9.07.2025 15:00 | Aktualizacja: 9.07.2025 15:00

Nowe vivo X200 FE już w naszych rękach. Kompaktowa obudowa, rewelacyjny aparat ZEISS i fenomenalnie duży akumulator

Nowy vivo X200 FE trafia właśnie na sklepowe półki. Miałem to szczęście, i od ponad dwóch tygodni mogłem mu się przedpremierowo przyglądać. Wreszcie mogę powiedzieć to głośno — ten smartfon mocno zamiesza na rynku!

vivo X200 FE

Całkiem niedawno miałem okazję przyjrzeć się z bliska fotograficznemu vivo V50. Teraz biorę na warsztat znacznie wyżej pozycjonowane vivo X200 FE, które robi wrażenie monstrualnym akumulatorem, niesamowitym wyświetlaczem i rewelacyjnym aparatem ZEISS.

Nowe vivo X200 FE zachwyca możliwościami

vivo X200 FE

Po premierze vivo X200 Pro oraz niedostępnej na naszym rynku wersji Ultra byłem pod ogromnym wrażeniem. Producent odrobił tu lekcje, wyjątkowo dobrze prezentując perfekcyjnego flagowca. Pamiętam jednak w tamtym momencie jak pomyślałem sobie, że brakuje jednak w ofercie vivo modelu w wersji lite, która mogłaby również wiele oferować, ale być przystępniejsza cenowo. Okazuje się, że vivo doskonale dostrzegło tę okazję i właśnie zaprezentowało taki model.

Tym samym postanowiono zaoferować kompaktowy model z ekranem 6.31 cala, poręczną formą, ale za to z monstrualnym akumulatorem 6500 mAh oraz świetnymi aparatami z technologią ZEISS. To połączenie, które wyjątkowo przypadło mi do gustu.

Aparat fotograficzny i legenda ZEISS

vivo X200 FE

Nowe vivo V50, które poprzednio opisywałem zaskoczyło mnie ogromem pracy, jaki producent wraz z marką ZEISS włożył w możliwości fotograficzne smartfona. Nowy vivo X200 FE podnosi jednak tę poprzeczkę.

Do dyspozycji mamy tu aż 4 oczka aparatu. Aparat do selfie ma 50 MP i przysłonę f/2.0. Z tyłu mamy do dyspozycji oczko szerokokątne z matrycą 8 MP oraz dwa aparaty stworzone przy współpracy z ZEISS. To aparat główny z matrycą Sony IMX921 VCS Bionic, obiektyw z przysłoną f/1.88 oraz optyczną stabilizacją obrazu (OIS). Drugie oczko to aparat z teleobiektywem ZEISS z przysłoną f/2.65 i matrycą Sony IMX882, 1/2 cala.

vivo X200 FE

Model ten jest kolejnym urządzeniem, w którym zastosowano technologię AI Aura Light 2.0. To okrągła lampa LED, która daje pozwala sterować natężeniem i temperaturą barwy światła, dzięki czemu zdjęcia wychodzą bardziej naturalne.

Mocną stroną aparatu jest również jego oprogramowanie. Tu również widać współpracę z legendarnym ZEISS. W trybie portretowym znajdziemy 7 trybów z efektami bokeh (rozmycie tła), które nawiązuje do legendarnych obiektywów jak ZEISS Biotar, ZEISS Planar czy ZEISS Distagon. Co więcej, w trybie portretowym mamy również dostęp do funkcji upiększania, która jest najbardziej rozbudowanym tego typu narzędziem, jakie kiedykolwiek widziałem. Oczywiście nie zabrakło tu również dopracowanych filtrów kolorystycznych, które dodadzą naszym zdjęciom charakteru. Na koniec warto tu wspomnieć, że tryb portretowy pozwala wykonywać zdjęcia z ogniskową 23 mm, 35 mm, 50 mm, 85 mm oraz 100 mm (ekwiwalent dla filmu 35 mm).

