Wygląda na to, że przycisk edycji tweetów w serwisie Twitter jest tuż za rogiem. Usługodawca wysłał i zmienił treść wpisu na swoim oficjalnym kanale. Oto jak działa nowa funkcja.

Istotą serwisu Twitter są komentarze, podania i polubienia. W ramach tweetów często poruszane są kontrowersyjne tematy dotyczące, między innymi – polityki. Wyobraźcie sobie teraz hipotetyczną sytuację. Premier wybranego kraju publikuje informację, która wywołuje setki pozytywnych reakcji, po czym jegomość zmienia lekko komunikat, tak aby użytkownicy wychwalali treść, z którą niekoniecznie muszą się zgadzać. Istna manipulacja Właśnie tego od samego początku istnienia serwisu unikał usługodawca. Idą jednak zmiany.

Twitter 2

Edycja tweetów w praktyce. Twitter pokazuje, jak wygląda proces zmiany treści wpisu

Wczorajszego wieczora, tuż przed godziną 23 czasu polskiego, na oficjalnym koncie Twitter Blue, czyli płatnego wariantu niebieskiego serwisu społecznościowego, pojawił się interesujący tweet o treści „hello this is a test to make sure the edit button works, we’ll let you know how it goes”. Ciekawe okazało się jednak to, co się pod nim znalazło. Chodzi o komunikat:

Ostatnia zmiana:
10:57 PM · 29 wrz 2022
·Twitter for iPhone

Jak nietrudno się domyślić, chodzi o przekazanie klarownej informacji o tym, że tweet został wyedytowany. Po kliknięciu we wspomniany komunikat otwiera się panel z historią zmian.

Twitter

Widać w nim dokładnie, kiedy i w jaki sposób dokonano edycji tekstu. Nowość nie jest niczym zaskakującym. Twitter już wcześniej informował, że zamierza wprowadzić taki ficzer. Biorąc pod uwagę to, co pisałem na początku publikacji – istotną przeszkodą mogło być to, że niektóre osoby wykorzystają przycisk edycji w niekoniecznie uczciwy sposób. Możliwość zapoznania się z historią zmian likwiduje ten problem.

Zanim jednak zaczniecie bić brawo i wyglądać nowości, trzeba powiedzieć, o czym ważnym. Otóż zmiana pojawiła się na oficjalnym koncie Twitter Blue. To oznacza ni mniej, ni więcej, jak to, że rozwiązanie w pierwszej kolejności trafi do płatnego wariantu serwisu. Plan subskrypcyjny na ten moment dostępny jest jedynie na terenie Stanów Zjednoczonych oraz Nowej Zelandii.

Historia słuchawek TWS, jak Apple rozkręciło imprezę