27.11.2025 14:00

Tak niewiele zabrakło do ideału! Recenzja klawiatury mechanicznej Satechi SM3

Po kilku tygodniach testów pora ogłosić werdykt w sprawie klawiatury mechanicznej Satechi SM3.

Klawiatura Satechi SM3

Niemal wszystkie moje teksty, które mieliście okazję w tym miesiącu czytać na łamach Dailyweb zostały napisane na Satechi SM3. Zaskoczyły mnie w niej głównie dwie rzeczy. Jedna pozytywnie, zdradzę już teraz, że nie spodziewałem się, że na tak długo wystarczy wbudowana bateria. Drugie zaskoczenie to niewątpliwie wada tej klawiatury, ale jeśli chcecie dowiedzieć się, co mi się nie spodobało przeczytajcie recenzję do końca. Zapraszam!

Unboxing

Klawiaturę Satechi SM3 zapakowano w podłużny, biały kartonik skrywający w sobie drugie, brązowe minimalistyczne pudełko. Podobny zabieg zastosowano w przypadku testowanej przeze mnie ładowarki bezprzewodowej 3w1. Stylistyka opakowań tej amerykańskiej marki jest spójna pomiędzy różnymi kategoriami sprzętu, co jest niewątpliwym plusem, bo potwierdza profesjonalizm i przywiązanie Satechi do wysokiej jakości. Tak jak w przypadku wspomnianego akcesorium do ładowania, tak i w tym przypadku producent przedstawił na pudełku najważniejsze cechy produktu nie przesadzając z ilością informacji i grafik.

W zestawie naturalnie oprócz klawiatury znajdziemy przewód USB-C o długości 1,2 m służący do ładowania oraz łączenia z komputerem, odbiornik bezprzewodowy 2,4 GHz na USB-A, dedykowane użytkownikom Windowsa wymienne keycapy Win i alt oraz papierową instrukcję. Wydaje się, że niczego więcej nie potrzeba, choć testowaliśmy już na łamach Dailyweb klawiatury wyposażone w liczne dodatki jak choćby narzędzie do wymiany keycapów. Tutaj tego nie uświadczymy, ale warto podkreślić, że nakładki bez problemu ściągniemy palcami, a samych przełączników nie da się wymienić, także specjalny puller nie jest w zasadzie potrzebny.

Klawiatura Satechi SM3 opakowanie

Należy wziąć też pod uwagę, że SM3 to sprzęt dedykowany pracy biurowej, pisaniu tekstów czy kodu, także trudno oczekiwać zestawów skrojonych pod graczy czy geeków, którzy znajdują przyjemność w niemal w całości samodzielnym konstruowaniu i customizowaniu używanej przez siebie klawiatury. Satechi nie stawia na ekstrawagancję, a raczej na stonowaną stylistykę nowoczesnego, minimalistycznego biurka. Rozpakowując SM3 zwróciłem uwagę na przewód USB-C, którego długość jest jak najbardziej odpowiednia, ale szkoda, że kupując klawiaturę za około 500 złotych dostajemy zwykły, czarny gumowany kabel, a nie przewód w materiałowym oplocie nawiązujący kolorem do wersji klawiatury.

Design i jakość wykonania

Satechi SM3 to niskoprofilowa klawiatura mechaniczna, którą producent oferuje w dwóch wersjach kolorystycznych. Mamy do wyboru jasną, gdzie dominujące są białe keycapy, oraz ciemną, w której główną rolę odgrywają ciemnoszare nakładki. W pierwszej odmianie część przycisków jest jasnoszara, w drugiej czarna. W moje ręce trafił wariant jasny, który wydaje mi się ciekawszy pod względem wyglądu. Co do kwestii utrzymania czystości to po latach korzystania z wielu klawiatur przyznać trzeba, że nie ma tutaj idealnego rozwiązania.

Klawiatura Satechi SM3

W przypadku białych klawiatur, jak i innego sprzętu w plastikowych obudowach, zawsze istnieje ryzyko zżółknięcia materiału, choć tego akurat po sprzęcie Satechi bym się nie spodziewał. Z drugiej strony, na jasnych powierzchniach mniej widać zarysowania czy pomniejsze uszkodzenia. Czarny natomiast to kolor, na tle którego łatwo dostrzec najdrobniejsze niedoskonałości i z mojego doświadczenia wynika, że czarne klawiatury po kilku latach użytkowania wyglądają po prostu gorzej, szybciej łapiąc ślady zużycia.

