Wisła popłynęła. Płocki Lewandowski sprzedaje koszulki w fan shopie pie-pie-pie. A społeczność Twittera w komentarzach spolaryzowana jak nigdy.

J

R E K L A M A

estem fanem naszej rodzimej ligi piłkarskiej, bo w końcu swoich to trzeba wspierać, mimo że czasem robią wszystko, byśmy przeżyli prawdziwe ciarki żenady.

I trochę w tym duchu pojawia się marketing Wisły Płock, ale dodaje jeszcze kilka bardzo istotnych składników: dużo dystansu do siebie i jeszcze więcej ironii. Co nam z takiego połączenia wyszło? Reklama sklepu z koszulkami:

Jak ostrzegają, tego się nie da odzobaczyć i dużo w tym prawdy. Marketing Wisły Płock postanowił zatrudnić płockiego Lewandowskiego i zrobili reklamę sklepu z koszulkami, utrzymaną w konwencji najbardziej irytującej ostatnio reklamy TV. Wyszło im bardzo słabo, ale to właśnie cała atrakcyjność tej reklamy, z której wylewają się wiadra ironii i sarkazmu.

Wisła Płock popłynęła

Marketing Wisły Płock znany jest ze świetnych produkcji, a przykładem niech będzie chociażby ich wersja GTA, czyli bardzo fajnie stylizowana zapowiedź transferu nowego zawodnika, w stylizacji popularnej gry. Nowa reklama w prześmiewczej konwencji z pewnością jest bardzo oryginalna, ale nie wszystkim przypadła do gustu, przynajmniej patrząc na komentarze społeczności Twittera w komentarzach.

To w zasadzie nie zaskakuje, bo taka forma to raczej odważny ruch, patrząc na głównych odbiorców tej reklamy. Oczywiście nie brakuje również i zachwytu nad oryginalnym pomysłem. Pełna polaryzacja.

Twórcy z pewnością spodziewali się takiego odbioru i jestem przekonany, że to wszystko chłodna kalkulacja, w myśl zasady, że im bardziej kontrowersyjny pomysł, tym bardziej wzbudza on emocji, a idąc dalej, tym więcej się o nim mówi, a to na końcu daje profit.

Ja osobiście jestem fanem tej konwencji, bo ileż można oglądać nudnych i oklepanych reklam, które wszystkie przygotowane są na jedną modłę? Marketing Wisły Płock, nawet jeśli wszystko mocno skalkulował, to i tak bardzo szanuje przede wszystkim za to, że mają odwagę i duży dystans do siebie, by wypuścić taką produkcję ję-ję-ję, przełamując całą tą sztampę i nudę.

Media Markt wykorzystało efekt pracy Kuby Klawitera do promocji smartfona