vivo X200 FE

Oczywiście nie tylko fani portretów będą zadowoleni. Nowe vivo X200 FE daje też dostęp do dodatkowych trybów jak wysoka rozdzielczość, panorama, skanowanie dokumentów, spowolnionych filmów, filmów poklatkowych, portretów filmowych oraz trybów tematycznych jak fotografowanie księżyca, astrofotografia, jedzenie oraz scena. Ten ostatni jest warty wyróżnienia, bo to nowość, która pozwala na wykonywanie jeszcze lepszych zdjęć podczas koncertów.

vivo X200 FE

Zdjęcia, jak widzicie, są ostre, szczegółowe i mają odpowiedni zakres tonalny. Dodatkowo są też kontrastowe i mają bardzo fajne nacechowanie kolorami (lub jak kto woli color science). Na plus jest też teleobiektyw ZEISS, który umożliwia optyczne, trzykrotne przybliżenie, co pozwala na znaczne zbliżenie się do fotografowanego obiektu. Zasadniczo vivo naprawdę postarało się w przypadku tego urządzenia. Jedyną rzeczą, której mi tu brakowało był dedykowany tryb macro.
vivo X200 FE

Piękna forma i mocne wykonanie

vivo X200 FE

Nowy vivo X200 FE dotarł do mnie w kolorze niebieskim. W zasadzie to bardzo delikatny odcień błękitu. Idealnie licuje tu matowy tył z aluminiową ramą smartfonu. Urządzenie jest smukłe i dobrze trzyma się w ręku. Ma też całkiem kompaktowe wymiary, dzięki zastosowaniu ekranu o rozmiarze 6,31 cala. Wyspa aparatu podkreśla technologię ZEISS — znajdziemy na niej dwa oczka, które opatrzone są tą technologią.

vivo X200 FE

W dłoni urządzenie robi świetne wrażenie. Coś, co rzuca się w oczy to również doskonały ekran AMOLED LTPO o przekątnej 6.31 cali, rozdzielczości 2640 × 1216 pikseli (416 PPI) o rekordowej jasności 5000 nitów w peaku. Muszę powiedzieć, że to jeden z najjaśniejszych ekranów, jaki w życiu widziałem i to robi naprawdę spore wrażenie. Nie ma tu kompletnie żadnego problemu z czytelnością, nawet w najostrzejszym słońcu. Dodatkowo ekran ten ma szeroki zakres kolorów i ostrość. To, co było dla mnie ważne, to ekran, który stworzono tak, by był bezpieczny dla oczu — dzięki technologii 2160 Hz PWM (Pulse width modulation) Dimming do minimum redukowane jest zmęczenie oczu wynikające z korzystania z urządzenia i migotania jego ekranu. To jednak nie wszystko, bo vivo chroni nas tu w inny sposób. Smartfon oferuje funkcję Night Eye Protection Mode, który zmienia barwę światła na ekranie tak, by można było z niego komfortowo korzystać w nocy. Bardzo niska jest tu również emisja światła niebieskiego, co potwierdza certyfikat laboratorium firmy SGS (w którego polskim oddziale pracuje moja żona, więc mam tu duże zaufanie).

vivo X200 FE

Na koniec warto wspomnieć, że mimo pięknej formy vivo X200 FE dysponuje również bardzo wytrzymałą konstrukcją. Potwierdzają to certyfikaty IP68 oraz IP69. Dodatkowo mamy tu również certyfikat Triple Protection od wspomnianej wcześniej firmy SGS, który poświadcza wytrzymałość ekranu oraz dodatkowo wojskowy certyfikat MIL-STD110H.

Potężny akumulator, turbo szybkie ładowanie i flagowa wydajność

vivo X200 FE

W ciągu ostatniego roku udało mi się przetestować kilka urządzeń z akumulatorami wykonanymi w nowej technologii krzemowo-węglowej. Muszę tu podkreślić, że to w pewnym stopniu jedna z ważniejszych zmian w świecie smartfonów w ciągu ostatnich kilku lat. Dzięki niej baterie w naszych urządzeniach są wydajniejsze, mniejsze i wytrzymalsze. Pokochałem to, że obecnie niektóre smartfony mają akumulatory ogromnej pojemności dochodzącej nawet do 6000 mAh.

