ThinkBooki 2 generacji – który wybrać?

IFA 2022 RELACJA! Byliśmy na IFA 2022! Zobacz najciekawsze gadżety!

O ile na co dzień pracuję w ekosystemie Apple, to nie stronię od testów komputerów z systemem Windows, by być na bieżąco. Z tym większym zadowoleniem przyjąłem informację, że przyjedzie mi testować 2. generację  ThinkBooków od Lenovo.

2 generację  Thinkbooków od Lenovo

Seria ThinkBook

Laptopy z serii Thinkbook stworzono z myślą o biznesie i sektorze kreatywnym. Lenovo dokłada starań, aby produkty nie tylko świetnie wyglądały (bo czasy gdy komputery z Windowsem wstyd było wyjąć w kawiarni, czy na spotkaniu z klientem już minęły), do tego celu używane są najwyższej jakości materiały takie jak na przykład aluminium anodowane z dwukolorowym wykończeniem, ale były również niezawodne i bezpieczne. . Tym razem przetestowałem dla Was ThinkBooki 15, 14 i 13s 2. generacji.

ThinkBooki 15, 14 i 13s 2. generacji.

ThinkBook 15 2. generacji – kawał sprzętu

Testy rozpocząłem od ThinkBooka 15 2. generacji, bo na co dzień w pracy korzystam z 13-calowego MacBooka Pro i często brakuje mi miejsca na ekranie. Z rozrzewnieniem wspominam wtedy swojego poprzedniego MBP z 15-calową matrycą. Na początek dałem więc szansę największemu z komputerów, które do mnie trafiły.

ThinkBook 15 2. generacji

Specyfikacja testowanego modelu

Testowany przeze mnie model wyposażono w 15,6″ matrycę FHD (1920 x 1080) IPS. W środku komputera znajdziemy natomiast procesor Intel Core i5-1135G7 2,40GHz z wbudowanym układem graficznym Intel Iris Xe. Sprzęt wyposażono w 16 gigabajtów pamięci RAM oraz szybki dysk SSD o pojemności 512GB.

ThinkBook 15 2. generacji – jak sprawdza się w praktyce?

Duża matryca i pełnowymiarowa klawiatura wiążą się ze sporymi gabarytami. Komputer mierzy 18,9 mm x 357 mm x 235 mm i waży odrobinę ponad 1,7 kilograma. To nie jest raczej komputer dla osób będących wciąż w podróży. Obawiałem się na początku, że ekran zaledwie w FHD będzie mi przeszkadzał, ale nic takiego nie miało miejsca. Komputer bez problemu radzi sobie z większymi arkuszami kalkulacyjnymi czy nawet, mimo braku dodatkowej karty graficznej, większymi plikami graficznymi. Wydaje się, że jest to idealny sprzęt dla finansistów, specjalistów SEO czy social media, a także handlowców, którzy nie muszą często jeździć do klientów, a sprzedaż prowadzą telefonicznie bądź online.

ThinkBook 15 2. generacji

Jako osoba pracująca obecnie na komputerze wyposażonym w dwa porty USB typu C i jednego jacka doceniam bardzo liczbę portów dostępnych w tym komputerze. W ThinkBooku 15 drugiej generacji znajdziecie bowiem USB-C 3.2 Gen 2 (DisplayPort/zasilanie), Thunderbolt™ 4, pełnowymiarowy port HDMI, USB-A 3.0 Gen 1 (zawsze aktywny), gniazdo słuchawkowe i mikrofonowe, czytnik kart SD, USB-A 3.0 Gen 1 i RJ45. Koniec z szukaniem przejściówek i paniką, gdy nie może się ich znaleźć, a bez nich komputer staje się prawie bezużyteczny.

ThinkBook 15 2. generacji

Profesjonaliści docenią z pewnością wysoki poziom zabezpieczeń. Komputer posiada inteligentny przycisk zasilania z czytnikiem linii papilarnych, osłonę kamery zapewniającą prywatność oraz preinstalowany Trusted Platform Module (TPM) w wersji 2.0. O fizyczne bezpieczeństwo maszyny pomoże zadbać gniazdo linki zabezpieczającej Kensington NanoSaver™. Dla mnie czytnik linii papilarnych to zdecydowany game changer w kwestii bezpieczeństwa i wygody użytkowania.

