5.02.2025 10:00

Spotify pierwszy raz w historii zarobiło. Dzięki Apple?

Spotify pierwszy raz zarobiło w ujęciu rocznym od czasu uruchomienia w 2008 roku.

Spotify logo

Przez wiele lat Spotify nie zarabiało, tłumacząc, że ważniejszy jest dla niej wzrost, kosztem rentowności. Dwa lata temu firma obrała jednak kurs na zyski i w zeszłym roku wreszcie udało się zanotować cały rok, bez strat. Wcześniej bowiem firma notowała zyski w miesiącach czy kwartałach, ale lata kończyła pod kreską.

Spotify wreszcie zarobiło

spotify

W raporcie o zyskach Spotify ogłosiło, że może świętować pierwszy pełny rok rentowności. Cieszyć mogą także inne liczby, takie jak miesięczna liczba aktywnych użytkowników, która wzrosła o 12% rok do roku do 675 milionów czy liczba subskrybentów korzystających z opcji Premium, która wzrosła o 11% do 263 milionów.

Przyrost MAU netto w wysokości 35 mln oznacza, że IV kwartał 2024 roku to największy kwartał w naszej historii i przekroczył prognozy o 10 milionów.

Serwis 9to5mac spekuluje, że za wzrostem i osiągnięciem rekordowych rezultatów, może stać Apple. Wszystko dlatego, że firma wreszcie pozwoliła Spotify kierować użytkowników do swojej witryny internetowej w celu rejestracji. Pozwala to unikać 30% prowizji naliczanej przez Apple. Firma z Cupertino zwlekała z tą decyzją dość długo i nie bez znaczenia w jej ostatecznym podjęciu była z pewnością kara od UE, w wysokości 2 mld dolarów, za praktyki monopolistyczne.


Padł rekord: ponad 150 milionów Nintendo Switch na rynku

Padł rekord: ponad 150 milionów Nintendo Switch na rynku

To było do przewidzenia! Nintendo ogłosiło oficjalnie wyniki sprzedażowe, poinformowano tym samym, że oryginalny Switch przekroczył barierę 150 milionów sprzedanych sztuk! Wydawać by się mogło, że pstryk w przeddzień debiutu…

Spotify twierdzi, że patrząc w 2025 rok, postrzega firmę jako dobrze przygotowaną, aby zapewnić kolejny rok ciągłego wzrostu i poprawę marż. Za rok o tej porze zobaczymy, czy te założenia udało się spełnić, czy firma znów traci. Szkoda tylko, że absurdalne działania Komisji Europejskiej nie wpływają pozytywnie na ceny usługi dla końcowego użytkownika, a pieniądze przepływają jedynie z kieszeni jednego giganta, do kieszeni drugiego.