The Last of Us zmierza ku końcowi 1. sezonu. 13 lutego 2023 roku zostanie wyemitowany ostatni odcinek tej odsłony. Poznaliśmy czas trwania odcinka. Uważajcie w tekście na delikatne spojlery – szczególnie z trzeciego i dziewiątego epizodu!

The last of Us to głośny serial HBO, będący bardzo dobrą ekranizacją gry pod tym samym tytułem od studia Naughty Dog. A przynajmniej taka jest moja skromna opinia. Owszem – są odstępstwa od oryginału i rozbudowywanie niektórych – pozornie nieistotnych wątków. Jako ogromny fan pierwowzoru jestem w tej grupie osób, które złego słowa nie powiedzą na temat tego serialu. Ekranizacje gry nie mają zbyt dobrej opinii, więc tym bardziej chylę czoła, że udało się zrealizować tak udaną produkcję. Jestem na świeżo po ósmym, przedostatnim odcinku i właśnie padła informacja ile będzie trwał finał. Czy jego czas pozwoli na konkretne zamknięcie sezonu, czy może czeka nas bezczelny cliffhanger?

The Last of Us
fot. kadr z serialu „The Last of Us”

 

Finał 1. sezonu The Last of Us będzie trwał jedynie 46 minut

Finałowy, dziewiąty odcinek The Last of Us będzie trwał zaledwie 46 minut, więc będzie to – poza czwartym epizodem – najkrótszy seans w tym sezonie. Jesteśmy już na takim etapie historii, że faktycznie mamy poczucie, że zaraz czeka nas coś ważnego. Szczerze mówiąc, sądziłem, że twórcy zaserwują nam dłuższy metraż, porównywalny do pilota, który trwał 1h 20 min. Nie wiem, czy HBO uda się dostarczyć tak potężną bombę emocjonalną, jaką pamiętam z gry. Oczywiście nasuwa się pytanie – czy finał zakończy się tak samo, jak w pierwowzorze, czy otrzymamy potężny cliffhanger? Jest jeszcze trzecia opcja – totalna zmiana i plot-twist taki, że klikacze zapadną się pod ziemię?

Bella Ramsey, wcielająca się w rolę Ellie ostatnio w wywiadzie dla Vogue wypowiedziała się na temat odgrywanej przez nią postaci i dała wskazówkę, co nas może czekać w finale. Przede wszystkim – dziewiąty odcinek był dla bohaterki niezwykle istotny, jeśli chodzi o wewnętrzne zmiany. Byliśmy świadkami bardzo mocnej sceny, po której wiemy, że dziewczynka już na dobre pożegnała się z niewinnością. Odgrywanie takich sekwencji były dla Belli Ramsey nie lada wyzwaniem, ale również czerpała z nich całymi garściami. Kończąc myśl – nie miała dobrych wiadomości dla niektórych fanów.

The Last of Us
fot. kadr z serialu „The Last of Us”

Bella Ramsey o finale 1. sezonu The Last of Us

Brzmi to naprawdę masochistycznie, ale to sceny, które mnie przebijają, w pewien sposób najbardziej kocham. Co do tego, co według niej fani zrobią po finału serialu w marcu? To znacznie podzieli ludzi – masowo. Niech zaczną się gry na Twitterze.

Może to oznaczać jedno – kolejne odstępstwo od oryginału. Turbofani gry nie lubią zbytnio zmian. Nie lubią też nic nieznaczących sytuacji. Co odcinek The Last of Us – fala hejtu rozlewała się po sieci. Najwięcej kontrowersji wzbudził trzeci epizod, w którym twórcy pokazali historię jednego z bohaterów – Billa, który okazał się homoseksualistą. Ja lubię ten wycinek opowieści, bo w ciekawy sposób rozszerza historię z gry oraz daje wgląd w świat przedstawiony, widziany z innej perspektywy, niż tylko walka z przerośniętymi grzybami i ludźmi. Kto powiedział, że w miłość w czasie zarazy nie istnieje? Dwójka osób stworzyła coś wspaniałego w tym okrutnym świecie, pełnym bólu i śmierci. Nie podobało się to – zarówno fanom gry, jak i osobom, które nie miały z nią styczności. A tak na marginesie – w oryginale była sugestia o orientacji seksualnej Billa, więc Neil Druckmann wykorzystał okazję, aby rozszerzyć ten wątek.

The Last of Us
fot. kadr z serialu „The Last of Us”

The Last of Us wróci z 2. sezonem, ale HBO nie poinformowało, kiedy to dokładnie nastąpi

Niemniej jednak – jest to odstępstwo od oryginału. I to jedne z wielu i jeśli wierzyć słowom Belli Ramsey czeka nas jeszcze jedno. Nie mogę się doczekać finału, bo pomimo paru wad, jest to wielce udana pozycja i jestem ciekaw, co nas czeka. Czy 45 minut to odpowiedni czas na zakończenie ważnego wątku? Nie wiem, czy twórcom uda się zdruzgotać emocjonalnie widza, ale coś mi się wydaje, że będzie to niezwykle intensywny epizod, co akurat może wyjść na dobre. Malkontentom, twierdzącym, że nic się nie dzieje –  zrobi się dobrze. Na pewno wrócę ze swoją opinią, bo taki serial zasługuje na recenzje na łamach DailyWeb.

Fatalne zauroczenie zmierza na SkyShowtime! Nowy serial już tej wiosny