Klawiatura Satechi SM3

Abstrahując od wersji kolorystycznej, w przypadku SM3 uwagę zwraca pełnowymiarowość klawiatury, a więc obecność panelu numerycznego, a także umiejscowienie przycisków takich jak Insert, Home, Page Up/Down, End i Delete w wydzielonym miejscu. W SM3 doceniam także klasyczny układ strzałek. W ostatnich latach zdążyłem się przyzwyczaić do układu Logitech MX Mechanical Mini, która jest dość skompresowana i muszę przyznać, że już po pierwszych kilku zdaniach napisanych na SM3 poczułem, że jednak warto posiadać te kilka przycisków więcej.


Testujemy klawiaturę ALU87A Onionite: solidny sprzęt w cenie na każdą kieszeń!

Testujemy klawiaturę ALU87A Onionite: solidny sprzęt w cenie na każdą kieszeń!

Klawiatura mechaniczna za 249 zł, która ma szansę zmienić postrzeganie budżetowego sprzętu? Brzmi jak coś, co warto sprawdzić! Onionite ALU87A, zaprojektowana przez popularnych youtuberów Grzegorza Rycko i Ziemniaka we współpracy…

SM3 chwali się aluminiową ramą co jest dużą zaletą tej klawiatury, kolejny raz dając dowód na to, że jest to produkt z wysokiej półki. Kształt keycapów określiłbym jako klasyczny, może nawet nieco w stylu retro, co moim zdaniem pozytywnie wyróżnia się na tle wszelkiej maści kolorowych klawiatur gamingowych, które zdominowały sklepowe półki. Satechi SM3 nawiązuje do prostoty, opanowania i spokoju.

Klawiatura Satechi SM3

Odrobiną szaleństwa jest 14 trybów podświetlania, na które składa się szereg dynamicznych animacji, układów fal czy przechodzących przez całą szerokość klawiszy wzorów, a także znane z akcesoriów gamingowych motywy symulujące szybszy lub wolniejszy oddech. Użytkownik ma też do wyboru opcję, w której podświetlać się będą dokładnie te litery, które zostaną naciśnięte. Poziom jasności podświetlenia można regulować na trzech poziomach. Tuż obok znajdującego się na tylnej krawędzi obudowy portu USB umieszczono włącznik, co jest nie tyle wygodnym, co rozsądnym rozwiązaniem pozwalającym oszczędzać baterię.

Jeśli chodzi o jakość wykonania to w już w pierwszych wrażeniach zwracałem uwagę, że nie ma się do czego przyczepić. Sprzęt wykonany jest solidnie z wysokiej jakości materiałów. Dotykając poszczególnych przycisków czuć, że nikt tutaj nie oszczędzał. Podświetlanie jest równomierne, a dzięki temu, że symbole na keycapach są wycięte, a nie tylko nadrukowane, wyraźnie widać wszystkie szczegóły. Jak wspomniałem wcześniej, ramę wykonano z matowego aluminium, co jest godne pochwały, natomiast spód klawiatury jest plastikowy. I to właśnie względem tej części obudowy mam jedną uwagę.

Klawiatura Satechi SM3

Pewnego ranka zauważyłem leżący na moim biurku gumowy element. W pierwszej chwili nie połączyłem kropek, ale niedługo później zorientowałem się, że odkleiła się jedna z gumowych podstawek. Musiało się to wydarzyć podczas przesuwania klawiatury po powierzchni biurka, zwykle sprzątam blat na koniec dnia i to właśnie wtedy najpewniej doszło do tej sytuacji. Oczywiście nie jest to duży problem, bo gumkę można bez problemu samodzielnie podkleić, ale mimo wszystko, nie powinno się to wydarzyć.

Klawiatura Satechi SM3

Komfort pisania

Mając już do czynienia z mechaniczną klawiaturą Logitech, miałem co do SM3 pewne oczekiwania. Nie zawiodłem się, na sprzęcie Satechi pisze się bardzo wygodnie, a ze względu na sporą przestrzeń i dostępność klawiszy trudno o pomyłkę czy literówkę. Brązowe przełączniki wydają bardzo przyjemny dla ucha stuk, chociaż, jak zaznaczyłem także w pierwszych wrażeniach, klawiatura ma tendencję do dzwonienia. Czegoś takiego zupełnie się nie spodziewałem. Po kilku tygodniach codziennego pisania muszę przyznać, że intensywność tego efektu zmalała, więc być może po dłuższym czasie on w ogóle ustanie, natomiast na tę chwilę, podczas pisania słychać wyraźnie metaliczny dźwięk.