Nowe vivo X200 FE podnosi jednak poprzeczkę na rynku! Jego akumulator ma 6500 mAh! To jeden z najlepszych wyników na rynku. W praktyce smartfon wytrzymywał mi dwa pełne dni, a muszę przyznać, że wcale go nie oszczędzałem (grałem też w PUBG i WOT-a). Rekord to 4 pełne dni, gdy korzystałem z niego jako drugie urządzenie — to pierwszy raz od ponad 15 lat gdy telefon (czy też smartfon) wytrzymał tak długo! Teraz gdy żegnam się z urządzeniem, które muszę zwrócić producentowi. Postanowiłem przetestować je jednak również na „sucho” – właśnie minęły 24 godziny od kiedy wyciągnąłem z niego kartę SIM. Po tym czasie nadal ma 94% baterii, a nadal jest podłączony do domowej sieci Wi-Fi.

Ten akumulator to kosmos! Muszę tu jednak zaznaczyć, że można go też bardzo szybko naładować, bo vivo X200 FE obsługuje ładowanie przewodowe z mocą aż 90 W.

Vivo X200 FE bazuje na procesorze Dimensity 9300+. To jednostka stworzona z myślą o flagowcach i wydajności, ale również energooszczędności i obsłudze AI. Do dyspozycji mamy tu też 512 GB pamięci na dane oraz 12 GB szybkiej pamięci RAM LPDDR5X. Nie ma znaczenia więc czy korzystamy z kilku aplikacji jednocześnie, czy też gramy w wymagające gry.

Mocny smartfon pod każdym względem

vivo X200 FE

Vivo X200 FE to jeden z najciekawszych smartfonów, jeśli szukacie kompaktowej formy, ale i ogromnych możliwości. Najmocniejsze strony urządzenia to wielki akumulator z bardzo szybki ładowaniem, świetny zestaw aparatów stworzonych razem z ZEISS oraz przepiękny i bardzo jasny wyświetlacz.

Prywatnie bardzo podobało mi się jak ten smartfon wygląda i jak świetnie leży w ręce. Ciesze się też, że mimo tego producent nie zapomniał o tym, by urządzenie było odporne na trudy codziennej pracy oraz przyjazne dla ludzkiego wzroku.

Vivo to również solidna specyfikacja — procesor zaprojektowany dla flagowców, dużo szybkiej pamięci RAM, sporo pamięci masowej. Dodatkowo obsługa najnowszego Bluetooth 5.4 i super szybkiego Wi-Fi 7. Na koniec jest tu też IR Blaster, czyli pilot na podczerwień — który docenia się, za każdym razem gdy „zgubi” się pilot do klimy w pracy lub hotelu.

vivo X200 FE

Gdybym miał znaleźć jakieś wady tego urządzenia. Musiałbym to robić na siłę. Jedyne co mi tu przychodzi na myśl to brak tryby macro dla zdjęć oraz brak ładowania bezprzewodowego. Oczywiście na tle możliwości tego smartfonu, to naprawdę drobiazgi.

Vivo pracuje na bazie Funtouch OS 15 opartego na Android 15. To ponad 3800 elementów w systemie, które uległy zmianie, by stworzyć piękny i responsywny system, który jeszcze bardziej jest dopasowany do użytkownika niż zwykły Android. To też sporo możliwości AI — zintegrowano tu Google Gemini. Dodatkowo system ma też dużo funkcji generatywnych AI jak Rozszerzanie obrazu AI, Magiczny Ruch AI, Usuwanie odbić AI czy też AI Eraser.

To wszystko sprawia, że vivo X200 FE staje się jednym z najbardziej kompletnych urządzeń z kompaktowej obudowie, z jakim miałem do czynienia. Rzadko zdarza się bowiem, żeby tak dobrze łączyć wydajność, wygodę, wytrzymałość i dobre gabaryty!