28.07.2025 12:04

Koniec wolności na Itch.io? Platforma blokuje tysiące gier NSFW

Itch.io ugięło się pod naporem terrorystów aktywistów.

Koniec wolności na Itch.io? Platforma blokuje tysiące gier NSFW

O organizacji Collective Shout mogliście już słyszeć. Grupa aktywistów, która wcześniej muzykę rap, reklamy bielizny, książki czy sieć KFC, teraz wzięła sobie na celownik gry wideo. Organizacja wystosowała petycję przeciwko platformom Itch.io i Steam. Pretekstem była sprzedaż gry No Mercy, która ich zdaniem przedstawia gwałt i kazirodztwo.

Itch.io blokuje indeksowanie gier dla dorosłych

no mercy game
Scena z gry No Mercy

Realizacja żądania zawartego w petycji i wycofanie gry No Mercy z marketów nie wpłynęło na ocieplenie stosunków między Collective Shout, a platformami zajmującymi się sprzedażą gier. Poprzedni sukces wręcz rozochocił aktywistów, którzy skierowali teraz otwarty list do dyrektorów PayPal, Mastercard, Visa i innych firm zajmujących się przetwarzaniem płatności. Grupa napisała, że gry „popierające seksualne wykorzystywanie i torturowanie kobiet i dziewcząt przez mężczyzn stoją w sprzeczności z działaniami mającymi na celu zwalczanie przemocy wobec kobiet”. Grup poszła też krok dalej, zachęcając firmy obsługujące płatności, do rezygnacji z obsługi platform.

Zwracamy się do Państwa z prośbą o wykazanie się społeczną odpowiedzialnością biznesu i natychmiastowe zaprzestanie przetwarzania płatności na platformach Steam i Itch.io oraz na innych platformach obsługujących podobne gry – fragment listu otwartego Collective Shout

W odpowiedzi na list otwarty, będący swoistym szantażem skierowanym w platformy platformom Itch.io i Steam, ta pierwsza wczoraj ogłosiła, że usunęła wszystkie gry oznaczone jako NSFW z wyników wyszukiwania i przeglądania na platformie. Problem w tym, że tego typu działanie to klasyczne wylewanie dziecka z kąpielą. W trosce o dobre relacje z firmami realizującymi transakcje Itch.io ucięło całą gałąź, pozbawiając setki ludzi możliwości czerpania dochodów z efektów swojej pracy, która w znacznej mierze jest legalna. Firma poinformowała, że przeprowadza obecnie „kompleksowy audyt”, który odpowiedzieć ma na pytanie, czy gry dostępne w sklepie spełniają „wymagania naszych operatorów płatności”. Do czasu zakończenia audytu treści dla dorosłych pozostaną wyłączone z indeksowania. Co ciekawe z indeksu wyrzucono także wiele gier, niezwiązanych w żadnym stopniu z erotyką, w tym, chociażby Consume Me, wielokrotnie nagradzaną grę o… zaburzeniach odżywiania.

Problem przemocy seksualnej czy ogólnie przemocy w grach to temat bardzo trudny i złożony. Trudno postawić granicę, między dozwoloną wolnością twórczą, a materiałami, które powinny być zakazane. Mam również wrażenie, że gry, poprzez nasz udział w akcji, nawet jeżeli jest to udział pozorny, bo dany tytuł jest tylko graficzną nowelą, w której nie mamy wpływu na losy postaci, są tutaj troszeczkę na cenzurowanym w stosunku do filmów czy literatury. W No Mercy nie znajdziecie bowiem żadnych treści, których nie znaleźlibyście w każdym Empiku na dziale z romansami. Inna sprawa to to, kto powinien te granice stawiać. Czy chcemy, by to rząd decydował, co czytamy bądź oglądamy? A może oddamy swą wolność w ręce międzynarodowych organizacji? Master Card czy Visa mają już w ręku nasze pieniądze, to może i gry za nas będą wybierać?


Twitch rozluźnia politykę dotyczącą treści seksualnych

Twitch rozluźnia politykę dotyczącą treści seksualnych

Nie spodziewajcie się drugiego ShowUP, ale nowa polityka ma pozwalać na przykład na możliwość bezpiecznego rysowania nagich postaci. Twitch to serwis internetowy będący platformą medialną udostępniającą wideo strumieniowe, przeznaczony w…

Itch.io ugięło się i do czasu zakończenia audytu wielu twórców nie zarabia na swoich, legalnych w znacznej większości przypadków treściach. Czy tym razem Collective Shout miało rację, czy znów wygłupiło się, jak w przypadku Tylera, The Creatora, Snoop Dogga czy KFC? Nie mnie to oceniać. Warto jednak pochylić się jeszcze raz nad wolnością słowa w sieci oraz nad rolą aktywistów, czy jak ja ich wolę nazywać terrorystów, z grup takich jak Collective Shout, Ostatnie Pokolenie czy Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, których największą  aktywnością jest napychanie portfeli swoich założycieli. A! Tym ostatnim udaje się jeszcze ukrywać swojego, ściganego listem gończym założyciela.