22.10.2025 8:00

UNA Watch z kolejnym opóźnieniem. Wciąż jednak mam nadzieję na premierę w tym roku

Niestety okazuje się, że Szkoci nie wyrobią się z wysyłką zegarków w tym miesiącu, choć takie zapowiedzi padły pod koniec września. Jest nowy termin.

Una Watch w białym kolorze

Na mój modułowy smartwatch czekam już w zasadzie od kwietnia, kiedy bez dłuższej analizy i namysłu postanowiłem wesprzeć projekt na Kickstarterze i zamrozić na kilka miesięcy równowartość 200 funtów brytyjskich. Brałem pod uwagę fakt, że pierwotny termin premiery ustalony na sierpień jest wymagający, ale jeszcze na początku lata zakładałem, że uda mi się przetestować UNA Watch podczas wycieczek z plecakiem czy treningami na świeżym powietrzu. Niestety tak się nie stało. W sierpniu firma poinformowała o nieprzewidzianych opóźnieniach, a pod koniec września podano informacje, że już niedługo będą realizowane pierwsze zamówienia. Mój smartwatch miał opuścić magazyn w najbliższy piątek.

UNA Watch na prezent pod choinkę

W poniedziałek UNA opublikowała na Kickstarterze informacje, że potrzebne jest więcej czasu i wysyłki zostaną już drugi raz opóźnione. Deweloperzy przekazali, że są jeszcze w trakcie wprowadzania niezbędnych poprawek dotyczących śledzenia aktywności. Ulepszenia wymaga interpretacja odczytów GPS oraz czujnika PPG odpowiedzialnego za monitorowanie tętna i saturacji krwi. Wszyscy chcą być pewni, że produkt spełni najwyższe standardy dlatego jeden z inżynierów UNA wciąż testuje smartwatch na ulicach Edynburga. Jednocześnie nadal trwają ostatnie prace nad aplikacjami na iOS i Android.

UNA Watch podczas testów w prawdziwym środowisku
Testy dokładności smartwatcha na ulicach Edynburga

Podano, że jest jeszcze drugi powód opóźnienia. Konsekwencją zmiany jednego z dostawców było to, że sprzęt musiał ponownie przejść certyfikację, trzeba też było dostosować opakowania. One też mają dla UNA istotne znaczenie, bo ich charakter ma oddawać ducha tego niecodziennego sprzętu. Problemy z logistyką dołożyły prawie miesiąc poślizgu i finalnie okazuje się, że zegarek ma trafić na mój nadgarstek jakoś przed Świętami.

Wszystko to wynika z tego, że nie chcemy dostarczać produktów niskiej jakości. Nie jest to to, za co zapłaciliście, dlatego dalsze opóźnienie pozwoli nam dostarczyć najlepsze zegarki, jakie tylko możemy.

W poprzedniej wiadomości deweloperzy UNA zwrócili uwagę na to, że smartwatche będą wysyłane partiami. Linię podziału stanowią kolory. Najwcześniej dostępny miał być biały, później czarny, a na końcu turkusowy. Tak będzie także i tym razem, wedle zapowiedzi szczęśliwcy, którzy zamówili zegarek z białym paskiem, mogą spodziewać się paczki nawet w ostatnich dniach listopada. Ja powiedziałem sobie, że ucieszę się, jeśli UNA Watch trafi do mnie w okresie około świątecznym. Pewnie nie pójdę z nim pobiegać ani pojeździć na rowerze, ale z chęcią wybiorę się na dłuższy zimowy spacer.