4.01.2023 18:30

Nie wierzcie w to, że iPhone 15 będzie tańszy od poprzednika

W ostatnich dniach w sieci zrobiło się głośno o tym, że cena bazowego smartfona Apple iPhone 15 ma być niższa, niż premierowy koszt zakupu iPhone’a 14, również w wariancie podstawowym. Nie warto w to wierzyć.

iPhone 13

Jestem sceptykiem. Po części wymaga tego moja praca, w której spotykam z informacjami, które są oficjalne, mają charakter półoficjalny, a także takimi, które stanowią wiarygodne doniesienie z obozu zainteresowanego podmiotu. Niekiedy trafiam również na rozważania, analizy lub przecieki bez wiarygodnego pokrycia. Przez lata nauczyłem się odsiewać mniej wartościowe dane od tych, które mają potencjał i szansę przeniesienia na realne wydarzenia. Niestety, rzekoma, nadchodząca obniżka cennika ofertowego Apple należy do tych ostatnich.

iPhone 15 Ultra
fot. VadimYuryev

iPhone 15 nie będzie tańszy – jeśli producent utrzyma cenę 14-tki, będziemy mówić o sukcesie

Flagowe smartfony nie należą do tanich. Nigdy tak nie było. Zgoda, możemy mówić, że wiele lat temu ceny były niższe. Owszem, zarobki również. To oznacza, że sam stosunek nie uległ zmianie. Chcąc korzystać z topowego urządzenia mobilnego, musimy wysupłać na ten cel niemałą kwotę. Wielu producentów wycenia swoje modele w sposób odmienny, ale od kilku lat możemy mówić o pewnym wyrównaniu. Sztandarowy Samsung serii Galaxy S nie odbiega cenowo od sztandarowego iPhone’a. Musimy to zaakceptować, zacisnąć zęby i płacić. Alternatywa jest skierowanie wzroku na średnią półkę cenową. Co, jeśli interesuje nas jedynie iPhone z aktualnego line-upu?

iPhone 13

Bazowa wersja smartfona Apple iPhone kosztuje 5199 zł. W dniu premiery jego poprzednik kosztował 4199 zł. To tysiąc złotych różnicy. Oczywiście, wynika to częściowo z inflacji oraz słabego dolara, ale swoje robi też wyższa marża Apple. Powiedzcie mi, proszę, czy Apple zdecydowałby się, mimo w dalszym ciągu rosnących kosztów obniżać marżę, czego efektem byłby tańszy od 14-tki – iPhone 15? Dla mnie brzmi to wielce nieprawdopodobnie. Będę w pełni ukontentowany, jeśli gigant z Cupertino utrzyma aktualny cennik w odniesieniu do ubiegłorocznych urządzeń.

Tak, na rynku potrafią zadziać się czasem rzeczy, które są nie do pomyślenia i koniec końców, może okazać się, że byłem w błędzie. Modlę się o taki scenariusz, szczególnie że przełożyłem moje plany zakupowe i zamiast tegorocznej wymiany iPhone’a postanowiłem poczekać na model iPhone 15. To pozwoliło na inwestycję w 16-calowego MacBooka Pro M1 Pro. Wspominam o nim z uwagi, że już w przyszłym tygodniu na łamach DW pojawi się materiał opisujący działanie urządzenia, zarówno pod kątem organoleptycznym, jak i w testach syntetycznych.


Podstawowy iPhone 15 z aparatem 48 MP – nie musisz kupować wersji Pro

Podstawowy iPhone 15 z aparatem 48 MP – nie musisz kupować wersji Pro

Bazowy iPhone 14 zadebiutował ze „skromnym” aparatem 12 MP. Jedynie modele Pro oferowały 48 MP główną jednostkę fotograficzną. Apple iPhone 15 okaże się na tym polu przełomowy, choć trzeba wziąć…