Jedno z najciekawszych logo w branży gier powróci?
Sony odnowiło właśnie ochronę prawną dla logo Psygnosis. Czy to oznacza powrót legendarnej Sowy?
Jeżeli graliście na PlayStation w takie gry jak Psybadek, Colony Wars, Lemmings, Overboard, Destruction Derby czy WipEout to z pewnością wiecie, o jakim logo mówię. Mowa oczywiście o kultowej sowie, zaprojektowanej przez Rogera Deana.
Firma Psygnosis stworzyła jednak wiele więcej tytułów. Próbowała swoich sił nawet w grach sportowych, wydając takie serie jak Formula One, Adidas Power Soccer czy Pro 18: World Tour Golf. Firma założona w 1984 została w 1993 roku przejęta przez Sony, a w 2000 roku przemianowano ją na SCE Studio Liverpool. Tak skończyła się historia jednego z najciekawszych i najbardziej rozpoznawalnych logo w historii branży gier. W czasach nowożytnych studio nie radziło sobie najlepiej, co zakończyło się jego zamknięciem w 2012 roku.
Psygnosis – najciekawsze logo w branży gier?
Logo Psygnosis to nie tylko kultowa futurystyczna sowa, ale też niesamowita typografia. Takich znaków już się nie robi i może ten sentyment sprawia, że odświeżenie ochrony prawnej logo studia wzbudziło tyle reakcji w Internecie. Obiektywnie rzecz biorąc, logo to jest bowiem przynajmniej w kilku aspektach bardzo złe.

Za znak Psygnosis odpowiedzialny jest Roger Dean, którego jeżeli nie nazwiemy człowiekiem renesansu, to należy go uznać przynajmniej za bardzo wszechstronnego artystę czy projektanta.
Jest on autorem okładek płyt takich zespołów jak Uriah Heep, Budgie czy Yes. Tej ostatniej grupie zaprojektował zdecydowaną większość coverów. Artysta projektował także okładki do gier czy logo. Spod jego ręki wyszło między innymi logo Tetrisa, które ostatnio odświeżono (pisaliśmy o tym tutaj). Dean malował także obrazy, projektował wnętrza, sceny na eventy, czy… kapsuły do medytacji.
Tegoroczne odnowienie ochrony prawnej dla znaku nie jest niestety niczym nowym. Wcześniej firma przedłużała ochronę logo w 2012 roku i nic z tego nie wynikło. Obawiam się więc, że i tegoroczne odnowienie nic nie znaczy i o niczym nie świadczy i nie doczekamy się na powrót sympatycznej sowy.