Pomarańczowy iPhone?! To najlepsze co mogło się przytrafić iPhone 17 Pro Max – oto garść moich pierwszych wrażeń
Pomarańczowy iPhone? No z całym szacunkiem, ale męskie kolory to tylko czarny i szary, reszta zdecydowanie mężczyźnie nie przystoi. No bo jak to tak? Absolutnie nic z tych rzeczy, mało tego, mimo że to raptem pierwsze wrażenia, bo mój iPhone 17 Pro Max właśnie do mnie dotarł, to już po pierwszych łypnięciach okiem mogę powiedzieć otwarcie: ten kolor to na pewno jedna z najlepszych rzeczy, które mogła się przytrafić nowemu flagowemu modelowi iPhone 17 Pro Max.
Nowy iPhone 17 Pro Max budził kontrowersje już na etapie przecieków i renderów, jak faktycznie może wyglądać. Większość z nich się potwierdziła, a elementem spornym była charakterystyczna, wielka wyspa w górnej części urządzenia. Fakt i to niezaprzeczalny, na pewno smartfon wyglądałby bez niej i to nie podlega dyskusji. Z drugiej jednak strony, czy jest ona jakąś wielką przeszkodą, prócz tego, że być może nie wpływa pozytywnie na design urządzenia? Nie sądzę, a przynajmniej ja nie mam szczególnie wielkich obaw, bo mój telefon i tak wyląduje w etui, CHOCIAŻ to właśnie z tym aspektem mam spory problem.
Kosmiczny pomarańcz jest doskonały
Moje iPhony dotychczas raczej charakteryzowały się klasycznymi kolorami, bo w zasadzie nigdy nie odczuwałem szczególnej potrzeby, by dodać do ich opakowania odrobiny szaleństwa. To nie to, że miałem z tym problem, ot tak zwykle się składało, głównie przez dostępność. Tym razem padło na kosmiczny pomarańcz, co do którego miałem sporo oczekiwań, a który wydał się na tyle wyjątkowy, by nie powiedzieć absurdalny, że nie mogło być inaczej i to właśnie ten kolor wylądował w moich rękach.
Co ciekawe, okazuje się, że jest jeszcze piękniejszy niż na zdjęciach i zanim zacznę rozwodzić się nad jego odcieniami, muszę zaznaczyć, że jestem daltonistą jeśli chodzi o odcienie, więc weźcie na to poprawkę. W każdym razie na żywo kolor wypada jeszcze inaczej, mam wrażenie, że nawet lepiej. Moim okiem wpada on bardziej w kolor miedziany, niż stricte pomarańczowy. Wszystko jednak oczywiście zależy od tego jakie światło na niego pada. Postarałem się Wam to pokazać na zdjęciach, nie jestem jednak przekonany, że oddają one to jak ten smartfon faktycznie wygląda na żywo.
A do pomarańczowego smartfona, tylko pomarańczowe, silikonowe etui. Całość jest dla mnie dość przytłaczająca, szczególnie od frontu, ale to dlatego, że kolor jest charakterystyczny, odróżnia się od czerni ekranu, podkreślając kształt urządzenia, a ja sam wcześniej korzystałem z plastikowego etui. Ot najpewniej kwestia przyzwyczajenia.
Oczywiście nowości samego smartfona idą zdecydowanie dalej, ale o tym z pewnością w osobnym materiale. W tym chciałem Wam oddać i pokazać, że ten kolor jest naprawdę świetny, a wiem że pewnie znajdzie się grupka, która ma pewne wątpliwości. Odsyłam do naszego dailywebowego tiktoka, gdzie będziemy tego iPhona mielić dość mocno, a może i tam odda Wam kolor, jeszcze precyzyjniej niż na zdjęciach. Tym samym biorę się za migrację i dla referencji podrzucam Wam także iPhone 17 Pro Max.










