Prosta sprawa to nowy serial CANAL+. Premiera pierwszego odcinka już jutro – 17 maja 2024 roku. Ja miałem okazję zobaczyć przedpremierowo trzy pierwsze odcinki i dzielę się moimi wrażeniami.

Prosta sprawa to ekranizacja książki Wojciecha Chmielarza, która została wydana w 2020 roku. Ja niestety nie znalazłem jeszcze czasu na przeczytanie tej pozycji, więc nie odniosę się jak udało się twórcom przeniesiesz prozę na ekran. Wiem natomiast, że są pewne zmiany, ale o tym za chwilę. O czym opowiada nowa produkcja CANAL+?

//dzisiaj na dailyweb

Serial opowiada historię Bezimiennego, o którym wiemy bardzo niewiele. De facto – nie znamy nawet jego imienia. Wraca on do swojej rodzinnej Jeleniej Góry, aby odnaleźć człowieka o ksywie Prosty. Wiele lat temu pożyczył on pieniądze Bezimiennego, który po latach chce zwrócić dług. Okazuje się, że chłopak zaginął, a na horyzoncie pojawia się okoliczna mafia. Nasz główny bohater postanawia odnaleźć Prostego i jestem przekonany, że większość recenzentów użyje tego samego frazesu co ja. To nie będzie prosta sprawa!

Posta sprawa – recenzja przedpremierowa nowego serialu CANAL+

Prosta sprawa

Prosta sprawa stoi aktorami. W roli głównej zobaczymy Mateusza Damięckiego, a towarzyszyć mu będą: Piotr Adamczyk, Maciej Musiał, Magdalena Wieczorek, Mateusz Kmiecik, Iza Kuna, Mateusz Więcławek, Daniel Olchbryski, a nawet muzyk Krzysztof Zalewski w nietuzinkowej roli. Każdy z tych bohaterów – nawet jeśli pojawi się tylko na chwilę – ma swój charakter i na pewno kreacje te zapamiętamy na długo. Mam też wrażenie, że reżyser Cyprian T. Olencki obsadził aktorów, których emploi nie jest kojarzone z takimi rolami. Tak złego Piotra Adamczyka jeszcze nie widzieliście!

Owszem – aktor ma na swoim koncie kreacje negatywnych postaci (Czas honoru, Hawkeye), ale takiego złola jeszcze nie miał okazji zagrać. On kradnie każdą scenę i pomimo tego, że jest to rola mocno przerysowana i komiksowa, to nie sposób nie czuć zagrożenia, jakie bije z każdego słowa wypowiadanego przez bohatera. Gangster Kazik z Jeleniej Góry zapisze się w historii polskich antagonistów. Jego prawą rękę – Czachę – gra Mateusz Kmiecik – mało znany aktor, dla którego udział w tym serialu może dać przepustkę do kolejnych projektów. Mam nadzieję, bo to świetna, charyzmatyczna rola.

Do tego worka mocnych bohaterów należy dorzucić pomniejszego gangstera Słonika (i najbliższego człowieka Czachy), w którego brawurowo wciela się Maciej Musiał oraz twardą reporterkę Justynę (Magdalena Wieczorek, znana z serialu codziennego Pierwsza miłość i filmów Zadra oraz W nich cała nadzieja). Listę negatywnych bohaterów zamyka muzyk Krzysztof Zalewski. Świetny miks doświadczonej gwardii z aktorami, którzy nie są jeszcze tacy opatrzeni w mediach.

Prosta sprawa to świetne aktorstwo i bardzo sprawnie zrealizowane sceny akcji

Prosta sprawa

Oczywiście warto zwrócić uwagę na Bezimiennego (Matuesz Damięcki), który nadaje rytmu całej historii. To na jego barkach spoczywa największa odpowiedzialność. I na szczęście z zadania wywiązuje się perfekcyjnie. Niezwykle intrygująca postać, o której wiemy stosunkowo niewiele, ale to człowiek, któremu lepiej nie podpadać. Ekspert w posługiwaniu się bronią i walce wręcz. Typ, który w samym ręczniku (a nawet i bez) rozkłada przeciwników na łopatki w finezyjnym stylu.

Dawno na rynku nie było takiego serialu akcji. Jeśli miałbym porównać Prostą sprawę do innego, zagranicznego tytułu to byłby to Jack Reacher. To kino gatunkowe, którego brakuje na naszym rynku. Ciekawa intryga, gangsterzy z krwi i kości oraz świetnie zrealizowane sceny akcji. Statyczna kamera, mało efekciarstwa, ale również cięć. Pierwszy odcinek skutecznie mnie zainteresował, a kolejne dwa wchłonąłem jak gąbka. To również świetny format czasowy. Prosta sprawa ma 6 odcinków, więc nie będzie czasu na dłużyzny, bo jest historia do opowiedzenia. Sprawa do rozwiązania. Mafia, którą trzeba pokonać. Poznać historię Bezimiennego oraz reszty nieoczywistych bohaterów.

R E K L A M A

Gatunkowy serial akcji, jakiego na polskim rynku nie było od lat!

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

Reżyser Cyprian T. Olencki zmienił – względem książki – postać Justyny. W serialu jest ona dziennikarką, a nie agentką ABW, co z perspektywy widza – moim zdaniem – powinno działać na korzyść. To bohaterka, z którą będzie nam łatwiej się utożsamić i też pozwala na przemycenie treści z rzeczywistości. Wspomniane są – chociażby – stawki finansowe dla dziennikarzy i tak zupełnie przypadkowo – padają takie nazwy jak: TVN, czy Gazeta Wyborcza. To detal, ale nadający charakteru serialowi, który nie jest oderwany od rzeczywistości.

Jestem w połowie, więc już widzę, w jakim kierunku zmierza Prosta sprawa. Nie będę spojlerował, ale zaufajcie, że w serialu dzieje się całkiem sporo. Nie jest to bezsensowna rozpierducha w stylu Niezniszczalnych. Wszystko ma swoje miejsce i czas. Mamy wniknięcie w struktury mafii, zagadkową sprawę Prostego i charyzmatycznych – często nieoczywistych –  bohaterów.  Świetnie wykreowane postaci na czele z Piotrem Adamczykiem i Mateuszem Damięckim. Czasem trąca kliszą, bo mamy wrażenie, że wiele elementów już gdzieś wcześniej widzieliśmy, ale też mam wrażenie, że twórcy mają tego świadomość. Jeden z wątków romantycznych jest nieco doczepiony, ale mam nadzieję, że nie przystopuje on za bardzo fabuły.

Test smartfonu Motorola Edge 50 Pro. Semi-flagowiec, który daje duże możliwości początkującym fotografom

Prosta Sprawa zapowiada się na serial, który ma dostarczyć czystej rozrywki, ale takiej świetnie zrealizowanej. Technicznie jest dobrze, aktorsko wyśmienicie, a tytułowa Prosta Sprawa – chyba nie taka prosta jak może sugerować tytuł. Nie mogę się doczekać kolejnych odcinków, ale wygląda na to, że CANAL+ znowu stanął na wysokości zadania. Ostatni polski content serialowy od tej stacji w ogóle mnie nie zawodzi. Wygląda na to, że mamy gatunkowe kino sensacyjne, jakiego w telewizji już dawno nie było.