3.01.2025 8:00 | Aktualizacja: 3.01.2025 8:06

Najlepsze seriale 2024 roku – TOP-10

Najlepsze seriale 2024 roku to pierwszy z trzech rankingów, podsumowujących zeszły sezon filmowo-serialowy. Jaka produkcja znalazła się na podium?

seriale 2024

Ułożenie TOP-10 zeszłego roku wcale łatwe nie było. Nie dlatego, że nie było w czym wybierać, ale głównie z powodu poukładania tych wszystkich seriali i które tytuły musiały zostać pominięte. To był naprawdę dobry rok na platformach streamingowych.

Znowu mamy polskie akcenty, ale również serial na podstawie gry komputerowej, nieco Netflixa, najwięcej Prime Video, ale i Disney+ oraz MAX się załapał. Blisko znalezienia się w tym rankingu były takie produkcje jak: Squid Game, Śleboda, Detektyw, Kaos, Tulsa King i W klatce. Zdecydowanie i tym tytułom warto dać szansę. A już teraz zapraszam do mojego osobistego rankingu najlepszych seriali 2024 roku.

Najlepsze seriale 2024 roku

seriale 2024 1

10. Cobra Kai (6. sezon, część 1 i 2) – Netflix

Nic na to nie poradzę, że bardzo lubię ten serial. On ma sporo bolączek i coraz bardziej mnie bawi to, że twórcy wprowadzają postaci z oryginalnych filmów, których zupełnie się nie kojarzy i pojawili się na przysłowiowe parę sekund. Jednak wciąga niesamowicie. Relacje między bohaterami są świetnie rozrysowane, walki efektowne i nie sposób nie kibicować naszym ulubieńcom. Szkoda jedynie, że finałowy sezon rozbito na aż trzy części. Ostatnie odcinki zostaną wyemitowane dopiero 13 lutego 2025 roku.


Znowu to samo, ale czy komuś to przeszkadza? Cobra Kai sezon 6: część 1 – recenzja

Znowu to samo, ale czy komuś to przeszkadza? Cobra Kai sezon 6: część 1 – recenzja

Cobra Kai sezon 6: część 1 zadebiutował na Netflixie! Nie będę ukrywał, że pomimo pewnej powtarzalności – uwielbiam ten serial. Czy kolejne spotkanie z młodymi karatekami i ich senseiami sprawia…

9. The Bear (3. sezon) – Disney+

the bear scaled

Wiele osób narzekało na trzeci The Bear, ale ja bawiłem się świetnie. Faktycznie – finalnie może fabuła nie poszła znacznie do przodu, ale w ciekawy sposób rozwija postać głównego bohatera. Jego traumy z przeszłości czy spotkanie z szefem kuchni, który go gnębił to mocne akcenty tej odsłony. Jest nieco więcej humoru za sprawą rewelacyjnych, barwnych braci Fak i świetnego udziału Johna Ceny. Jamie Lee Curtis też otrzymała całkiem istotny wątek. Jest oczywiście nieco słabiej niż w poprzednich, dwóch odsłonach, ale to nadal kawał serialu.

8. The Boys (4. sezon) – Prime Video

the boys

I tutaj znowu będę bronił tego, co większość krytykowała. Nagle okazało się, że The Boys jest skrajnie lewicowy, a Homelander jest ucieleśnieniem zła. Serio? Dopiero teraz część widzów to ogarnęła? Jak czytałem te komentarze, to byłem wielce zdziwiony, bo te elementy były zauważalne już od dawna. A ja na 4. sezonie The Boys bawiłem się równie dobrze, co przy poprzednich. Niektóre wątki może i wydają się zbędne, ale w ogólnym rozrachunku budują podwaliny pod finałową odsłonę. Nadal jest krwawo, wulgarnie, kreatywnie, a Butcher pomimo coraz gorszego stanu zdrowia nadal ma w sobie ikrę przywódcy. Jest dużo bardziej dramatycznie, a niektórzy z bohaterów otrzymują szansę na odkupienie win. Finalnie – czuć, że twórcy wiedzą, co robią. Mają plan, aby faktycznie zakończyć serial na pięciu sezonach. I zapowiadam – będę tęsknił.

7. Ród Smoka (2. sezon) – MAX

rod smoka

Mam wrażenie, że w 2024 roku wielu widzów narzekało na kolejne sezony popularnych seriali. Ród Smoka jest tego kolejnym przykładem, a ja – tak – znowu jestem w opozycji, bo będę chwalił prequel Gry o Tron. Nie jest to oczywiście serial idealny, ale daleko mu do nieporozumień 2024 roku. Jest faktycznie dosyć slow, ale przed nami jeszcze dwa sezony, więc twórcy też nie mogą gnać na złamanie karku. Ciężko nie porównywać z Grą o Tron, choć to dużo skromniejsza – szczególnie w latach – historia, ale ja mam poczucie, że wróciłem do dobrze znanego mi środowiska. Dialogi są ostre jak żyleta, intryga goni intrygę, a bohaterowie są ustawiani na politycznej szachownicy. Świetny piąty i siódmy odcinek, dużo smoków, ale też parę bolączek w postaci wątku Daemona w Harrenhal i jego przemiany oraz rozwoju Alicent. Finalnie jednak bawiłem się bardzo dobrze.


