Firma Niceboy nie jest zapewne w Polsce aż tak znana, ale nic dziwnego. Producent dopiero wkracza na nasz rynek, ale robi to z rozmachem – wypuszczając na dzień dobry kamerkę sportową VEGA X PRO. I nie bez powodu zestawiłem ją w nagłówku razem z GoPro, a dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Kamery sportowe od zawsze trzymałem na dystans. Powodów było kilka – nie uprawiam aż tak wyczynowych sportów, a do codziennego filmowania czy też wycieczek nadają się inne sprzęty, chociażby Osmo Pocket od DJI. Kilka razy zastanawiałem się jednak, czy aby na pewno nie zakupić tej najbardziej znanej, czyli GoPro. Ceny jednak skutecznie mnie odstraszały, aż wreszcie na moją skrzynkę mailową trafiła „prasówka” o Niceboy.

VEGA X PRO – zestaw

Niceboy VEGA X PRO

Stwierdziłem od razu, że muszę ją mieć i tak oto kamera VEGA X PRO trafiła do mnie. Czego się spodziewałem? Na pewno nie oczekiwałem, że już na dzień dobry ten sprzęt mnie urzeknie. Jednak było inaczej, samo opakowanie udowodniło mi, że mamy do czynienia z poważnie podchodzącym do użytkowników producentem. Wszystko w twardym, kredowym pudełku, podwójnie zabezpieczonym, a w środku w elegancko dostosowanej formie spoczywała kamera.

R E K L A M A

IMG 6023

Moje zaskoczenie było już przy próbie wyciągnięcia sprzętu z rzeczonej formy – przez chwilę byłem przekonany, że kamera jest czymś przymocowana. Okazało się jednak, że nic bardziej mylnego – VEGA X PRO ma swoją wagę i nie jest to na pewno wada. Wiele lat mam do czynienia ze sprzętem technologicznym, zaczynając od aparatów, na smartfonach, czy kamerach kończąc. I wiem dobrze, że waga ma znaczenie. I tak jest też tutaj – nie jest ona za ciężka, ale czuć w rękach, że mamy do czynienia z kawałkiem dobrego sprzętu. I przejdźmy do rzeczy najważniejszej dla wielu, czyli do ceny kamery Niceboy VEGA X PRO. I tutaj zaskoczenie, bo za tak dobre parametry zapłacimy jedynie 549,00 złotych.

Idąc dalej, zacząłem wyciągać poszczególne elementy z opakowania. Byłem mocno i pozytywnie zdziwiony, kiedy okazało się, że pudełko jest dosłownie wypchane po brzegi akcesoriami. Liczba złączek jest tak duża, że zajmie mi na pewno sporo czasu, zanim ogarnę, która z nich ma jakie przeznaczenie. Warto zaznaczyć, że ten zestaw to jedyny i podstawowy, nie jest to „combo” czy „XXL”, po prostu – zestaw standardowy. A w nim, oprócz kamery rzecz jasna i wspomnianych uchwytów znajdziemy… etui wodoszczelne. Tak, nie trzeba bawić się w zakup dodatkowych zestawów. Na dzień dobry otrzymujemy full pakiet, który jest gotowy do pracy.

VEGA X PRO – można i pod wodą

IMG 6036

Sama kamera również jest wodoodporna, jednak wytrzymuje podstawowe „pluskanie” w wodzie. Etui zwiększa wytrzymałość i pozwala na konkretne nurkowanie. Można powiedzieć, że jedyne czego brakuje w pudełku to… kary microSD. A na poważnie – w zestawie dostałem także komplet pasków do mocowania, czego więcej potrzeba?

Niceboy VEGA X PRO

Pierwsze odpalenie kamerki VEGA X PRO trwało… 1-2 sekundy i kamera była gotowa do nagrywania. Podstawowe ustawienia i można iść w teren. Kamera nagrywa w jakości 4K przy 60 klatkach na sekundę, a jeśli będziemy chcieli zwiększyć liczbę klatek to możemy przejść na Full HD, wtedy osiągniemy 120kl/s. Elektronika w kamerze nie należy do tych z grupy „no name”, bo w środku znajdziemy sensor obrazu CMOS Sony. Wszystko zasilane baterią o pojemności 1350 mAh, co – według producenta – daje nam szansę na 115 minut nagrywania. Kamerką wykonamy także fotki w rozdzielczości 20 MPx.

Biorę się za testy i na pewno wrócę z pełną recenzją VEGA X PRO, mając nadzieję, że się nie rozczaruję.


Posłuchaj nas!