Motorola Signature zaskakuje smukłością, specyfikacją i możliwościami foto. Pierwsze wrażenia
Motorola Signature trafiła na moje biurko testowe. Nawet nie będę ukrywał – lubię testować urządzenia tego producenta. I w tempie niemalże ekspresowym dostarczam wam swoje pierwsze wrażenia. Czy ten flagowiec jest warty uwagi?
Zacznijmy od tego, że tym razem producent wycenił swój telefon na 4299 zł, co jest znacznie większą kwotą niż zazwyczaj – oczywiście nie uwzględniając flagowej motoroli razr 60 Ultra. Jednak tym razem firma oferuje swoim klientom smartfon, który ma być konkurencją na rynku dla innych flagowców. I faktycznie – komponenty są premium, a zapewnienia producenta tylko podgrzewają atmosferę, bo poprawiono segment fotografii, który może i nie stał na najgorszym poziomie, to jednak odstawał od – chociażby niektórych chińskich alternatyw.
Motorola Signature – pierwsze wrażenia
Motorola Signature pracuje na najnowszym chipsecie Snapdragon 8 Gen 5 i współpracuje z 16 GB RAM-u. Na szczególna uwagę zasługuje smukłość smartfonu. Co prawda Motorola Edge 70 jest cieńsza, ale i tak producent serwuje niezwykle szczupłe urządzenie. Ma jedynie 6,99 grubości.
Świetnie się trzyma w ręku, a tylne plecki są wykonane z materiału, który przypomina tkaninę. Motorola postawiła tym razem na bardziej stonowane kolory. Na rynku dostępne są dwie wersje: oliwkowa i czarna. I właśnie tą drugą otrzymałem do testów. Wspaniały design, bardziej elegancki, który sprawia, że czujemy w palcach, iż trzymamy produkt premium.
Premium jest również wyświetlacz. Treści wyświetlimy na ekranie AMOLED o przekątnej 6,8 cala i rozdzielczości Super HD, odświeżany z częstotliwością do 165 Hz i jak zapewnia producent – o jasnośni w peaku 6200 nitów.
Faktycznie – to bardzo jasny panel, ale mimo drobnych ramek, wyświetlacz może nie przypaść do gustu wszystkim użytkownikom. Boki są lekko ścięte po bokach, a wieść gminna niesie, że to właśnie całkowicie płaskie panele preferuje większość osób. Ja z tym nie mam problemu, poza tym spadek na krawędziach jest minimalny. Oczywiście sprawdzę, czy przy dłuższym użytkowaniu nie będę przypadkowo naciskał pewnych apilkacji (co często się zdarza przy takich panelach), ale na razie nie jestem w stanie powiedzieć złego słowa.
Świetny ekran, design i ogromna smukłość
Trzeba docenić, że mimo, iż Motorola Signutare jest niezwykle smukła, to w środku znajdziemy całkiem solidny akumulator o pojemności 5200 mAh. Według producenta, pozwoli ona na około 52 godziny pracy na jednym ładowaniu przy zrównoważonym scenariuszu użytkowania. Jestem w stanie w to uwierzyć, bo motorole są świetnie zoptymalizowane. Czas pokaże ile faktycznie będzie trzymać bateria. Ponadto, akumulator wspiera szybkie ładowanie w standardzie TurboPower 90 W (przewodowo) oraz 50 W (bezprzewodowo), co jest również solidnym elementem specyfikacji.
Przejdźmy jednak do segmentu fotografii. To nigdy nie była kategoria, którą producent mógł sie chwalić, aczkolwiek zauważam w każdym modelu (szczególnie w tych z dopiskiem Edge i Razr) ogromny progres. I jasne, duża w tym zasługa funkcji AI, ale zdjęcia dziennie zawsze cechowały się niezłym odwzorowaniem kolorów. Motorola Signature reklamowana jest jako flagowiec w przystępnej cenie i po zrobieniu pierwszych zdjęć znów muszę pochwalić producenta – nigdy wcześniej tak dobrze nie wyglądały.
Możliwości fotograficzne
Wszystkie aparaty mają matryce 50 MP, a dokładna specyfikacja prezentuje się następująco:
- Główny – Sony LYTIA 828, f/1,6, pole widzenia 84°, piksel 2,44 µm, OIS
- Szerokokątny – Sony LYTIA 828, f/2,0, pole widzenia 122°, piksel 1,28, Autofokus, Makro
- Dodatkowy z teleobiektyw – Sony LYTIA 600, f/2.4, pole widzenia 33°, piksel 1,6 µm OIS, Makro, 3-krotny zoom optyczny, 100x Superzoom Pro
- Przedni – Sony LYTIA 500, 1,2 µm Quad Pixel, f/2,0, Autofokus
Trzykrotne przybliżenie optyczne oraz makro prezentują się świetnie – również w nocy. Oczywiście nie każde wykonane zdjęcie jest udane, ale i tak stwierdzam, że Motorola zrobiła ogromny progres. Cechują się one szczegółowością i świetną barwą kolorów oraz rozmyciem. Naturalnie, nie każdy uzna to za zaletę, bo algorytmy nieco podbijają kolory, ale mi ta estetyka pasuje.
Ponadto, foty z przedniego aparatu zaskakująco prezentują się naprawdę okazale. Obecność Motoroli Signature w benchmarku DXOMARK i uplasowanie na 6. pozycji tylko potwierdza, że może to być jeden z ciekawszych fotosmartfonów. Jasne – nie jest to poziom flagowych Vivo, czy Xiaomi, ale też warto zaznaczyć, że Motorola jest dużo tańsza od konkurencji.
Może to być jedna z ciekawszych Motoroli od lat
Motorola Signature może być jednym z bardziej udanych modeli producenta tego roku, a także podjąć wyzwanie z konkurencją. Świetna specyfikacja, solidne możliwości fotograficzne i oczywiście wspaniały design. Ponadto model pracuje pod systemem Android 16 z obsługą gestów moto, co zawsze sobie chwalę, bo – przykładowo – wystarczy potrząść telefonem i włączy się latarka. Przydatne szczególnie zimą. Producent deklaruje 7 lat wsparcia aktualizacjami, co również trzeba odnotować.
Czy finalnie Motorola Signature okaże się jednym z bardziej udanych modeli producenta to się okaże. Moje pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne. W pełnym teście po raz pierwszy zwrócę większą uwagę na segment foto, bo ten oferuje całkiem ciekawe możliwości.



