Czy Daemon musiał siedzieć tyle czasu w Harrenhal? Ród Smoka – recenzja 2. sezonu

Czy Daemon musiał siedzieć tyle czasu w Harrenhal? Ród Smoka – recenzja 2. sezonu

Ród Smoka dobił do końca 2. sezonu. To najwyższy czas, aby podsumować wszystkie osiem odcinków serialu HBO. Ja już w pewnym momencie wiedziałem, jak będzie brzmiał tytuł tej recenzji. Daemon…

6. Reniferek (NOWOŚĆ) – Netflix

reniferek

R E K L A M A

Reniferek wziął mnie z zaskoczenia. Miałem świadomość, że tematyka lekka nie będzie, ale nie spodziewałem się takiej dojrzałej produkcji, poruszającej wiele ważnych kwestii, w tym molestowania mężczyzn. Świetny aktorsko, poruszający, irytujący zachowaniem bohaterów, ale również powodujących współczucie. Wokół serialu potem było wiele kontrowersji, między innymi związanych z szukaniem przez widzów prawdziwej stalkerki i mam  wrażenie, że twórcy nie zadbali o wiele kwestii, co skończyło się internetowym hejtem. Jeśli chodzi o sam serial – mocna rzecz, w której nie chodzi tylko o problemy związane z niezdrową obsesją jednej osoby do drugiej. To również serial o samodestrukcji, poszukiwaniu własnego „ja”, przepracowywaniu traumn oraz brutalnym showbinesie, gdzie wysoko postawieni artyści nic sobie nie robią z tego, że postępują niemoralnie. Historia jest oparta na faktach i szczerze mówiąc, nie do końca we wszystko wierzyłem i skróciłbym historię o jakieś dwa odcinki, ale nie zmienia to faktu, że dawno Netflix nie dostarczył tak dojrzałej produkcji.

5. Gwiezdne Wojny: Załoga rozbitków (NOWOŚĆ) – Disney+

Gwiezdne Wojny: Załoga rozbitków są jeszcze emitowane, ale uznałem, że dam tej produkcji kredyt zaufania i docenię jeszcze za 2024 rok. Wszak większość odcinków (5 z 8) mieliśmy okazję zobaczyć w poprzednim sezonie kalendarzowym. Ja dawno tak dobrze nie bawiłem się na serialu z uniwersum Gwiezdnych Wojen. To jest właśnie to, za co pokochałem ten świat. Kino nowej przygody dla wszystkich. Oczywiście głównie skierowana do młodszej publiczności, ale starsi też nie powinni się nudzić. Na ekranie całkiem sporo się dzieje. Są tajemnice, pościgi i oczywiście droidy, które jak zwykle kradną sceny, a tym razem nonszalancko zawodzą po piracku. Serce na dłoni i list miłosny do George’a Lucasa. Obok Andora – jedna z lepszych produkcji Star Wars.


Z piracką przygodą i duchem mocy ci do twarzy. Gwiezdne Wojny: Załoga rozbitków – recenzja startu serialu Disneya

Z piracką przygodą i duchem mocy ci do twarzy. Gwiezdne Wojny: Załoga rozbitków – recenzja startu serialu Disneya

Gwiezdne Wojny: Załoga rozbitków wczoraj zadebiutował na Disney+ z pierwszymi, dwoma odcinkami. Tak jak obiecywałem – już dostarczam swoją opinię na temat nowego serialu z uniwersum Star Wars. Jestem ogromnym…

4. Prosta sprawa (NOWOŚĆ) – CANAL+

PROSTA SPRAWA S01 ODC3 fot.PrzemekPaczkowski

Prosta sprawa to kolejne z pozytywnych zaskoczeń 2024 roku. Dawno na rynku nie było takiego serialu akcji. Jeśli miałbym porównać tę produkcję do innego, zagranicznego tytułu, to byłby to Jack Reacher. To kino gatunkowe, którego brakuje na naszym rynku. Ciekawa intryga, gangsterzy z krwi i kości oraz świetnie zrealizowane sceny akcji. Statyczna kamera, mało efekciarstwa, ale również cięć. Serial stoi przede wszystkim wyrazistymi bohaterami. Mateusz Damięcki w szczytowej formie kopie tyłki nieprzyjemnym typom, a Piotr Adamczyk wykreował świetną postać nieco przerysowanego złola. To również genialny duet Macieja Musiała i Mateusz Kmiecika (moje aktorskie odkrycie roku), a Magdalena Wieczorek świetnie się spisała w roli zdeterminowanej reporterki. Czekam na więcej, bo dawno na polskim rynku nie było tak dobrze zrealizowanego serialu w takim sensacyjnym gatunku.


