Loki w końcu wraca! Od finału pierwszego sezonu minęło trochę czasu, ale szczerze mówiąc – nie mogłem się doczekać. To – zdaje się – jedyny projekt Marvela, którego premiery wypatrywałem. Dzięki uprzejmości Disney+ widziałem przedpremierowo dwa pierwsze odcinki 2. sezonu i już śpieszę z moją opinią. Warto było czekać?

Loki oraz WandaVision to jedne z moich ulubionych produkcji Marvela. Łączy je – poza marką – jedna wspólna cecha: kreatywność. Ten pierwszy bawił się konwencją, formatami telewizyjnymi i gatunkiem sitcomu, który pod płaszczem śmiechu skrywał motyw straty i żałoby. Drugi natomiast – to jazda po bandzie – podróż w czasie i przestrzeni, zwariowane warianty Lokiego i przede wszystkim – charyzmatyczny, wielopoziomowy główny bohater. Ciężko jest stworzyć z postaci antagonisty/antybohatera pierwszoplanową postać. Venom był kiepski, Joker mnie nie przekonał, Harley Quinn prezentowała niski poziom. Tutaj się udało.

//dzisiaj na dailyweb

Loki przeszedł chyba największą przemianę ze wszystkich bohaterów MCU. Można też wysunąć inną tezę – mieliśmy w końcu czas, aby poznać jego historię i motywację. W serialu wszystko zagrało i nasz Bóg psot poznał, czym jest przyjaźń i miłość. I w 2. sezonie ten bohater jest taki sam, jakim go zapamiętaliśmy. Nie jest to wcale wada – nieco nielogiczne by było gdyby nagle stał się wcieleniem zła, prawda?

Loki w 2. sezonie to powrót do wysokiego poziomu Marvela?

Loki
Nawet nie miałem pojęcia jak ja się stęskniłem za tą dwójką

Oczywiście to też nie jest tak, że bohater stracił pazur. Co to, to nie! Pierwszy odcinek jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniej odsłony i już wiem, że będzie się działo! Loki ma ogromny problem, bo po spotkaniu z Kangiem (a właściwie z jego wariantem) nie może znaleźć swojej linii czasowej – pojawia się i znika, a na głowie dużo zmartwień – na czele z wizją wielkiej wojny, a trzeba jeszcze znaleźć Sylvie. Przyczynia się to do wielu komicznych sytuacji, a humor jest ważnym czynnikiem całej historii, choć na pierwszym planie będzie oczywiście czas. Czas, który nieubłaganie ucieka. Czas, który trzeba pokonać, aby nie doprowadzić do katastrofy. Świetne tempo, które sprawia, że oglądamy pierwszy odcinek na jednym oddechu. W drugim natomiast – wydaje mi się, że niektóre sceny są nieco za bardzo rozwleczone. Z jednej strony cieszą powolne dialogi i nie gnanie za wszelką cenę po kolejnych punktach w scenariuszu, z drugiej – stopują nieco akcję.

Największą siłą nowych odcinków jest jednak relacja Lokiego z Mobiusem. To teraz ziomki, które się rozumieją, kumplują i świetnie ze sobą współpracują. Jedna z moich ulubionych scen to ta, w której razem spożywają ciacho i szczerze rozmawiają o uczuciach. Wygląda też na to, że poznamy mroczniejszą stronę Mobiusa. Jestem zaintrygowany. Dużo w tym wszystkim serca i porówując do poprzednich produkcji MCU (wykluczając wspaniałych Strażników Galaktyki vol. 3) nie mam wrażenia, że scenariusz został wygenerowany przez AI i na szybko zatwierdzony przez człowieka.

Ke Huy Quana w 2. sezonie Lokiego to prawdziwa petarda

Loki
Uroboros to świetnie zapowiadający się nowy bohater serialu Loki

Prawdziwym złotem jest nowa postać – Uroboros, grany przez rewelacyjnego Ke Huy Quana, znanego chociażby z Wszystko, wszędzie, naraz. Nie da się wyrazić słowami ile uroku i serca wprowadza on do historii. Reprezentuje on nieuleczalny przykład pracoholizmu i klasy robotniczej, a każda wypowiedziana przez niego kwestia, nacechowana powagą wprowadza wątek komizmu. Mam nadzieję, że na ekranie będzie go sporo, ale wygląda na to, że tak będzie, bo już na samym początku ma bardzo istotny wpływ na fabułę.

Kinowe premiery na październik to mordercze leniwce i jeden oscarowy pewniak

Nie będę szczędził ciepłych słów i czynię to z niebywałą przyjemnością. Przestałem wierzyć w wysoki poziom kolejnych produkcji MCU, a Loki w 2. sezonie przypomina najlepsze produkcje z tego uniwersum. Świetny aktorsko, z bardzo dobrze rozrysowanymi bohaterami, a technicznie cieszący oko. Ma parę malutkich mankamentów na poziomie niepotrzebnego rozciągania scen lub tego, co bohater mógłby zrobić, aby przyśpieszyć pewne pojedynki, ale to mało istotny detal. Dawno już nie oglądało mi się Marvela z taką przyjemnością i nie mogę się doczekać kolejnych odcinków.

Serial Loki z 2. sezonem zadebiutuje na platformie Disney+ już w piątek – 6 października 2023 roku.