W lutym bieżącego roku z dużą dozą krytyki musieli zmagać się twórcy gry Street Fighter 6. Wszystko za sprawą logo gry, które internauci porównywali do tanich clipartów czy obrazków ze stocka. Teraz Capcom zdecydował się na zmianę logo.

Krytyka nie była bezpodstawna, bo bardzo podobny znak można było rzeczywiście kupić za 80 dolarów w serwisie Adobe Stock. Sam autor zaproponował grafiki firmie Capcom, twórcy gry, zakup licencji na wyłączność. Chwilę później zniknęła ona z serwisu, więc możliwe, że firma zdecydowała się na ten krok, by zapobiec ewentualnym przyszłym roszczeniom prawnym. Teraz Capcom nie powinien mieć już takich problemów, bo firma zaprezentowała zupełnie nowy znak dla gry.

Poprzednie oraz nowe logo street fighter 6

Street Fighter 6 to szósta część popularnej serii zręcznościowych bijatyk, której pierwsza odsłona ukazała się już w 1987 roku. Capcom nie podał jeszcze dokładnej daty premiery gry. Na ten moment wiemy tylko, że Street Fighter 6 ma trafić na rynek w 2023 roku. Ostatnio doszło do kolejnej wpadki i do sieci uciekła ponoć lista postaci, w które wcielić się będziemy mogli w kolejnej odsłonie ulicznego wojownika.

R E K L A M A

Nowy znak, choć wciąż przypomina kształtem poprzednika, nie wygląda już jak typowa grafika ze stocka. Jak przystało na grę wideo dużo się tu dzieje. Pod napisem Street Fighter widnieje bowiem kształt, wyglądający na połączenie litery „S” z szóstką. Całość pokrywają tagi oraz rozbryzgi pomarańczowej farby. Logo jest rzeczywiście, jak przystało na nazwę serii, bardzo uliczne, jednak bardziej moim zdaniem pasuje do kolejnej odsłony gry z serii Tony Hawk, niż Street Fighter. Nowy znak jest bowiem zdecydowanym porzuceniem dalekowschodniej stylistyki na rzecz zachodniego designu.

Capcom nie popisał się podczas lutowej prezentacji Street Fightera 6. Jego logo, abstrahując już od podobieństwa do konkretnej grafiki ze stocka, było bardzo kiepskie. Dobrze jednak, że twórcy potrafią się przyznać do błędu i poprawić to jeszcze przed premierą gry. Nowe logo mi się podoba, mimo, że zrywa z tradycją serii.