Prosta sprawa – recenzja przedpremierowa polskiego serialu akcji z Piotrem Adamczykiem w roli złola

Prosta sprawa – recenzja przedpremierowa polskiego serialu akcji z Piotrem Adamczykiem w roli złola

Prosta sprawa to nowy serial CANAL+. Premiera pierwszego odcinka już jutro – 17 maja 2024 roku. Ja miałem okazję zobaczyć przedpremierowo trzy pierwsze odcinki i dzielę się moimi wrażeniami. Prosta…

3. The Office PL (4. sezon) – CANAL+

The Office PL

Kolejna odsłona polskiej wersji The Office ponownie nie zawiodła. To nadal świetny serial, który bawi, przenika do współczesności gagami, ale również funduje coraz większą dawkę emocjonalnej bomby. Oczywiście komedia jest gatunkiem głównym, ale twórcy coraz częściej wykorzystują watki dramatyczne. Ten sezon to był wiatr zmian – szczególnie jeśli chodzi o postaci Darka, Patrycji i Asi. Cieszy powrót Łukiego, bo strasznie mi brakowało tego bohatera w 3. sezonie. Cały czas ubóstwiam Michała, a Piotr Polak jest rozbrajający w tej roli. Nie spodziewałem się, że będę tak dobrze bawił na tym serialu. Już nie mogę się doczekać jesieni 2025 roku, kiedy to prawdopodobnie będzie miała miejsce premiera 5. sezonu.


The Office PL 4. sezon – jak dobrze wrócić! Recenzja przedpremierowa serialu CANAL+

The Office PL 4. sezon – jak dobrze wrócić! Recenzja przedpremierowa serialu CANAL+

The Office wraca z 4. sezonem! Nie będę ukrywał – to jeden z bardziej wyczekiwanych przeze mnie, serialowych powrotów tego roku. Zapraszam na garść przedpremierowych wrażeń po seansie pierwszych siedmiu…

2. Fallout (NOWOŚĆ) – Prime Video

scena z serialu fallout

Długo się zbierałem do tego serialu, ale rzutem na taśmę wskoczył na wysoką pozycję tego rankingu. Ukończyłem ostatni odcinek dosłownie wczoraj. Oj było warto! Wszedłem w ten świat od razu. Świetne odwzorowanie gier wideo, zgrabna mieszanka kina post-apo, akcji i komedii. A do tego wyraziści bohaterowie. Rewelacyjny Walton Goggins jako ghul, świetna Ella Purnell oraz Aaron Moten i oczywiście Kyle MacLachlan, którego co prawda nie ma dużo na ekranie, ale kradnie każdą scenę. Jest krwawo, nieobliczalnie i kreatywnie. Ostatnimi czasy seriale oparte na grach komputerowych dostarczają świetnej rozrywki. Po The Last of Us otrzymaliśmy kolejną rewelacyjną produkcję. Czekam na 2. sezon z niecierpliwością.

1. Pingwin (NOWOŚĆ) – MAX

Pingwin

Król mógł być tylko jeden! A tym królem jest nie byle kto, a sam Pingwin. Kiedy pisałem recenzję pierwszego odcinka, to wspomniałem, że to może być najlepszy serial 2024 roku. Nie myliłem się. I z jednej strony to typowe kino gangsterskie, tylko ubrane w szaty mrocznego Gotham. Z drugiej – wyróżnia go spora odwaga twórców. Kiedy mamy do czynienia z antagonistą w roli głównej, scenarzyści bardzo często stosują triki, aby polubić tego bohatera – nieco romantyzując go lub usprawiedliwiać z powodu np. traumatycznego dzieciństwa. Tutaj jest totalnie odwrotnie. Pingwin to zło wcielone, a z odcinka na odcinek nienawidzimy go coraz bardziej. Zdecydowanie kibicowałem Sophii Falcone. Rewelacyjny serial pod każdym kątem. Świetnie budowanie relacji między bohaterami, bardzo dobre zdjęcia, muzyka i oczywiście – aktorstwo na czele z Colinem Farrellem oraz Cristin Minolti. Ma pewne uproszczenia fabularne, ale przymykam na nie oko. Bez dwóch zdań – najlepszy serial 2024 roku!


Kochamy nienawidzić potwory? Pingwin – recenzja 1. sezonu serialu HBO

Kochamy nienawidzić potwory? Pingwin – recenzja 1. sezonu serialu HBO

Pingwin doczłapał do finałowego odcinka pierwszego sezonu. Ja już pisałem na łamach dailyweb o moich pierwszych odczuciach po pilocie tego serialu. Krótko mówiąc – byłem zachwycony. Czy produkcja utrzymuje wysoki…