ThinkBook 14 2. generacji – uczciwy kompromis

Po piętnastce czas na coś mniejszego. ThinkBooka 14 2. generacji wydaje się rozsądnym kompromisem, między mobilnością a komfortem pracy. Czy tak jest w rzeczywistości? Zaraz się o tym przekonamy.

ThinkBook 14 2. generacji

Specyfikacja testowanego modelu

Testowany przeze mnie model wyposażono w 14-calową antyodblaskową matrycę FHD (1920 x 1080) z IPS o jasności 300 nitów. Na uwagę, z perspektywy projektanta zasługuje pełne pokrycie gamy kolorów sRGB. Podobnie jak piętnastkę sprzęt wyposażono w procesor Intel Core i5-1135G7 2,40GHz z wbudowanym układem graficznym Intel Iris Xe. Sprzęt wyposażono w 8 gigabajtów pamięci RAM oraz szybki dysk SSD o pojemności 512GB.

ThinkBook 14 2. generacji – jak sprawdza się w praktyce?

Testowany przeze mnie ThinkBook 14 2. generacji to prawie taki sam komputer jak wersja piętnastocalowa. Prawie robi tu jednak różnicę. Komputer oferuje bowiem lepszą matrycę (ta sama rozdzielczość w mniejszej matrycy oraz lepsze pokrycie gamy sRGB). Patrząc na wymiary –  17,9 mm x 323 mm x 218 mm i niecałe 1,5kg wagi – ma się wrażenie, że nie jest on dużo mniejszy od wersji piętnastocalowej. Gdy jednak mamy oba komputery w rękach, to różnica jest spora. ThinkBook 14 wydaje się być komputerem, który można wygodnie zabrać ze sobą wszędzie. Bez problemu zmieści się on do plecaków sportowych, a i upchniesz go w mniejszych plecakach miejskich typu Kanken. Jeżeli zastanawiasz się nad zakupem Lenovo ThinkBook 14 2. generacji, koniecznie wybierzcie wersję z większą ilością pamięci RAM, zwłaszcza, jak chcesz pracować w takich programach jak Adobe Photoshop czy Lightroom.

ThinkBook 14 2. generacji

W drugim testowanym sprzęcie znajdziemy te same porty co w ThinkBooku 15 drugiej generacji. Znajdziecie tu bowiem USB-C 3.2 Gen 2 (DisplayPort/zasilanie), Thunderbolt™ 4, pełnowymiarowy port HDMI, USB-A 3.0 Gen 1 (zawsze aktywny), gniazdo słuchawkowe i mikrofonowe, czytnik kart SD, USB-A 3.0 Gen 1 i RJ45. Jak na 14-calowe urządzenie, to trzeba przyznać, że jest to wynik bardzo dobry. Dawno nie widziałem portu RJ45 w komputerze mniejszym niż 15 cali.

ThinkBook 14 2. generacji porty

Jeżeli chodzi o kwestie bezpieczeństwa, to tutaj również nie ma kompromisów. ThinkBook 14 2. generacji posiada inteligentny przycisk zasilania z czytnikiem linii papilarnych, osłonę kamery zapewniającą prywatność oraz preinstalowany Trusted Platform Module (TPM) w wersji 2.0. Natomiast o fizyczne bezpieczeństwo maszyny pomoże zadbać gniazdo linki zabezpieczającej Kensington NanoSaver™.  Komputer posiada również samonaprawiający się BIOS, kontrolę dostępu do portów wejścia i wyjścia czy bezpieczne wymazywanie danych.

ThinkBook 13s 2. generacji – małe jest piękne

Smuklejszy i lżejszy od swojego poprzednika ThinkBook 13s 2. generacji ma zadziwiająco wąski profil 14,9 mm i waży zaledwie 1,26 kg. Wyróżnia go również ekran, zajmujący 90% powierzchni i wbudowane 2 x 2 głośniki Harman Kardon.

ThinkBook 13s 2. generacji

Specyfikacja testowanego modelu

Testowany przeze mnie model wyposażono w ten sam wydajny procesor Intel Core 11. generacji co pozostałą dwójkę – i5-1135G7. Ponadto ma on 16GB pamięci Soldered LPDDR4x-4266 oraz wysokiej jakości ekran (WUXGA 1920×1200, IPS 300nits Anti-glare) z pokryciem 100% RGB i standardem Dolby Vision.

