20.11.2025 8:00 | Aktualizacja: 20.11.2025 12:22

Smart wchodzi w kolejną kategorię biżuterii. Lumia będzie sprzedać inteligentne kolczyki

Inteligentne obrączki monitorujące parametry życiowe stają się coraz popularniejsze, a tymczasem za oceanem ruszyła kampania promująca smart kolczyki marki Lumia.

Smart kolczyki Lumia 2

Lumia 2, bo pod taką nazwą promowany jest obecnie sprzęt to inteligentne kolczyki i jak twierdzi producent, przełom na rynku urządzeń monitorujących stan zdrowia. Rewolucja opiera się na dwóch filarach. Pierwszy z nich to fakt, że smart kolczyki stanowią prawdziwy element biżuterii, a nie są kolejnym gadżetem, który tylko udaje luksusową ozdobę jak Ōura Ring. Druga rzecz może być jednak w tym wszystkim istotniejsza. Lumia Health twierdzi, że ucho to zdecydowanie lepsze miejsce do dokonywania pomiarów niż palec czy nadgarstek, a zatem Lumia 2 ma mieć także na tym polu przewagę nad rozwiązaniami takimi jak Apple Watch czy Whoop.

Lumia 2 to prawdziwa biżuteria z funkcjami zdrowotnymi

Na razie udostępniono stronę internetową i możliwość zapisania się do newslettera, by wcześniej od innych uzyskać informacje o dostępności i nowościach oraz mieć pierwszeństwo w zakupie gotowego urządzenia, ale projekt wydaje się bardzo ciekawy. Firma, która za nim stoi wdrożyła już kilka lat temu swoje pierwsze urządzenie Lumia 1, którego dystrybucja ograniczona była do pacjentów szpitali, zmagających się m.in. z POTS (zespołem posturalnej tachykardii ortostatycznej), czyli zaburzeniem objawiającym się nagłym wzrostem częstości akcji serca podczas zmiany pozycji ciała, np. z leżącej na stojącą, czy powikłaniami po COVID-19 (tzw. Long COVID).

Sprzęt sprawdził się w warunkach klinicznych, dlatego Lumia Health zdecydowała się na wejście na rynek komercyjny. Smart kolczyki mają mieć możliwości przewyższające obecnie sprzedawane obrączki, opaski i zegarki. Lumia 2 waży około 1 grama i stanowić będzie element kobiecej ale i męskiej biżuterii, do wyboru jest kilkanaście modeli, złotych, srebrnych a nawet przezroczystych. Co więcej, jednostka centralna ma być na tyle modułowa, że będzie ją można połączyć z tradycyjnymi kolczykami. Według zapowiedzi firmy, smart kolczyk Lumia 2 będzie monitorował przepływ krwi w uszach, zbierał dane dotyczące snu, temperatury ciała, tętna, zmienności rytmu serca, a także cyklu miesiączkowego.

 

Lumia Health przekonuje, że ich urządzenie potrafi skutecznie monitorować przepływ krwi, co ma być znacznie lepszym i dającym więcej informacji wskaźnikiem stanu zdrowia niż samo tętno. Smart kolczyki Lumia są przedstawiane jako jedyny na rynku produkt, który dokonuje tego typu pomiarów, w dodatku zbierając dane w najlepszym możliwym miejscu, czyli na uszach. Bateria urządzenia ma wystarczyć na 5 – 8 dni pracy, a cena to 249 dolarów (około 910 złotych bez VAT). Producent zapowiedział też, że sprzęt będzie sprzedawany z subskrypcją w wysokości 10 dolarów miesięcznie, choć póki co nie wiadomo, co wchodzi w skład płatnego planu, ani też, czy będzie możliwość korzystania bez abonamentu.


Sąd wydał wyrok przeciwko Apple. Firma musi zapłacić 634 miliony dolarów odszkodowania Masimo

Sąd wydał wyrok przeciwko Apple. Firma musi zapłacić 634 miliony dolarów odszkodowania Masimo

Sąd w Kaliforni postanowił nałożyć na Apple odszkodowanie w wysokości 634 milionów dolarów. Wszystko to pokłosie konfliktu Apple oraz Masimo. To już prawdziwa telenowela, która ciągnie się kilka lat. Masimo…

Lumia 2 to moim zdaniem bardzo ciekawy produkt, wydaje mi się, że wygodniejszy w użyciu niż smart ring, z którym np. nie można swobodnie poćwiczyć na siłowni. I jeśli faktycznie bateria w czymś tak maleńkim wystarczy na tydzień pracy, to naprawdę jest to warte odnotowania osiągnięcie. Czy jednak rzeczywiście pomiar tętna i przepływu krwi w okolicy uszu jest dużo skuteczniejszy? Tego nie wiem, ale widziałem już wpisy na stronach producentów smart ringów, którzy twierdzą, że monitorowanie bicia serca i saturacji krwi na palcu jest dużo bardziej akuratne niż na nadgarstku. Zakładam więc, że za jakiś czas pojawi się kolejna firma, która będzie nas przekonywać, że miejsce za uchem to nic w porównaniu z… no właśnie. Do której jeszcze kategorii produktów wejdą smart urządzenia?