Meta pracuje nad platformą predykcyjną. Projekt Arena jeszcze bardziej uzależni Cię od Facebooka
Meta pracuje nad projektem Arena, który pozwoli platformie podczepić się pod jeden z najsilniejszych trendów ostatnich lat – rynki predykcyjne. Facebook stanie się miejscem obstawiania zakładów?
Portale takie jak Polymarket czy Kalshi rosną w zawrotnym tempie. Działają jak ogromni bukmacherzy, a na ich platformach obstawiać można niemal wszystko. W przewidywanie wydarzeń bawią się miliony ludzi, a niektórzy z nich, najczęściej ci, którzy mają dostęp do niepublicznych informacji wygrywają w zakładach dziesiątki milionów dolarów. W chwili gdy piszę te słowa, na Polymarket oprócz wyników, ilości rzutów rożnych czy zmian podczas meczów Mundialu, można postawić realne pieniądze tak kuriozalne zakłady jak Czy Donald Trump podczas przemówienia w Pensylwanii powie więcej niż 25 razy słowa milion, miliard, bilion. Albo Ile tweetów opublikuje Musk w dniach 19 – 26 czerwca na X?. O zakładach na najwyższą odnotowaną temperaturę danego dnia nie warto nawet wspominać.
Projekt Arena ma być Polymarketem Facebooka
Dziennikarze The New York Times dotarli do informacji, z których wynika, że Mark Zuckerberg powołał specjalny zespół mający stworzyć aplikację Arena mającą być odpowiednikiem platformy predykcyjnej. Różnica pomięty produktem Mety a Polymarketem i Kalshi ma być jednak taka, że gracze nie będą stawiać na szali prawdziwych pieniędzy. Do zdobycia wygrania mają punkty i oczywiście satysfakcja z posiadania racji. Całość ma przypominać rywalizacyjną grę z rankingami a nie w platformę bukmacherską. Podejrzewam, że Meta poszła w tę stronę ze względów prawnych, bo warto wiedzieć, że granie na portalach predykcyjnych na pieniądze nie we wszystkich krajach jest legalne, a nawet tam, gdzie tego formalnie nie zakazano, odbywa się to na dość niejasnych zasadach.
Meta wzorowała się na automatach do gry, by uzależnić dzieci od Instagrama. Teraz Zuckerberg przekształca swoją firmę w rynek prognoz. Model biznesowy Meta polega na czerpaniu zysków z uzależnienia – dzieci, hazardzistów i nie tylko.
Na informacje dotyczące projektu Arena zareagował amerykański senator Richard Blumenthal, który we wpisie na X (cytat powyżej) zwrócił uwagę na to, że wejście tak znaczącego podmiotu na rynek platform predykcyjnych stanowi zagrożenie dla całego społeczeństwa. Kto jak kto, ale Facebook doskonale wie, jak zmonetynować wydawałoby się bezwartościowe serduszka, lajki czy inne ikonki odzwierciedlające prawdziwe emocje. Włodarze platformy doskonale zdają sobie sprawę, jak wciągać użytkowników w tę grę i zdobywać ich zaanagażowanie, nawet jeśli sami klikający, komentujący i udostępniający nie zyskują na tym ani centa. Sama platforma predykcyjna też zresztą nie jest zupełną nowością dla Mety.
Jak przypomina TechCrunch, Facebook udostępnił podobne narzędzie, zanim to było modne. W 2020 roku wystartował projekt Forecast, który jednak nie zdobył popularności i został zamknięty. Czy tym razem będzie podobnie? Myślę, że dziś, w dobie jeszcze większego zalewu informacji, znaczniejszego uzależnienia milionów osób od smartfonów i chęci ciągłego bycia na bieżąco istnieje duża szansa na to, ze Arena się utrzyma i zyska popularność. Jednocześnie wydaje mi się, że projekt przyjmie się głównie tam, gdzie Polymarket i Kalshi nie są oficjalnie i legalnie dostępne, bo mając do wyboru dwie de facto tę same gry, ale jedna z nich daje możliwość zarobienia realnych pieniędzy, po co bawić się jedynie na punkty w rankingu?
