Wielka zmiana. Netflix udostępnia funkcję przenoszenia profili dla wszystkich użytkowników platformy na całym świecie. To preludium do blokady współdzielenia kont, z którym walczy usługodawca.

Współdzielenie konta realizowane za pomocą zakładania wielu profili i rozdzielanie ich pomiędzy użytkownikami, w założeniach miało służyć osobom mieszkającym razem, czyli rodzinie. To uczciwe i jakby nie patrzyć – Netflix zrobił tutaj ukłon w stronę klienta. Niestety, userzy postanowili sięgnąć po więcej, niż firma chciała im dać. Niepowiązani ze sobą użytkownicy, często zamieszkujący inne miasta, zaczęli składać się na najwyższy plan. W efekcie kilka osób płaciło niewiele ponad 10 zł za miesiąc korzystania z serwisu, a ten… tracił pieniądze. Wielokrotnie ostrzegano, że to niezgodne z regulaminem. Zastosowano nawet wzmożone kontrole w formie dodatkowej – wyrywkowej – weryfikacji. Zdało się to na niewiele, ale wygląda na to, że Netflix ma nowy plan. Zdecydowanie dobry.

Netflix

Netflix pozwala już na kompletne przenoszenie profili. Ma w tym ważny cel

Dziś rozpoczął się proces wdrażania funkcji przenoszenia profilu, z której będą mogli skorzystać wszyscy użytkownicy serwisu na całym świecie. Jak łatwo zgadnąć, umożliwi to łatwą migrację na inne konto, również całkiem nowe. Niewątpliwą wadą chęci uniezależnienia się od innych członków „współdzielonego konta” była utrata ustawień, takich jak historia przeglądania, propozycje, moja lista. To już za nami… tak jakby.

R E K L A M A

Po wejściu w rozwijany panel z profilami i ustawieniami zobaczymy funkcję transferu profilu. Wystarczy ją wybrać w celu założenia nowego konta, które trzeba oczywiście opłacić. Wszystkie dane zostaną automatycznie zassane do nowego konta. To ewidentny element walki ze współdzieleniem kont. Co więcej, w mojej ocenie to wstęp do czegoś na kształt blokady możliwości rozbijania ceny końcowej na kilku użytkowników. Aktualizacja rozpoczęła się dziś, ale jest udostępniana falami, co może potrwać kilka dni lub tygodni.

Seriale HBO MAX na 2022 i 2023 rok. Nowa zajawka aktualizuje listę premier i dorzuca nowe ujęcia, m.in. z The Last of Us