25.11.2025 9:03

iPhone 17 Pro Max mocniejszy niż mogłoby się wydawać? Multitasking rodem z iPada na flagowym smartfonie Apple

Najnowsze telefony od Apple należą do jednych z najwydajniejszych na rynku, oferując bijącą wszelkie rekordy wydajność. A co jeśli by ją wykorzystać do czegoś więcej niż odpalenie iOS’a?

Apple iPhone 17 Pro i 17 Pro Max

Wydajnościowy potencjał telefonów iPhone 17 Pro jest dość imponujący, lecz zdaniem wielu osób nie jest w stu procentach wykorzystywany. Jeden niezwykle kreatywny użytkownik portalu Reddit stwierdził, że tak być nie może i postanowił uruchomić na swoim telefonie system iPadOS. Jak tego dokonał i jaki był efekt końcowy?

iOS i iPadOS – niby różne, a jednak to samo

Najważniejszą rzeczą która sprawiła, że całość była możliwa, wynika z głównych różnic między iOS, a iPadOS. Apple kilka lat temu wydzieliło iPadową wersję systemu, aby mogła ona wykorzystać pełen potencjał tabletów bez wprowadzenia bałaganu w kodzie iPhone’a. Jak się jednak okazuje w praktyce, oba systemy mają zaimplementowane te same opcje i funkcje. W systemie zaszyty jest plik, który z pomocą odpowiedniego klucza określa dokładnie z jakim urządzeniem mamy do czynienia, oraz, co za tym idzie, odblokowuje odpowiednie rzeczy.

iPadOS 26 - Multitasking
Oficjalnie, tylko dla iPadów z procesorem M, a w praktyce…

Jak można się więc domyślić, aby móc cieszyć się doświadczeniem godnym iPada, wystarczy odpowiednio zmodyfikować ten plik. Nie jest to jednak coś prostego, gdyż jest on głęboko zaszyty w systemie i aby się do niego dostać, trzeba wykorzystać pewne exploity i trochę oszukać system. Jak już się do niego dostaniemy, trzeba wpisać do niego odpowiednie wartości, które (jak można się spodziewać) są zaszyfrowane i trudne do odczytania. Na szczęście, społeczność przyszła z pomocą i na różnych forach można znaleźć odpowiednie kody. Pozostaje pytanie – czy warto?

iPhone 17 Pro Max świetnym komputerem?

Użytkownik TechExpert2910 z Reddita postanowił przetestować to na swoim iPhonie 17 Pro Max. Dla przypomnienia, telefon ten jest wyposażony w procesor A19 Pro oraz 12 GB RAM. Zdaniem autora posta, tryb „iPadOS” działa niesamowicie dobrze i nie ustępuje pod tym względem normalnym iPadom. Jedyną rzeczą, która nie działa tak jak powinna, jest zegar i wskaźnik baterii, który wygląda dokładnie tak samo jak w iPadOS (co niekoniecznie pasuje do ekranu telefonu), ale poza tym – wszystko (ponoć) działa bajecznie.

iPhone 17 Pro Max podłączony do wyświetlacza
Źródło: TechExpert2910 (Reddit)

Nim jednak znajdzie się ktoś chętny na przerobienie swojego nowego iPhone’a na potężny mikrokomputer, muszę trochę ugasić entuzjazm. Autor posta przeprowadził cały „eksperyment” na podstawie systemu iOS 26.1 i według jego testów, jest to na ten moment ostatnia wersja systemu, która „wspiera” ten exploit – Apple załatało tą lukę w pierwszej becie iOS 26.2. 

Kreatywność internautów nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać, a to czego dokonał TechExpert2910 pokazuje jaki potencjał mają urządzenia, które trzymamy w naszych kieszeniach. Mimo że tryb komputera wbudowany prosto w iPhone’a nie zostanie na dłużej, udowodnił on, że najnowsze procesory do telefonów od Apple są w stanie zrobić więcej niż by można było się po nich spodziewać. Czyżby też ten pokaz wydajności był zwiastunem tego, czego będzie można się spodziewać po obecnym od dłuższego czasu w przeciekach MacBooku opartym o procesor A18 Pro? Nie wiem, ale chyba się domyślam.