W sieci pojawiły się informacje z jednego z ostatnich wniosków patentowych firmy Apple. Kryje się w nim przełomowe rozwiązanie, które ma zwiększyć prywatność posiadaczy smartfonów z systemem iOS. O co chodzi? O specjalny okulary, bez których nie zobaczymy nic na wyświetlaczu iPhone’a.

Patent wydaje się rewolucyjny, ale przede wszystkim – realny. Technicznie takie rozwiązanie jest możliwe, zastanawiać jedynie może użyteczność takich okularów. Według wniosku patentowego, okulary Apple miałyby umożliwiać oglądanie treści na ekranie iPhone’a. Dzięki temu nikt nie mógłby zajrzeć do naszego smartfona, co podniosłoby prywatność w użytkowaniu.

Specjalne okulary od Apple

Przypuszczalnie taka blokada wyświetlacza byłaby opcjonalna, którą moglibyśmy włączać i wyłączać w zależności od sytuacji. Przykładowo w domu (chyba, że chcemy coś ukryć) można będzie „normalnie” korzystać z naszego iPhone’a, a już w przypadku wyjścia na zewnątrz, w środkach komunikacji miejskiej czy po prostu w towarzystwie – korzystanie możliwe byłoby tylko w okularach.

Znając Apple o design takich okularów martwić się nie musimy, gorzej z ceną. Patrząc na szybujące ceny najnowszych urządzeń, aż strach pomyśleć, ile mogą kosztować specjalne okulary, podnoszące bezpieczeństwo naszych danych w telefonie. Design natomiast zapewne będzie na tyle elastyczny, że nie będziemy w takich okularach wyglądać, jak w okularach 3D w kinach.

6a0120a5580826970c026bdeff4383200c

Co więcej – według wniosku patentowego okulary takie nie byłyby tylko do korzystania z iPhone’a. Apple patentuje dwie wersje: zwykłą i taką, gdzie okulary posiadają szkła korekcyjne dla osób z wadami wzroku. Oczywiście korekcja ta byłaby dostosowywana… systemowo w zależności od wady.

Od złożenia wniosku patentowego do stworzenia takich okularów oczywiście daleka droga. Apple, ale także inne firmy składają takie wnioski praktycznie cały czas, a sam pomysł nie zawsze przekłada się na finalne stworzenie produktu.

Przyznam, że może to być bardzo ciekawe rozwiązanie, ale wątpliwe od strony praktycznej. Z drugiej jednak strony już nie pierwszy raz jakiś pomysł technologiczny zadziwia i budzi mieszane uczucia w momencie zaprezentowania, a później okazuje się genialnym rozwiązaniem.