ThinkBook 13s 2. generacji – jak sprawdza się w praktyce

ThinkBook 13s 2. generacji wygląda pięknie. Podobnie jak wersja 14 i 15-calowa wykonany jest z anodyzowanego aluminium (zgodność ze standardem militarnym MIL-STD-810G), a jego dizajn jeszcze bardziej zyskuje w małych gabarytach. Upchnięcie tych samych podzespołów, co w wersji 15-calowej nie wpłynęły negatywnie na odprowadzenie ciepła. Komputer bez problemu radzi sobie z większymi arkuszami kalkulacyjnymi czy plikami graficznymi. Nada się on zarówno dla projektanta UX, jak i nawet grafika czy projektanta UI. W tym ostatnim przypadku problemem może być jednak jego wielkość, bo na 13-calowym ekranie czasem brakuje miejsca, by poupychać panele czy wygodnie ogarnąć całość projektu.

ThinkBook 13s 2. generacji

Z racji swoich gabarytów ThinkBook 13s 2. generacji ma zauważalnie mniej portów. Wyposażono go w złącze Thunderbolt™ 4, 2 x USB-A 3.2 Gen 1, gniazdo słuchawkowe i mikrofonowe oraz, co dość zaskakujące i godne pochwały, pełnowymiarowe HDMI 2.0. Dla projektanta problemem może być brak wbudowanego czytnika kart, ale dla projektanta, pracującego na co dzień z komputerem wyposażonym w dwa porty USB-C i złącze słuchawkowe, ThinkBook 13s 2. generacji jest świetnie wyposażonym komputerem.

ThinkBook 13s 2. generacji porty

Mniejsze gabaryty nie spowodowały, że zdecydowano się pominąć któryś z aspektów bezpieczeństwa. Podobnie jak więksi bracia, ThinkBook 13s 2. generacji ma wbudowany przycisk zasilania z czytnikiem linii papilarnych, osłonę kamery zapewniającą prywatność oraz preinstalowany Trusted Platform Module (TPM) w wersji 2.0. Natomiast o fizyczne bezpieczeństwo maszyny dbać ma gniazdo linki zabezpieczającej Kensington NanoSaver™.

thinkbook13s monitor

Wybierając ThinkBooka 13s 2. generacji z pewnością prędzej czy później będziecie potrzebować do niego dodatkowego monitora. Komputer jest śliczny, ale jednak niewielki. Brakować Ci może zarówno przestrzeni roboczej, jak i portów. Monitor może się więc okazać niezbędny. Ja swojego ThinkBooka testowałem z monitorem ThinkVision P27h-20. To świetna para do pracy dla designera. ThinkVision P27h-20 z rozdzielczością QHD zapewnia 1,77 x większą wyraźność w porównaniu do wyświetlacza Full-HD. Fabrycznie skalibrowana 99-procentowa gama sRGB oraz gamy kolorów 99% BT.709 i 85% DCI-P3 zapewniają najwyższą spójność kolorów i niesamowitą jakość obrazu. Świetną rzeczą jest fakt, że za pomocą jednego kabla USB type-C monitor łączy się z komputerem oraz dostarcza zasilanie o mocy do 90 W i sygnał Ethernet. Możesz więc krążyć po biurze, bądź w terenie, by po powrocie do biurka podpiąć się jednym kablem do monitora, jednocześnie ładując sprzęt i zwiększając swoje możliwości.

thinkbook13s monitor3

Jeżeli zapytacie mnie, który ThinkBook wybrać, to nie udzielę Wam jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, jaki model pracy preferujecie. Jeżeli Wasz komputer zdecydowaną większość czasu spędza na biurku, a do tego potrzebujecie większego ekranu i/lub klawiatury numerycznej, to warto rozważyć 15-calowego ThinkBooka. Dla mnie okazał się on za duży, więc zastanowiłbym się nad wyborem 14, bądź 13-calowego komputera. Za tym pierwszym przemawia większy ekran, przy nieznacznie większych gabarytach oraz więcej portów, a za drugim lepsza specyfikacja i jeszcze większa mobilność. Jakikolwiek model jednak wybierzecie, możecie być pewni, że otrzymacie bardzo dobrze wyglądający i wykonany sprzęt, z dobrą baterią i solidnymi podzespołami.

Zobacz także

11 lat temu odszedł Steve Jobs, twórca potęgi Apple Rząd chce kontrolować Twoją skrzynkę e-mail. Kontrowersyjny pomysł MON