Klawiatura Satechi SM3

Być może sprężyny w moim egzemplarzu nie zostały dostatecznie dobrze nasmarowane w trakcie montażu w fabryce, lub jest to jakiś problem ze spasowaniem stabilizatorów. Na rynku są dostępne specjalnie smary do klawiatur mechanicznych, w najbliższym czasie spróbuję użyć któregoś z nich, jeśli efekt dzwonienia nie zniknie zupełnie. Zauważyłem zresztą, że niektóre z przycisków dzwonią bardziej niż inne, więc biorę jeszcze pod uwagę ewentualność, w której jest to kwestia jakiegoś rodzaju dotarcia się. Poza tym nie mam najmniejszych zastrzeżeń, SM3 jest bardzo przyjemna w odbiorze, posiada sekcję numeryczną, z której chętnie korzystam, oraz przycisk, którego używam nader często, a próżno szukać go na klawiaturze MacBook Air – print screen.

Pod rzędem Delete, End, Page Down znajdują się trzy wskaźniki. Jeden sygnalizuje rozładowującą się lub ładowaną właśnie baterię (aż 2500 mAh!), drugi aktywowany CAPS LOCK, natomiast trzeci dotyczy włączonej klawiatury numerycznej NUM LOCK. Dobrze, że tego typu znaczniki zostały przez producenta umieszczone, problem jest tylko taki, że ich podświetlenie jest aktywne tak długo, jak podświetlenie całej reszty klawiatury. Zatem w sytuacji, w której światło pod przyciskami zgaśnie (po kilkudziesięciu sekundach braku aktywności), dioda sygnalizująca aktywowany CAPS LOCK również przestaje świecić, mimo, iż funkcja ta jest wciąż włączona. Szkoda, że nie ma możliwości skonfigurowania tego typu niuansów przez użytkownika.

Łączność i bateria

Klawiatura daje możliwość połączenia z mnóstwem urządzeń. Wydaje się, że każdy sprzęt wyposażony w Bluetooth powinien być w stanie skomunikować się z SM3, bo sama klawiatura nie wymaga doinstalowywania żadnej aplikacji. Pod tym względem jest to plus, ale jak zauważyłem w poprzednim rozdziale, trochę szkoda, że producent jednak nie zdecydował się udostępnić apki, która pozwoliłaby na zmiany domyślnych ustawień, dodanie własnych skrótów, makr, a może i profili użytkownika. Wracając jednak do możliwości połączeń, możemy sparować dwa niezależne urządzenia poprzez Bluetooth, możliwe jest połączenie przewodem USB lub poprzez nieco już staromodny, ale wciąż użyteczny standard 2,4 GHz.

Klawiatura Satechi SM3

Wybór jest jak widać szeroki. Ja korzystałem głównie z Bluetooth łącząc się z Windowsem i macOS oraz iOS. Szło gładko i błyskawicznie, nie doświadczyłem najmniejszych problemów, opóźnień czy zakłóceń. Co ważne, Satechi przewidziało, że użytkownicy będą korzystać z różnych systemów, dlatego, by ułatwić pracę, klawiatura posiada tryb Mac oraz Win uaktywniany poprzez przytrzymanie przycisku fn i wybranej litery. Wówczas SM3 dostosowuje mapowanie klawiszy pod OS Microsoftu lub Apple. Jest to wyjątkowo przemyślane i potrzebne rozwiązanie, bo układ klawiatury macOS i Windows jest nieco inny. Wiemy o tym zwłaszcza w Polsce gdy używamy znaków diakrytycznych. Dla mnie, osoby każdego dnia korzystającej z Windowsa i macOS, interoperacyjność SM3 jest nie do przecenienia.

R E K L A M A

Klawiatura Satechi SM3

Satechi nie poprzestało jednak na software’owym dostosowaniu się pod Windows lub macOS. W komplecie z klawiaturą otrzymujemy dodatkowe keycapy Win oraz alt, którymi można zastąpić domyślnie zamontowane cmd option. To miły ukłon w stronę użytkowników pokazujący, ze klawiatura rzeczywiście jest uniwersalna i zarówno zwolennicy systemu z Redmond, jak i z Cupertino będą mogli poczuć się jak w domu.


