SHARP LED 55FN4EA 4K 55 – pierwsze wrażenia i garść przemyśleń
SHARP o numerze seryjnym 55FN4EA nagle zjawił się w moim domu i zastąpił mojego 5-letniego LG. Czy 55-calowowy telewizor godnie zastąpi – całkiem niezły, choć mniej calowy sprzęt?
Sharp ma na to spore szansę! Standardowo – nie odpowiem jeszcze na wszystkie pytania, bo…nie znam na nie odpowiedzi, jednak zaserwuje wam garść moich pierwszych wrażeń. Telewizor w moim domu wykorzystywany jest bardziej jako monitor. Telewizji praktycznie nie oglądam, no, chyba że mamy turniej tennisa, skoki narciarskie lub raz na jakiś czas sprawdzę się z innymi graczami w teleturnieju 1 z 10. Przede wszystkim jednak – streaming i gaming. Preferuje również korzystanie z aplikacji systemowych, aniżeli podpinanie laptopa do dużego ekranu poprzez kabel HDMI. Co ciekawego ma w sobie 55-calowy SHARP 55FN4EA? Odpowie na to zagadnienie poniższa tabelka, a już za moment kilka słów ode mnie w ramach pierwszych wrażeń.
SHARP LED 55” – specyfikacja techniczna
| Rozmiar ekranu | 55 ” / 139 cm |
| Format HD/Rozdzielczość | 4K UHD / 3840 x 2160 |
| Częstotliwość odświeżania | 50 Hz / 60 Hz |
| Technologia obrazu | LED |
| HDR | HDR10, Dolby Vision, HLG (Hybrid Log-Gamma) |
| System smart | Android TV (Android 11) |
| Dźwięk | przestrzenny, system 2.0 / 20 W Dolby AC4, Dolby Audio, Dolby Digital, Dolby Digital Plus, DTS Virtual X, DTS-X, HDMI eARC, system audio Harman Kardon |
| HDMI | tak, 4 wejścia |
| USB | tak, 2 wejścia |
| Czytnik kart pamięci | micro SD |
| Klasa energetyczna | F |
| Wymiary (szer. x wys.x gł.) | Wymiary z podstawą – 123,1 x 76 x 26,5 cm Wymiary bez podstawy – 123,1 x 71,8 x 9,1 cm Szerokość podstawy – 111,1 cm |
| Funkcje dodatkowe | Asystent Google |
| Cena | 1899 złotych |
Nie chciałbym porównywać telewizora SHARPA z LG, bo między nimi jestem spora różnica, jeśli chodzi o datę premiery, ale niezmiernie się cieszę, że dostałem do testów ten model, bo w końcu mogę zainstalować Canal+ online. Wymagania działania aplikacji zaczynają się od posiadania Androida w wersji 4.0, a ja miałem…3.9. Ten telewizor ma wgrany już system 11, ale to oczywiście mały szczegół. Zacząłem od mało istotnych detali, ale dla osoby wygodnej – takiej jak ja – to niezwykle istotna informacja. Nie jestem zwolennikiem podłączania komputera przez HDMI czy łączeniem ze smartfonem. Telewizor od Sharpa ma wiele możliwości oglądania filmów, ale wiadome jest, że mnogość alternatyw nie jest w tym momencie na rynku niczym nowym. Spójrzmy jednak na to, czym to urządzenie może się wyróżniać.
55-calowy telewizor SHARPA na pewno jest korzystny cenowy. Trudno znaleźć na rynku świetnego LED-a w okolicach 2000 złotych o takiej rozpiętości obrazu. Ten wygląda okazale, a wąskie ramki obudowy sprawiają, że rozmiar ekranu wydaje się nam dużo większy. Po włączeniu urządzenia, pojawia się logo AndroidTV. W specyfikacji mamy informację o braku SmartTV, ale otrzymujemy całkiem potężny zamiennik, przez wielu bardziej chwalony na rzecz większej liczby aktualizacji czy dostępu do sklepu Google. Ja po raz pierwszy miałem okazję przetestować ten system operacyjny na telewizorze i to wielce funkcjonalne usprawnienie, głównie dzięki głosowemu asystentowi Google. Menu główne pozwala nam na szybkie przejście do ostatnio oglądanych filmów z platform streamingowych. Jedno kliknięcie i oglądam dalej Elvisa na HBO MAX od momentu, w którym skończyłem. Całkiem funkcjonalne.
SHARP LED 55” po pierwszych wrażeniach zaskakuje jakością dźwięku i cieszy funkcja Asystena Google
Telewizor SHARP 55FN4EA 55” LED 4K ma jeszcze jedną, istotną cechę, na którą zwróciłem uwagę, oglądając filmy z Netflixa czy Disney+. Jest to dźwięk. Urządzenie posiada system harman/kardon® z wykorzystaniem dźwięku przestrzennego, dzięki czemu nawet bez kina domowego możemy poczuć wysoką jakość brzmienia. Może jest to efekt na zasadzie porównań ze starszym modelem LG, którego używałem, ale nie zmienia to faktu, że warto zaznaczyć, iż entuzjaści głębokich efektów dźwiękowych powinni być zadowoleni.
Barwa obrazu jest zadowalająca, szczególnie przy oglądaniu materiałów z platform streamingowych, ale jeśli mam być szczery – czas nie pozwolił na przetestowanie w pełnym spectrum wszystkich możliwości. Będzie trzeba rzucić okiem, jak ekran będzie się zachowywał podczas grania na konsoli czy poprzez przesyłanie strumieniowe ze smartfona.

SHARP LED 55” ma pilota, do którego będę musiał się przyzwyczaić
Na pewno czeka mnie przyzwyczajenie się do pilota. Zwiększanie poziomu dźwięku wydaje mi się wielce niewygodne i zdecydowanie preferuje większe, oddzielne klawisze, niż cieniutki przycisk, na którym trzeba manewrować palcem, aby ustawić odpowiednią skalę głośności. To na razie jeden malutki mankament, który z biegiem czasu może uznam za plus, ale o tym dam wam znać za parę dni, kiedy przeprowadzę pełen test sprzętu.


