Kiedy zadebiutuje iPad mini z wyświetlaczem OLED?
Apple z dość konsekwentną regularnością odświeża portfolio swoich produktów. Gdy obecnie wielu klientów wyczekuje premiery nowego iPada mini, termin debiutu podaje nam jeden z chińskich leakerów.
Sprzedawany w tym momencie iPad mini (siódmej generacji) wszedł na rynek w 2024 roku i fani najmniejszego tabletu w portfolio Apple z otwartymi ramionami przywitaliby następcę. Wyposażony w procesor A17 Pro nie jest co prawda najsłabszy w gamie, ale przydałoby mu się więcej mocy, zwłaszcza w kontekście rosnącego zapotrzebowania ze strony AI. Apple ma jednak zamiar nie tylko wyposażyć iPada mini w nowszy chip, ale zaktualizować także wyświetlacz i co ciekawe nadać tabletowi odporność na wodę. To może być naprawdę ciekawy sprzęt!
iPad mini 8 z ekranem OLED w 2026 roku
Pochodzący z Chin leaker kryjący na portalu Weibo pod nazwą Instant Digital przekazał, że tablet zadebiutuje na rynku nie wcześniej niż w trzecim kwartale przyszłego roku. Nie są to zatem dobre informacje dla wszystkich zniecierpliwionych, którzy liczyli na rychlejszą premierę. Niejako na otarcie łez potwierdza się, że iPad mini będzie miał wyświetlacz OLED, który jak na razie dostępny jest tylko w najdroższej serii Pro. To miły ukłon w stronę zwolenników mniejszych konstrukcji, bo według tego samego źródła, iPad Air otrzyma taki wyświetlacz dopiero w 2027 roku.
Wiarygodności najnowszych doniesień dodaje fakt, że w podobnym tonie wypowiadają się źródła Bloomberga i południowokoreańskich portali (nie ma to jak zgodność przecieków z kilku różnych miejsc). Warto też pamiętać, że ekran OLED jest niemal pod każdym względem lepszy od panelu LCD. Przede wszystkim każdy piksel jest oddzielnie podświetlany, co gwarantuje żywsze kolory, głęboką czerń i niższe zużycie energii. Nowszej generacji wyświetlacz zapewnia doskonały kontrast, szybszy czas reakcji i szersze kąty widzenia. Słowem jest to upgrade, na jaki zdecydowanie warto czekać.
Co więcej, iPad mini ósmej generacji ma być także w jakimś stopniu wodoodporny. Pod koniec ubiegłego miesiąca pojawiły się informacje mówiące o tym, że Apple zaprojektowało zupełnie nowy system głośników dedykowany najmniejszemu tabletowi, w którym wykorzystano technologię opartą na wibracjach. W efekcie udało się zrezygnować z klasycznych otworów nawiercanych w obudowie, co naturalnie ogranicza możliwość wniknięcia do środka wody. Co ciekawe, do ochrony wnętrza iPada nie sięgnięto po rozwiązania znane z iPhone’ów, gdzie stosuje się klej i uszczelki. Być może nowy sposób emisji dźwięku i zabezpieczenia elektroniki przed wodą zostanie w kolejnych latach wykorzystany także w smartfonach.
To wszystko jednak, czyli mocniejszy procesor (prawdopodobnie A19 Pro oparty na ulepszonym procesie technologicznym trzeciej generacji 3 nm N3P), ekran OLED i odporność na wodę (nie wiemy jeszcze czy w takim samym standardzie jak iPhone’y) będzie miało swoją cenę. Mówi się, że bazowa cena iPada mini może wzrosnąć o 100 dolarów z obecnych 500, czyli aż o 20%. Czy ostatecznie dojdzie aż do tak wysokiej podwyżki? Dowiemy już pod koniec przyszłego roku.

