Starlink mnie zaskoczył i obniżył mój abonament o 35%
Gdybym miał wskazać swoje ulubione usługi, z których korzystam, to Starlink byłby w topce. To prawdziwy ratunek dla osób, które tak jak ja, mieszkają pod dużymi aglomeracjami i na szybki internet nie ma co liczyć, a w odsieczy jest tylko niestabilny internet radiowy. Teraz po kilku latach Starlink zrobił mi niespodziankę i obniżył mój abonament, tym samym serwując nowy, bardziej przystępny cennik, w którym internet satelitarny można mieć już za nawet 150 PLN miesięcznie.
Ze Starlinka korzystam już kilka lat. Miałem nawet okazje dwukrotnie przechodzić przez awarie urządzenia i dwukrotną wymianę całego okablowania i samego routera. Proces był zaskakująco łatwy i ultra szybki. Sprzęt w całości wymieniali mi w ciągu kilku dni, a po zgłoszeniu awarii, automaty obsługującego mojego ticketa, w kilka minut później informowały mnie o nadaniu nowej paczki, ze sprzętem. To było dość zdumiewające i budziło uśmiech na twarzy, że tak sprawnie problem można rozwiązać. Zresztą nie raz o tym pisałem na dailywebie.
W zasadzie prócz tych przygód, gwiezdny internet nigdy mnie nie zawiódł, niezależnie od tego czy padał intensywny deszcz, czy śnieg. Faktycznie różnice w przepustowości były delikatnie niższe, ale dalej komfortowe w pracy i w zasadzie różnice niezauważalne w korzystaniu. Najważniejszym jednak aspektem dla mnie okazał się niski ping, bo w grach nie mam problemu, by osiągać opóźnienia w wielkości 25-30ms, co otworzyło mi drogę do gier multiplayer, a także usprawniło moją prace biurową, bo skończyły się problemy z pingami w trakcie rozmów przez MS Teams.
Przez te wszystkie zalety, byłem skłonny płacić 335 PLN każdego miesiąca, bo Starlink dawał mi doskonałą jakość, niedostępną dla lokalnych operatorów, czy operatorów mobilnych. Mało tego, za internet z publicznym adresem płaciłem 150 PLN, więc to nie tak, że było ultra tanio w alternatywie. Teraz kiedy pojawił się nie tak dawno nowy, mniejszy talerz, pojawiły się promocje, w których nie trzeba było płacić za pakiet startowy, co zmienia naprawdę wiele (ja płaciłem zdaje się koło 3k PLN na start). Mało tego, przegapiłem moment, w którym mój abonament potaniał z 335 PLN na… 215 PLN. Zmiana pojawiła się już 2 miesiące temu, a jako że pieniądze pobierane są z automatu z karty płatniczej, to nawet tego nie zauważyłem.

W efekcie płace 215 PLN za doskonałej jakości internet, a to daje więcej niż 1/3 rabatu od ceny wyjściowej. Mają mnie, nawet pomimo wątpliwej jakości osobnika u sterów swojej firmy, a przynajmniej do czasu, kiedy dotrze do mnie światłowód. Tak czy siak Starlink staje się jeszcze bardziej przystępny, a abonament można mieć już nawet za 150 PLN miesięcznie
Dodam, że usługa, kiedy pojawiłą się na rynku, to w naszym kraju kosztowała niespełna 500 PLN miesięcznie. Teraz internet od Muska staje się jeszcze bardziej przystępny i przede wszystkim jeszcze mocniej konkurencyjny dla lokalnych operatorów, dając doskonałą jakość, często nieosiągalną dla wspomnianych sieci lokalnych. Ja osobiście gorąco polecam, bo cenny zaczynają się robić przyzwoite, nawet dla domowego użytku.

