Ikea rozpoczyna beta-testy Matter na swoim hubie Dirigera
Prawie dwa lata po ogłoszeniu, że jej nowy hub inteligentnego domu będzie obsługiwał Matter, Ikea w końcu zaczyna udostępniać nowy standard użytkownikom.
Firma Ikea przyzwyczaiła nas już do swojej oferty smart home, która zakłada, że produkty w tej kategorii nie muszą być wcale drogie. Niestety też nie wszystkie, prezentowane za granicą trafiają w ogóle albo szybko do naszego kraju.
W Polsce możemy natomiast kupić Dirigera, nowy hub do sterowania urządzeniami podłączonymi do sieci. Choć wsparcie dla standardu inteligentnego domu Matter obiecano, gdy hub został ogłoszony w maju 2022 roku, Matter dla Dirigera nie pojawił się w ciągu „kilku miesięcy”, jak zapewniała Ikea.
Smarthome od Ikea z Matter
Jakiś czas temu Daniel pisał dla Was co to jest Matter i dlaczego każde urządzenie smart home powinno go wspierać. Teraz wreszcie do grona sprzętów działających w oparciu o protokół ma zacząć działać hub Dirigera od Ikea. Firma ogłosiła teraz wprowadzenie Matter dla huba w wersji beta.
Wersja beta skupia się początkowo tylko na produktach oświetleniowych, co prawdopodobnie oznacza żarówki, czujniki ruchu, piloty i inteligentne wtyczki. Ikea planuje przejść przez fazę testów i zebrać opinie od użytkowników wersji beta, aby poprawić ogólne wrażenia z korzystania ze sprzętu, zanim aktualizacja zostanie rozszerzona na wszystkich klientów i więcej produktów w przyszłości.
Dodanie Matter powinno oznaczać, że oświetlenie Ikea może być dostępne na dowolnej kompatybilnej platformie Matter za pośrednictwem huba Dirigera. Jednak Dirigera obsługuje już Apple HomeKit, Amazon Alexa i Google Home, więc możesz nie zauważyć dużej różnicy, jeżeli korzystasz właśnie z jednej z nich. Warto zauważyć, że hub działa tutaj jako pomost, a nie jako kontroler Matter lub urządzenie Matter. Będziecie potrzebować kontrolera Matter z platformy, na której chcesz używać świateł, takiej jak Apple HomePod, Amazon Echo lub inteligentny głośnik Google.
Wdrażanie Matter rodzi się w bólach. Przed Ikea problemy miał, chociażby Philips. Ja jednak mocno kibicuję tej technologii, w końcu to jeden z niewielu projektów, gdzie ramię w ramię pracowały Apple, Amazon, Google czy Samsung.

