26.05.2026 8:00

Google nie czuje się monopolistą i składa odwołanie w amerykańskim sądzie

W 2024 roku sędzia federalny orzekł, że umowa która zapewnia Google być domyślną wyszukiwarką w iPhone’ach narusza prawo antymonopolowe. Gigant właśnie złożył w tej sprawie odwołanie.

drewniany młotek sądowy

Niemal przed dwoma laty Amerykański Departament Sprawiedliwości stwierdził, że umowa zawarta pomiędzy Apple i Google jest niezgodna z prawem. Zakwestionowane zostało wówczas coś, co przez wiele lat stanowiło normę i do czego użytkownicy nie tylko systemu iOS zdążyli się przyzwyczaić. Nikogo przecież nie dziwiło, że w przeglądarkach takich jak Firefox, Opera czy Safari domyślną wyszukiwarką jest Google. Dopiero niedawno do opinii publicznej trafiły informacje, że nie zawsze działo się tak nie dlatego, że twórcy tych aplikacji uważali, że to najlepsza opcja, ale dlatego, że Google za to płaciło. Na proceder zwrócili uwagę prawnicy, a sprawa znalazła swój finał w sądzie.

Google odwołuje się od niekorzystnego dla siebie wyroku

W sierpniu 2024 roku sąd przychylił się argumentacji Departamentu Sprawiedliwości i orzekł, że umowa pomiędzy Apple i Google narusza przepisy antymonopolowe. Stwierdzono wówczas, że porozumienia Google’a z producentami smartfonów dające firmie domyślną, pierwszą pozycję na liście silników wyszukiwania ma znaczący wpływ na utrzymanie dominującej pozycji giganta z Mountain View na tym rynku. Co więcej dodano, że takie działania w praktyce uniemożliwiają konkurentom wejście w rywalizację na uczciwych zasadach. Dowodem na anormalny stan rzeczy był fakt, że udział Google’a w branży wyszukiwarek na smartfonach wynosił wówczas 95%.

Google jest monopolistą i działał zgodnie z tą rolą, aby utrzymać swoją pozycję monopolistyczną. Naruszył on sekcję 2 ustawy Shermana

To jednak nie wszystko, bowiem przy okazji wyszła też na jaw kwota jaką Google w 2022 roku zapłaciło Apple za to, że to właśnie Google było domyślną wyszukiwarką w Safari. Było to 20 miliardów dolarów, suma jaka znajduje się poza zasięgiem jakiegokolwiek konkurenta. Tak ogromna wartość kontraktu jednocześnie sprawiała, że samo Apple nie miało najmniejszego interesu w tym, by ten stan rzeczy miał się kiedykolwiek zmienić, bo warto podkreślić, że to nie była jednorazowa płatność. Komentując ówczesne orzeczenie przedstawiciel Google podkreślił w przekazanym oświadczeniu, że firma docenia, iż Sąd stwierdził, że ich usługa jest najwyższej jakości wyszukiwarką w branży, dzięki czemu zdobyła zaufanie setek milionów użytkowników korzystających z niej codziennie. Jednocześnie zapowiedziano złożenie apelacji.


I/O 2026: Google prezentuje szereg zmian w Gemini, nowe funkcje AI i inteligente okulary

I/O 2026: Google prezentuje szereg zmian w Gemini, nowe funkcje AI i inteligente okulary

I/O 2026 już za nami. Google pokazało dużo nowości, które były głównie związane ze sztuczną inteligencją. To agenci AI, zmiany w Gemini czy zapowiedź inteligentnych okularów. Poznajmy wszystkie szczegóły. Konferencja…

Firma dotrzymała słowa i dopełniła właśnie formalności związanych ze wspomnianym odwołaniem. Google argumentuje teraz, że Apple wybrało ich produkt jako domyślny w Safari, dlatego, że to po prostu najlepsza na rynku wyszukiwarka. W treści pisma apelacyjnego możemy przeczytać, że Google nie uniemożliwia konkurentom przedstawienia lepszej oferty i nie broni nikomu, przykładowo Apple i Mozilli w podjęciu innego wyboru niż domyślne ustawienie Google jako wyszukiwarki. Co więcej, Google sugeruje, że wszelka wyłączność, jaką uznał sąd okręgowy, wynikała z decyzji Apple podjętej z uzasadnionych względów biznesowych. Na mocy wcześniejszych orzeczeń sądowych w USA Google nie może zawierać umów na wyłączność z firmami takimi jak Apple, ale wciąż może płacić za to, by znajdować się na liście wyszukiwarek w Safari.


Apple opublikowało list otwarty w sprawie muzyki AI. Potrzebna jest kontrola!

Apple opublikowało list otwarty w sprawie muzyki AI. Potrzebna jest kontrola!

Apple opublikowało list otwarty wytwórni muzycznych i partnerów, w którym podejmuje temat tworzenia muzyki z wykorzystaniem AI. Podkreśla w nim rolę odpowiedzialności twórczej, ale nie blokuje całkiem AI. Jeszcze kilka…

Sąd chciał aby Google, które uznano za monopolistę sprzedało przeglądarkę Chrome i wydzieliło Androida do osobnej spółki lub nawet musiało go sprzedać innemu, niezależnemu podmiotowi. Póki co jednak tak się nie stało i w najbliższej przyszłości trudno oczekiwać, by miało to nastąpić. To, co jednak ustalono to to, że Google ma przekazywać wyniki wyszukiwań i dane o interakcjach użytkowników konkurencyjnym firmom. Tego naturalnie firma nie chce zrobić. Formalnie, ten antymonopolowy środek zaradczy miał wejść w życie w lutym, ale jak dotąd sąd nie ustalił szczegółów tego procesu, a powołany Komitet Techniczny nie określił ani warunków licencji ani zabezpieczeń dotyczących prywatności danych.


Czy przeglądarka AI to realna alternatywa dla Chrome i Safari? Sprawdziłem jak działają Dia i Comet

Czy przeglądarka AI to realna alternatywa dla Chrome i Safari? Sprawdziłem jak działają Dia i Comet

Przez ostatnich kilka tygodni korzystałem z przeglądarek AI: Comet od Perplexity i Dia stworzonej przez The Browser Company. Która z nich okazała się lepsza? Czy zwycięska aplikacja przekonała mnie, by…

Nie ustalono nawet kryteriów wg których inne firmy miałby zostać uznane za konkurentów i tym samym zyskać dostęp do zasobów.  Google domaga się tymczasem, by z grona podmiotów, które mógłby zyskać dostęp do danych wyłączyć takie firmy jak OpenAI. Póki co jednak sprawa wciąż się przedłuża. Jak dotąd nie wyznaczono terminu, w którym sąd miałby wysłuchać argumentów Google. Wygląda na to, że na kolejne rozstrzygnięcia będziemy musieli poczekać jeszcze conajmniej kilka miesięcy.