Gotham nie jest gotowe: Deadpool wkracza do miasta Batmana
Po ponad dwóch dekadach milczenia między wydawnictwami, fani komiksów doczekają się historycznego spotkania dwóch kultowych postaci.
We wrześniu 2025 roku Batman z uniwersum DC zmierzy się z nieprzewidywalnym Deadpoolem z Marvela w dwuczęściowej serii komiksowej. To pierwsze wspólne przedsięwzięcie obu gigantów branży od czasów legendarnego „JLA/Avengers” Kurta Busieka i George’a Péreza z 2003 roku.
Pierwszy zeszyt, zatytułowany „Deadpool/Batman”, ukaże się 17 września nakładem wydawnictwa Marvel. Za scenariusz odpowiada Zeb Wells, którego saga „Amazing Spider-Man” przyniosła kontrowersyjne, ale odważne zmiany w życiu Petera Parkera. Wells, znany również z pracy nad „Hellions” i „New Mutants”, potrafi łączyć humor z mroczniejszymi tonami – idealne połączenie dla spotkania Merc with a Mouth z Mrocznym Rycerzem. Ilustracje i okładkę przygotowuje Greg Capullo, artysta, którego współpraca ze Scottem Snyderem przy „Court of Owls” i „Death of the Family” zdefiniowała Batmana dla nowego pokolenia czytelników.
Zacieram już rączki!

Drugi numer, „Batman/Deadpool”, trafi do sprzedaży w listopadzie pod szyldem DC Comics. Tym razem pióro przejmie Grant Morrison – twórca, który zrewolucjonizował postać Batmana w swojej epickiej sadze obejmującej „Batman R.I.P.”, „Final Crisis” i „Batman Incorporated”. Morrison, znany z psychodelicznych i metafikcyjnych narracji w „The Invisibles” czy „Doom Patrol”, z pewnością doda swojego charakterystycznego szaleństwa do dynamiki między uporządkowanym detektywem a chaotycznym najemnikiem. Część graficzną wykona Dan Mora, którego dynamiczny styl w „Detective Comics” i „World’s Finestv udowodnił, że potrafi oddać zarówno akcję, jak i subtelniejsze momenty charakterystyczne dla historii z Gotham.
Według informacji przekazanych przez Entertainment Weekly oba zeszyty zawierać będą dodatkowe historie przedstawiające kolejne między wydawnicze starcia bohaterów. Spekuluje się, że mogą pojawić się krótkie spotkania w stylu „Marvel vs. DC” z 1996 roku, gdzie widzieliśmy pojedynki takie jak Wolverine kontra Lobo czy Spider-Man przeciwko Superboyowi.
Historia współpracy DC i Marvel sięga lat osiemdziesiątych, kiedy to pierwszy projekt „JLA/Avengers” został anulowany z powodu sporów redakcyjnych – podobno Jim Shooter, ówczesny redaktor naczelny Marvela, zakwestionował logikę niektórych elementów fabuły, między innymi równą prędkość Quicksilvera i Flasha. Dopiero dwie dekady później, w 2003 roku, Kurt Busiek i George Pérez stworzyli czteroczęściową serię, która stała się kamieniem milowym. Pérez, który wcześniej rysował zarówno „Avengers”, jak i „New Teen Titans”, był naturalnym wyborem do zilustrowania tego epickiego spotkania. Seria ta pozostaje kanoniczna w obu uniwersach – „Krona Egg” pojawiło się później w serii „Trinity” DC.

Dan Buckley, prezes Marvel Entertainment, w rozmowie z dziennikarzami podkreślił złożoność całego procesu. „Wiele czynników musi się idealnie zsynchronizować” — wyjaśnił. „Oba wydawnictwa planują swoje harmonogramy z dużym wyprzedzeniem. Chcemy zaangażować odpowiednich twórców, ponieważ tego typu projekty wymagają wyjątkowego podejścia, aby wzbudzić entuzjazm czytelników”.
Wybór Batmana i Deadpoola nie był przypadkowy. Buckley przyznał, że kombinacja ta zapowiada się zabawnie, szczególnie biorąc pod uwagę kontrastujące osobowości obu postaci. „W Batmanie znaleźliśmy kogoś, kto ma jeszcze mniej cierpliwości do wybryków Deadpoola niż Wolverine” — żartuje Wells, nawiązując do klasycznej dynamiki między Wade’em Wilsonem a Loganem z serii „Deadpool & Wolverine”. „Zagrożenie ze strony Jokera zmusi ich jednak do nietypowej współpracy. Wypuszczenie Deadpoola na ulice Gotham City i obserwowanie konsekwencji to czysta przyjemność dla scenarzysty”.
Współpraca między wydawnictwami tego kalibru wymaga nie tylko artystycznej wizji, ale również skomplikowanych uzgodnień biznesowych. W erze Amalgam Comics z lat 90., gdzie powstały hybrydy takie jak Dark Claw (Batman + Wolverine) czy Spider-Boy (Spider-Man + Superboy), negocjacje były prostsze. Dziś, gdy oba wydawnictwa należą do większych korporacji – Warner Bros. Discovery i Disney – proces ten jest znacznie bardziej złożony.
Wells, który początkowo planował przerwę po napisaniu swojego kontrowersyjnego run’u na „Amazing Spider-Man” (włączając w to rozwód Petera z Mary Jane i romans z Ms. Marvel), nie mógł odmówić szansy pracy nad crossoverem z Batmanem. Ta decyzja pokazuje, jak wyjątkowe są tego typu projekty dla samych twórców, którzy rzadko mają okazję pracować z postaciami konkurencyjnego wydawnictwa.
