Patrząc na szalone ceny smartfonów serii iPhone 14, wiele osób zastanawia się nad zakupem modelu iPhone 13. Sprzęt ma bowiem tylko rok, a można nabyć go w o wiele korzystniejszej cenie. Czy telefon spełni oczekiwania użytkownika z 2022 roku?

Smartfony Apple nigdy nie były szczególnie tanie, ale w ostatnich latach gigant z Cupertino mocno przesadził z wyceną. Dziś, za bazowy telefon aktualnej generacji trzeba zapłacić aż 5199 zł. Sęk w tym, że różnice względem podstawowego modelu iPhone 13 są w zasadzie niezauważalne, a „ubiegłoroczniak” kosztuje 4499 zł. Naturalnie mówimy o cenach w sklepie Apple. Jeśli dobrze poszukamy, z pewnością znajdziemy atrakcyjniejszą ofertę na trzynastkę.

Sam jestem posiadaczem tegoż modelu od roku i mogę powiedzieć na jego temat wiele dobrego. Niemniej i tak zamówiłem 14 Pro, natomiast wycofałem się z tej decyzji. Po przemyśleniu uznałem, że wymiany mogę dokonać za rok (tak, USB-C – czekam na Ciebie). W obawie o rosnące ceny urządzeń Apple pomyślałem więc o wymianie mojego 13-calowego MacBooka Pro z chipem M1 ma 16,2-calowego MacBooka Pro z SoC M1 Pro. Notebook zarobi na siebie. Wróćmy jednak do smartfona – dlaczego uważam, że iPhone 13 ma dziś sens i wybór podstawowej 14. nie jest zbyt rozsądnym posunięciem?

R E K L A M A

iPhone 13 1

iPhone 13 vs iPhone 14: zabawne, nic nieznaczące różnice

Wygląd obydwu modeli jest identyczny. Różnica jest niezauważalna gołym okiem i dotyczy grubości i wagi konstrukcji. W iPhone 14 jest ona o 0,1 mm grubsza i lżejsza o 2 gramy. Ktoś może powiedzieć, że iPhone 14 będzie wydajniejszy i zapewni dłuższy czas pracy na akumulatorze, ale… 1-rdzeń więcej w GPU i kilkanaście miliamperogodizn więcej w akumulatorze raczej nie będzie miało tutaj wpływu, a właśnie tym różnią się urządzenia. Kolejna kwestia to Bluetooth. W czternastce mamy BT 5.3, podczas gdy w iPhone 13 uświadczymy BT 5.0. Tym, co może – czysto teoretycznie – przekonać do zakupu, są aparaty. Nie uważam jednak, żeby były to zmiany kluczowe.

iPhone 13

W zasadzie mamy tutaj ten sam setup fotograficzny. Zgoda, Apple chwali się nowym rozwiazaniem software’owym, które łączy wiele zdjęć w jedno, uzyskując idealną ekspozycję i szczegółowość, ale nie dajmy się zwariować. iPhone 13 to dalej TOP. Gdzie są więc różnice? Aparat główny w 14-tce ma cechuje światłe f/1.5, a w trzynastce f/1.6. W przypadku aparatu do selfie mamy przysłonę f/1.9 zamiast f/2.2. Ok, zmiany cieszą, ale czy są warte dopłaty 700 zł? W mojej ocenie nie.

Pozostałe cechy prezentują się dokładnie tak samo. Nie uświadczymy tutaj innych różnic. Przynajmniej jeśli zależy nam na bazowym smartfonie. Modele Pro to natomiast nieco inny scenariusz. Tutaj w grę wchodzi nowy 48 MP aparat oraz pastylka z funkcją Dynamic Island. Zostawmy ten temat na osobny wpis i odpowiedzmy sobie na pytanie, czy warto w ogóle kupować iPhone 13 rok po premierze?

iPhone 13

iPhone 13 to inwestycja na lata

Pod kątem ekonomicznym iPhone 13 będzie lepszym wyborem, ale co z „długością życia” urządzenia? O to niespecjalnie bym się martwił. Sprzęt będzie (najpewniej) wspierany tylko rok krócej niż iPhone 14. Możemy więc być pewni jeszcze czterech lat dużych aktualizacji iOS. Jeśli zaś chodzi o wydajność, jakość zdjęć oraz wideo, a także ekran – tutaj iPhone 13 nie będzie miał się czego wstydzić przez najbliższych kilka lat. Tak, zakup trzynastki w 2022 roku to dobra decyzja.

16,2-calowy MacBook Pro M1 Pro zastąpił u mnie Pro 13 M1. Pierwsze wrażenia z przesiadki