia, która jest wyposażona w klasyczny silnik spalinowy o pojemności 1.5 i manualną skrzynię, albo Toyota Corolla w hybrydzie, ale bez opcji doładowania z gniazdka. Moim zdaniem to właśnie Plug-in może przekonać do zakupu BYD, a nie konkurencji. SEAL 5 z doładowaną baterią spala śladowe ilości paliwa, co przełoży się na zdecydowanie niższe koszty utrzymania w kontekście konkurencji, a to z kolei będzie kartą przetargową dla taksówkarzy czy flotowych samochodów.