Gamingowy zestaw dla gracza od HATOR to niedrogie sprzęty cieszące oko. Pierwsze wrażenia

Gamingowy zestaw dla gracza od HATOR to niedrogie sprzęty cieszące oko. Pierwsze wrażenia

HATOR to firma technologiczna, wchodząca na polski rynek, która oferuje wiele produktów, skierowanych dla graczy. Otrzymałem do testów bardzo ciekawy zestaw. Co prawda – chciałem sprawdzić tylko klawiaturę, ale nagle…

Jeśli chodzi o czas pracy baterii, producent podaje, że naładowany akumulator wystarczy na 20 dni. W moim przypadku było to zdecydowanie więcej, bo po niemal miesiącu codziennego korzystania poziom naładowania baterii wynosi 50%. Zaznaczę jednak, że nie używałem zbyt często animowanego podświetlania, a w znakomitej większości przypadków, podświetlały mi się aktywne w danym momencie przyciski. Co więcej, wyłączałem też klawiaturę na noc. Tak, czy inaczej osiągnięty wynik uważam za godny pochwały dla producenta, który wyposażył SM3 w naprawdę niemałą baterię.

Werdykt

Klawiatura mechaniczna Satechi SM3 to wspaniale zaprojektowany sprzęt, który świetnie wygląda i nie może powstydzić się jakości zastosowanych materiałów. Jest urządzeniem w pełni uniwersalnym, działa niezawodnie z systemami od Apple oraz Microsoftu, a do tego daje możliwość połączenia się z aż czterema różnymi komputerami, smartfonami czy tabletami. Pisanie na SM3 sprawia dużo frajdy, brązowe przełączniki mają swój wyważony dźwięk, ani zbyt głośny ani za cichy, co znów podkreśla, że to klawiatura po prostu dla każdego.

Problem w tym, że podczas pisania dają się we znaki metaliczne odgłosy, które choć wydają się z czasem zmniejszać swoją intensywność, to w moim przypadku, po niemal miesiącu wciąż je słychać. Satechi dopiero rozpoczyna swoją przygodę z mechanicznymi klawiaturami, SM3 przeciera szlak, nie dziwi mnie więc, że pojawiają się choroby wieku dziecięcego. Mimo, że klawiatura nie jest idealna, to wciąż lista zalet przewyższa spis wad.

Plusy

  • Design i jakość materiałów
  • Długi czas pracy na baterii
  • Możliwość połączenia nawet 4 różnych urządzeń
  • Keycapy dla Windows w zestawie

Minusy

  • Metaliczny dźwięk klawiszy
  • Brak aplikacji dającej możliwość personalizacji ustawień

Dane techniczne

Producent Satechi
Model SM3 Slim Mechanical Backlit Keyboard (ST-KSM3LT-EN)
Typ Niskoprofilowa
Przełączniki Brązowe tactile
Czas pracy na baterii do 20 dni
Łączność USB
Bluetooth
Radio 2,4 GHz
Zawartość zestawu Klawiatura
Przewód USB-C 1,2 m
Dodatkowe nakładki dla systemu Windows
Instrukcja
Wymiary Długość 42,9 cm
Szerokość 11,9 cm
Wysokość 1,52 cm
Waga 648 g
Kompatybilność MacBook Pro 16-calowy (2019 – 2024)
MacBook Pro 14-calowy (2021 – 2025)
MacBook Pro 13-calowy (2016 – 2023)
MacBook Pro 15-calowy (2016 – 2019)
MacBook Air 15-calowy (2022 – 2025)
MacBook Air 13-calowy (2018 – 2025)
Mac/iMac
iMac 24-calowy (2021 – 2024)
iMac 21.5-calowy (2017 – 2021)
iMac 27-calowy (2017 – 2020)
iMac Pro (2017)
Mac mini (2018 – 2024)
Mac Studio (2022 – 2025)
iPad
iPad Pro 12,9-calowy (2021- 2025)
iPad Pro 11-calowy (2018 – 2025)
iPad Air (2020 – 2025)
iPad (2022 – 2025)
iPad mini (2021 – 2024)
iPhone
iPhone 12-17 Series (Mini, Plus, Pro, Pro Max, Air)
iPhone 16e
iPhone 11 Series (Pro, Pro Max)
iPhone X/ XR/ XS/ XS Max
Windows
Microsoft Surface Pro 4/5/6/7/8/9
Microsoft Surface Laptop Studio
Lenovo ThinkPad X13 Gen 2
Lenovo X1 Gen 1 Carbon
Lenovo Yoga 720-13IKB
Lenovo Legion S7 15ACH6
Dell XPS 13 9315
HP Spectre & other USB-C Devices